AS informuje, że Ernesto Valverde chce szybkiego transferu Juniora Firpo, który według trenera byłby idealnym zastępcą dla Jordiego Alby.
Txingurri postawił właśnie na Juniora Firpo, mimo że 22-latek ma jeszcze pewne braki w defensywie i dość często łapie kontuzje. Trener uznał jednak, że lewy obrońca Betisu powinien być tym piłkarzem, który da odpocząć Jordiemu Albie, kiedy będzie taka potrzeba. W końcówce ubiegłego sezonu Alba był zmęczony i odczuwał trudy rozgrywek. Przez całą kampanię nie miał tak naprawdę prawdziwego zmiennika i teraz Ernesto Valverde chce uniknąć takiej sytuacji.
Barça już przyznała, że interesuje się Juniorem Firpo. Na początku lata Betis żądał kwoty o wiele wyższej niż ta, którą mogła zaproponować Barcelona, jednak ostatnio stanowiska obu stron zbliżyły się do siebie. Transfermarkt wycenia Juniora Firpo na 25 mln euro. Barça natomiast chce zapłacić maksymalnie 20 milionów. Klub nie chce też pozbywać się Juana Mirandy, którego woli wypożyczyć.
AS informuje, że Barcelona ma już zgodę Juniora Firpo na przeprowadzenie transferu. Ernesto Valverde liczy teraz na szybkie zamknięcie operacji, tak aby 22-latek mógł polecieć z drużyną do Stanów Zjednoczonych. Negocjacje z Betisem mogą jednak nie zakończyć się w ciągu tygodnia.
Komentarze (22)