Urugwajski stoper Ronald Araújo zadebiutował w pierwszym zespole w dzisiejszym meczu przeciwko Vissel Kobe i nie krył swojej satysfakcji związanej z tym faktem. W pomeczowym wywiadzie dla Mundo Deportivo zapewniał, że bardzo ambitnie podchodzi do gry w Barcelonie i liczy, że z czasem stanie się częścią pierwszej drużyny. Chciałby dzielić szatnię ze swoim rodakiem, Luisem Suárezem.
- Przybywając tu z Urugwaju, trzeba poświęcić więcej czasu na adaptację, ale mam nadzieję, że dzięki mojej pracy będę mieć więcej okazji do gry. Od dziecka marzyłem o byciu tutaj, ciężko na to pracowałem - powiedział Araujo. Młody Urugwajczyk ma dwóch zawodników, którzy są dla niego punktem odniesienia: "mam Piqué, na którego zawsze spoglądam. Widzę w nim cechy, których muszę się nauczyć, tak jak np. ustawianie się na boisku. A także Diego Godína, punkt odniesienia w moim kraju".
Jeśli chodzi o adaptację, podkreślił, że wszyscy jego koledzy pomagają mu: "to bardzo dobra grupa, wszyscy rozmawiają z nami, wiedząc, że jest to nasze pierwsze zgrupowanie przedsezonowe". Araujo nie przegapił okazji, by przypomnieć o pragnieniu współpracy z Luisem Suárezem: - Luis jest przykładem dla każdego Urugwajczyka, jest punktem odniesienia. Byłoby bardzo miło polecieć do Miami, wypić z nim yerba mate, porozmawiać. Przede wszystkim porozmawiać.
Komentarze (10)