Ivan Rakitić: Chcę wygrać z Barceloną kolejną Ligę Mistrzów

Grzegorz Zioło

22 maja 2019, 11:40

Mundo Deportivo

80 komentarzy

Kilka dni przed finałem Pucharu Króla w Sewilli Ivan Rakitić udzielił wywiadu Mundo Deportivo. Chorwat wypowiedział się między innymi na temat meczu z Valencią, swojej przyszłości, wzmocnień klubu w letnim okienku transferowym, porażki z Liverpoolem czy zdjęcia z targów z Sewilli.

Jak czuje się drużyna przed finałem Pucharu Króla?

Nie będzie łatwo, gramy przeciwko drużynie, która jest w bardzo dobrej formie i ma dużą pewność siebie, mimo że nie awansowała do finału Ligi Europy. Piłkarze Valencii są zjednoczeni, ciężko pracują i będzie trudno z nimi wygrać. To ostatni mecz sezonu, gramy o tytuł i chcemy zakończyć rozgrywki dubletem.

Zespół wciąż czuje się dotknięty po porażce z Liverpoolem?

Do pewnego stopnia tak. Byliśmy najbardziej dotknięci tym, co się stało, ale nadszedł czas, żeby spojrzeć naprzód. Mamy ważny tytuł do zdobycia i chcemy spisać się dobrze. Gramy z zespołem, który jest w wysokiej formie. Musimy rozegrać dobry mecz, włożyć wiele wysiłku i ruszyć po zwycięstwo.

Co wydarzyło się na Anfield?

Gdybym mógł wyjaśnić to w ciągu pół minuty albo chociaż pół godziny... Co się stało? Ogólnie w sporcie dzieją się rzeczy, których nie da się uzasadnić. Jak wyjaśnić to, że najszybszy człowiek na świecie biega sto metrów w czasie poniżej dziesięciu sekund? Nie musimy powtarzać, że powinniśmy wyciągnąć wnioski, ponieważ mówiliśmy to już rok temu, tylko że to doświadczenie musi nas jeszcze bardziej zjednoczyć. Nikt nie będzie miał większej motywacji do zwycięstwa w przyszłym sezonie niż my. Barça będzie chciała wygrać wszystko. Piłka nożna po raz kolejny dała nam trudną lekcję, ale musimy zostawić ją za sobą i dobrze przygotować się do finału Pucharu Króla oraz do przyszłego sezonu.

To odpowiedni moment, by zacząć nowy rozdział?

To bardzo ważne, trzeba patrzeć naprzód i przygotować się na to, co przed nami. Jeśli zakończymy sezon z dubletem i grą w półfinale Ligi Mistrzów, należy go uznać za bardzo pozytywny. Pamiętam swój pierwszy rok w Barcelonie, przyszedłem do drużyny, która w poprzednim sezonie nie zdobyła żadnego trofeum. Teraz mamy szanse na dublet i awansowaliśmy do półfinału Ligi Mistrzów, a wydaje się, że niczego nie osiągnęliśmy. Nie może tak być. To bardzo pozytywny sezon, w którym graliśmy coraz lepiej. Przez cały rok byliśmy zdecydowanie najlepsi w Lidze i Pucharze Króla. Oczywiście są szczegóły, które należy poprawić, ale to dobra kampania w naszym wykonaniu.

Priorytetowe traktowanie Ligi Mistrzów mogło być problemem?

Nie sądzę, ponieważ do meczu na Anfield radziliśmy sobie bardzo dobrze. Nie było tak, że traktowaliśmy priorytetowo Ligę Mistrzów, mówiąc, że zobaczymy, co wydarzy się w LaLidze i Pucharze Króla.

Czyli priorytetem były dla was trzy tytuły?

Ja zawsze chcę wygrywać. Jutro na treningu będę chciał być lepszy w wewnętrznej gierce. Kiedy gram z córką w chińczyka, pozwalam jej wygrać, ale ja zawsze chcę zwyciężać. Po to tutaj jesteśmy. Liga Mistrzów jest bardzo ważna, ale na co dzień gramy w LaLidze i przez cały sezon widać, kto jest najlepszy. Chcemy jednak wygrywać wszystko, także Superpuchar.

Jesteś najczęściej wystawianym graczem przez Ernesto Valverde, podobnie było u Luisa Enrique. Jak to wyjaśnisz?

Wolałbym, żeby to oni odpowiedzieli na to pytanie (śmiech). Ja mogę powiedzieć, że poświęcam wszystko piłce nożnej, żyję nią 24 godziny na dobę i chcę oglądać wszystko. Czasem mój agent i moja żona muszą mnie trochę kontrolować. Chcę wykorzystać szansę, jaką daje mi gra w najlepszej drużynie na świecie, i pokazywać się z jak najlepszej strony.

Dużo mówi się o tym, że możesz odejść z Barcelony w letnim okienku.

To sytuacja, której nie stworzyłem ja. Ze swojej strony nie mam żadnych wątpliwości. Mam trzy lata kontraktu i chcę pozostać w tym miejscu, ponieważ czuję się tu szczęśliwy. Robię wszystko bardzo dobrze i nie myślę o niczym innym. Rozumiem, że o tym się mówi i każdy ma swoją opinię. Szanuję to, jednak nigdy nie rozważałem odejścia.

Niektórzy łączą cię z Interem. Dlaczego?

Nie wiem, nie umiem tego wyjaśnić. Bardzo szanuję inne zespoły. Inter to wielki klub i w tym sezonie mierzyliśmy się z nim. Mam tam kolegów z reprezentacji i szanuję ich, ale to niczego nie zmienia. Jestem tu, gdzie chcę być. Jeśli Inter myśli o sprowadzeniu mnie, oznacza to, że dobrze wykonuję swoją pracę, ale jestem szczęśliwy w Barcelonie, moja rodzina również, a córki są zadowolone. O niczym innym nie myślę.

A jeśli pojawi się oferta z PSG, tak jak w zeszłym sezonie?

Wtedy porozmawiamy, wypijemy kawę i tyle. Mam szacunek do wszystkich drużyn. Kiedy pojawia się taka oferta, czuję się dumny, ponieważ to oznacza, że dobrze się spisuję.

Co zostało ci do zdobycia w Barcelonie?

Chciałbym wygrać kolejną Ligę Mistrzów i zdobyć jeszcze wiele trofeów. Mam nadzieję, że uda się rozegrać tak perfekcyjny sezon, jak mój pierwszy w Barcelonie.

Czujesz wsparcie od kibiców?

Tak, bardzo duże. Właśnie dlatego zdziwiłem się, kiedy przyszli odwiedzić mnie w domu. To był człowiek, którego znam, ponieważ często przebywa w Ciutat Esportiva. On i jego syn przyszli, żeby przekazać mi wsparcie, i zaoferowali mi tablicę z podziękowaniem. Otrzymuję od kibiców wiele wsparcia, dlatego mają szczególne miejsce w moim domu.

Co jeszcze ci powiedzieli?

Powtarzali wiele razy, że chcieliby, żebym został tu jeszcze przez wiele lat, i że są mną zachwyceni. Ja czuję się tutaj bardzo dobrze i widzę, że ludzie traktują nas ciepło.

Czy to wpływa na twoją decyzję, by nie przyjmować ofert z innych klubów?

Oczywiście, opinia moich bliskich i kibiców jest dla mnie bardzo ważna. Kiedy wychodzę na boisko i słyszę aplauz i przyśpiewki na swoją cześć, to najpiękniejsza rzecz, jaka może się przydarzyć. Mam nadzieję, że będzie tak w każdym meczu.

Klub przeprowadził już pierwszy transfer, który ma pomóc w odzyskaniu Ligi Mistrzów. Co sądzisz o Frenkiem de Jongu?

Cieszę się, że go sprowadzono. Przede wszystkim przychodzi młody, bardzo dobry zawodnik i podoba mi się, że klub wciąż się wzmacnia. Cieszymy się z każdego dobrego piłkarza, który może do nas trafić. Każdy ma jednak swoje miejsce w zespole. Jestem przekonany, że de Jong nie przychodzi na moje miejsce, ponieważ jest ono zajęte. Życzę mu dużo szczęścia i mam do niego pełen szacunek. Poza tym gra na pozycji, która nie jest moja, i nie rozumiem, dlaczego wiąże się jego transfer ze mną. W Ajaksie i w reprezentacji gra gdzie indziej. Cieszę się, że przychodzi, i mam nadzieję, że obecnie spędza dobrze czas w Barcelonie. Jest tu mile widziany.

Prezydent zapewnił też, że Ernesto Valverde zostanie na stanowisku trenera. Ludzie byli niesprawiedliwi wobec niego?

Zawsze szanujemy opinie innych ludzi, ale, jak powiedział sam trener, dziesięć dni temu sezon był znakomity, a teraz wydaje się, że jest zupełnie inaczej. Rozumiemy, że taki jest futbol, bardzo chcieliśmy wygrać Ligę Mistrzów. Po pierwszym meczu zapowiadało się bardzo dobrze, ale to o niczym nie świadczyło. Trener i sztab szkoleniowy wykonują fantastyczną pracę, to bardzo ważne, że mamy takiego szkoleniowca, i cieszę się ze słów prezydenta. To dla nas perfekcyjny trener.

Rozumiesz opinie, że Barça zatraciła swój styl?

Nie uważam, żeby Barcelona zgubiła swój model gry. W dziewięćdziesięciu kilku procentach meczów mamy wyższe posiadanie piłki niż rywale, dominujemy i decydujemy o przebiegu gry. Zmienił się styl gry innych drużyn, które wykonały krok do przodu. Nie mówię o konkretnym zespole, tylko o wszystkich. Próbowały wyciągnąć wnioski z poprzednich lat, a kiedy rywale dają nam więcej przestrzeni, musimy to wykorzystywać.

Skoro w lidze wygrywacie z taką przewagę, dlaczego nie wychodzi wam w Lidze Mistrzów?

Chcielibyśmy wiedzieć, ponieważ już byśmy to zmienili. Trudno to wyjaśnić i zrozumieć. Nas również bardzo to boli. Chcemy wygrać Ligę Mistrzów tak samo jak LaLigę i Puchar Króla, chociaż rozumiemy, że panuje inne nastawienie na Champions League. Chcemy uczyć się z różnych detali, żeby się wzmacniać. Mamy nadzieję, że zostawimy to za sobą i w przyszłym sezonie wygramy.

LaLiga bardzo różni się od Ligi Mistrzów?

LaLiga daje margines błędu, którego nie ma w Lidze Mistrzów. Wymagania w Europie są bardzo wysokie i nie ma miejsca na błąd. Liczą się wszystkie detale. Musimy się poprawić w tym aspekcie, żeby wszystko działało na sto procent.

Macie blokadę w Lidze Mistrzów?

Nie. Gdyby tak było, nie dotarlibyśmy do półfinałów i nie rozegralibyśmy tak dobrych meczów. Piłka nożna może wydawać się łatwa, ale na boisku jest bardzo trudna.

Jeżeli zdobędziecie dublet, będziesz chciał go świętować?

Oczywiście. To moment, żeby być razem z kibicami. Takie rzeczy trzeba z nimi świętować. Jeśli wygramy, bedziemy chcieli w jakiś sposób celebrować to razem.

Jak ocenisz ten sezon, jeżeli zdobędziecie Puchar Króla?

Na osiem i pół. Dublet nie zdarza się zbyt często, byłby to dziewiąty przypadek w historii klubu. Byłby to fantastyczny sezon i obyśmy co roku mogli świętować dublet, co wydaje się takie proste.

Coraz więcej mówi się o transferze Antoine'a Griezmanna, który zapowiedział już, że nie zostanie w Atlético na przyszły sezon. Podoba ci się ten zawodnik?

Oczywiście, bardzo mi się podoba. Oprócz tego, że w zeszłym roku pozbawił mnie wielkiego marzenia, jakim było mistrzostwo świata, co przyjąłem raczej negatywnie (śmiech). To jednak zawodnik na najwyższym poziomie, jeden z najlepszych na świecie i oczywiście chciałbym, żeby grał w mojej drużynie. To profesjonalista, który wygrał w swojej karierze prawie wszystko i na pewno może coś wnieść do każdego zespołu.

Może mu zaszkodzić film, który nagrał w zeszłym roku, żeby odrzucić ofertę Barçy?

Trzeba mu pogratulować, ponieważ pokazał miłość i przywiązanie do swojego klubu. Nie była to decyzja przeciwko Barcelonie czy komukolwiek, tylko na korzyść Atlético. Gratuluję mu tej decyzji i jeśli przejdzie do nas, uścisnę mu dłoń i powiem, że szanuję go, ponieważ nie jest łatwo podjąć takie decyzje, w zeszłym roku o zostaniu, a w tym o odejściu. Wszyscy dobrzy zawodnicy są u nas mile widziani.

Jak wyglądała sytuacja ze zdjęciem z targów w Sewilli?

Według mnie nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Ludzie mają rodziny i dzieci, i kiedy mają wolny dzień, chcą spędzać z nimi czas, zwłaszcza w tak ciężkich chwilach. Moja rodzina była w Sewilli i chciałem tam pojechać, żeby się z nią zobaczyć. Tak się zdarzyło, że trwały w tym czasie targi, ale dla mnie to był zwykły dzień, w którym wyszedłem coś zjeść z rodziną. W tamtym momencie nie miałem ochoty widzieć się ani rozmawiać z żadnym z moich przyjaciół. Mam dość doświadczenia, by rozumieć takie rzeczy. Po prostu wyszlismy coś zjeść, zrobiłem sobie zdjęcie z przyjacielem, którego znam z pobytu w Sevilli, a później wróciliśmy do domu. Niczego nie świętowałem. Nie zamierzałem się widzieć z nikim konkretnym, tylko spędzić czas z rodziną. Przebywanie z bliskimi to najlepszy sposób, by pozbyć się presji, gdy coś złego dzieje się w pracy. Chciałem nabrać sił dzięki swojej żonie i córkom, pobawić się z nimi i zmienić nastawienie.

Rozumiesz złość ze strony części kibiców?

Rozumiem to i szanuję. Rozmawiałem o tym z moimi bliskimi. Nie jestem na nikogo zły. Chcę, żeby kibice wiedzieli, że przywiązanie do klubu i ludzi, którzy zawsze są ze mną, jest dla mnie szczególnie ważne. Mam szczęście, że mogę grać w Barcelonie.

Co powiedziałbyś tym kibicom?

Wyjaśniłbym im tę sytuację i poprosił, żeby wczuli się w moją rolę i zrozumieli, że chcę spędzać czas z rodziną, że nie miałem zamiaru wyjść do ludzi, żeby się pobawić, tylko chciałem zobaczyć uśmiechy na twarzach moich córek, które dają mi więcej sił niż cokolwiek innego.

Fot. El Hormiguero / CC BY-NC 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Na początku sezonu pisałem, że nie powinien grać, bo gra słabo to dużo ludzi pisało, że nie ma zmiennika na jego pozycję tak samo jak na Busquetsa. Wtedy był jeszcze Denis, Rafinha. Teraz przyszedł De Jong i to też nie jego pozycja, więc mu chyba mamy samych pomocników, którzy grają z lewej strony boiska. Rafinha, Denis, Vidal, Arthur, Cou - wszyscy grają na jednej pozycji a Rakitic i Busquets nie mają zmienników. Haha

@VenoM niech sie Rakieta z Busim na defensywnym zmieniają i niech spiernicza z tamtej strony XD
« Powrót do wszystkich komentarzy