Ivan Rakitić: Chcę wygrać z Barceloną kolejną Ligę Mistrzów

Grzegorz Zioło

22 maja 2019, 11:40

Mundo Deportivo

80 komentarzy

Kilka dni przed finałem Pucharu Króla w Sewilli Ivan Rakitić udzielił wywiadu Mundo Deportivo. Chorwat wypowiedział się między innymi na temat meczu z Valencią, swojej przyszłości, wzmocnień klubu w letnim okienku transferowym, porażki z Liverpoolem czy zdjęcia z targów z Sewilli.

Jak czuje się drużyna przed finałem Pucharu Króla?

Nie będzie łatwo, gramy przeciwko drużynie, która jest w bardzo dobrej formie i ma dużą pewność siebie, mimo że nie awansowała do finału Ligi Europy. Piłkarze Valencii są zjednoczeni, ciężko pracują i będzie trudno z nimi wygrać. To ostatni mecz sezonu, gramy o tytuł i chcemy zakończyć rozgrywki dubletem.

Zespół wciąż czuje się dotknięty po porażce z Liverpoolem?

Do pewnego stopnia tak. Byliśmy najbardziej dotknięci tym, co się stało, ale nadszedł czas, żeby spojrzeć naprzód. Mamy ważny tytuł do zdobycia i chcemy spisać się dobrze. Gramy z zespołem, który jest w wysokiej formie. Musimy rozegrać dobry mecz, włożyć wiele wysiłku i ruszyć po zwycięstwo.

Co wydarzyło się na Anfield?

Gdybym mógł wyjaśnić to w ciągu pół minuty albo chociaż pół godziny... Co się stało? Ogólnie w sporcie dzieją się rzeczy, których nie da się uzasadnić. Jak wyjaśnić to, że najszybszy człowiek na świecie biega sto metrów w czasie poniżej dziesięciu sekund? Nie musimy powtarzać, że powinniśmy wyciągnąć wnioski, ponieważ mówiliśmy to już rok temu, tylko że to doświadczenie musi nas jeszcze bardziej zjednoczyć. Nikt nie będzie miał większej motywacji do zwycięstwa w przyszłym sezonie niż my. Barça będzie chciała wygrać wszystko. Piłka nożna po raz kolejny dała nam trudną lekcję, ale musimy zostawić ją za sobą i dobrze przygotować się do finału Pucharu Króla oraz do przyszłego sezonu.

To odpowiedni moment, by zacząć nowy rozdział?

To bardzo ważne, trzeba patrzeć naprzód i przygotować się na to, co przed nami. Jeśli zakończymy sezon z dubletem i grą w półfinale Ligi Mistrzów, należy go uznać za bardzo pozytywny. Pamiętam swój pierwszy rok w Barcelonie, przyszedłem do drużyny, która w poprzednim sezonie nie zdobyła żadnego trofeum. Teraz mamy szanse na dublet i awansowaliśmy do półfinału Ligi Mistrzów, a wydaje się, że niczego nie osiągnęliśmy. Nie może tak być. To bardzo pozytywny sezon, w którym graliśmy coraz lepiej. Przez cały rok byliśmy zdecydowanie najlepsi w Lidze i Pucharze Króla. Oczywiście są szczegóły, które należy poprawić, ale to dobra kampania w naszym wykonaniu.

Priorytetowe traktowanie Ligi Mistrzów mogło być problemem?

Nie sądzę, ponieważ do meczu na Anfield radziliśmy sobie bardzo dobrze. Nie było tak, że traktowaliśmy priorytetowo Ligę Mistrzów, mówiąc, że zobaczymy, co wydarzy się w LaLidze i Pucharze Króla.

Czyli priorytetem były dla was trzy tytuły?

Ja zawsze chcę wygrywać. Jutro na treningu będę chciał być lepszy w wewnętrznej gierce. Kiedy gram z córką w chińczyka, pozwalam jej wygrać, ale ja zawsze chcę zwyciężać. Po to tutaj jesteśmy. Liga Mistrzów jest bardzo ważna, ale na co dzień gramy w LaLidze i przez cały sezon widać, kto jest najlepszy. Chcemy jednak wygrywać wszystko, także Superpuchar.

Jesteś najczęściej wystawianym graczem przez Ernesto Valverde, podobnie było u Luisa Enrique. Jak to wyjaśnisz?

Wolałbym, żeby to oni odpowiedzieli na to pytanie (śmiech). Ja mogę powiedzieć, że poświęcam wszystko piłce nożnej, żyję nią 24 godziny na dobę i chcę oglądać wszystko. Czasem mój agent i moja żona muszą mnie trochę kontrolować. Chcę wykorzystać szansę, jaką daje mi gra w najlepszej drużynie na świecie, i pokazywać się z jak najlepszej strony.

Dużo mówi się o tym, że możesz odejść z Barcelony w letnim okienku.

To sytuacja, której nie stworzyłem ja. Ze swojej strony nie mam żadnych wątpliwości. Mam trzy lata kontraktu i chcę pozostać w tym miejscu, ponieważ czuję się tu szczęśliwy. Robię wszystko bardzo dobrze i nie myślę o niczym innym. Rozumiem, że o tym się mówi i każdy ma swoją opinię. Szanuję to, jednak nigdy nie rozważałem odejścia.

Niektórzy łączą cię z Interem. Dlaczego?

Nie wiem, nie umiem tego wyjaśnić. Bardzo szanuję inne zespoły. Inter to wielki klub i w tym sezonie mierzyliśmy się z nim. Mam tam kolegów z reprezentacji i szanuję ich, ale to niczego nie zmienia. Jestem tu, gdzie chcę być. Jeśli Inter myśli o sprowadzeniu mnie, oznacza to, że dobrze wykonuję swoją pracę, ale jestem szczęśliwy w Barcelonie, moja rodzina również, a córki są zadowolone. O niczym innym nie myślę.

A jeśli pojawi się oferta z PSG, tak jak w zeszłym sezonie?

Wtedy porozmawiamy, wypijemy kawę i tyle. Mam szacunek do wszystkich drużyn. Kiedy pojawia się taka oferta, czuję się dumny, ponieważ to oznacza, że dobrze się spisuję.

Co zostało ci do zdobycia w Barcelonie?

Chciałbym wygrać kolejną Ligę Mistrzów i zdobyć jeszcze wiele trofeów. Mam nadzieję, że uda się rozegrać tak perfekcyjny sezon, jak mój pierwszy w Barcelonie.

Czujesz wsparcie od kibiców?

Tak, bardzo duże. Właśnie dlatego zdziwiłem się, kiedy przyszli odwiedzić mnie w domu. To był człowiek, którego znam, ponieważ często przebywa w Ciutat Esportiva. On i jego syn przyszli, żeby przekazać mi wsparcie, i zaoferowali mi tablicę z podziękowaniem. Otrzymuję od kibiców wiele wsparcia, dlatego mają szczególne miejsce w moim domu.

Co jeszcze ci powiedzieli?

Powtarzali wiele razy, że chcieliby, żebym został tu jeszcze przez wiele lat, i że są mną zachwyceni. Ja czuję się tutaj bardzo dobrze i widzę, że ludzie traktują nas ciepło.

Czy to wpływa na twoją decyzję, by nie przyjmować ofert z innych klubów?

Oczywiście, opinia moich bliskich i kibiców jest dla mnie bardzo ważna. Kiedy wychodzę na boisko i słyszę aplauz i przyśpiewki na swoją cześć, to najpiękniejsza rzecz, jaka może się przydarzyć. Mam nadzieję, że będzie tak w każdym meczu.

Klub przeprowadził już pierwszy transfer, który ma pomóc w odzyskaniu Ligi Mistrzów. Co sądzisz o Frenkiem de Jongu?

Cieszę się, że go sprowadzono. Przede wszystkim przychodzi młody, bardzo dobry zawodnik i podoba mi się, że klub wciąż się wzmacnia. Cieszymy się z każdego dobrego piłkarza, który może do nas trafić. Każdy ma jednak swoje miejsce w zespole. Jestem przekonany, że de Jong nie przychodzi na moje miejsce, ponieważ jest ono zajęte. Życzę mu dużo szczęścia i mam do niego pełen szacunek. Poza tym gra na pozycji, która nie jest moja, i nie rozumiem, dlaczego wiąże się jego transfer ze mną. W Ajaksie i w reprezentacji gra gdzie indziej. Cieszę się, że przychodzi, i mam nadzieję, że obecnie spędza dobrze czas w Barcelonie. Jest tu mile widziany.

Prezydent zapewnił też, że Ernesto Valverde zostanie na stanowisku trenera. Ludzie byli niesprawiedliwi wobec niego?

Zawsze szanujemy opinie innych ludzi, ale, jak powiedział sam trener, dziesięć dni temu sezon był znakomity, a teraz wydaje się, że jest zupełnie inaczej. Rozumiemy, że taki jest futbol, bardzo chcieliśmy wygrać Ligę Mistrzów. Po pierwszym meczu zapowiadało się bardzo dobrze, ale to o niczym nie świadczyło. Trener i sztab szkoleniowy wykonują fantastyczną pracę, to bardzo ważne, że mamy takiego szkoleniowca, i cieszę się ze słów prezydenta. To dla nas perfekcyjny trener.

Rozumiesz opinie, że Barça zatraciła swój styl?

Nie uważam, żeby Barcelona zgubiła swój model gry. W dziewięćdziesięciu kilku procentach meczów mamy wyższe posiadanie piłki niż rywale, dominujemy i decydujemy o przebiegu gry. Zmienił się styl gry innych drużyn, które wykonały krok do przodu. Nie mówię o konkretnym zespole, tylko o wszystkich. Próbowały wyciągnąć wnioski z poprzednich lat, a kiedy rywale dają nam więcej przestrzeni, musimy to wykorzystywać.

Skoro w lidze wygrywacie z taką przewagę, dlaczego nie wychodzi wam w Lidze Mistrzów?

Chcielibyśmy wiedzieć, ponieważ już byśmy to zmienili. Trudno to wyjaśnić i zrozumieć. Nas również bardzo to boli. Chcemy wygrać Ligę Mistrzów tak samo jak LaLigę i Puchar Króla, chociaż rozumiemy, że panuje inne nastawienie na Champions League. Chcemy uczyć się z różnych detali, żeby się wzmacniać. Mamy nadzieję, że zostawimy to za sobą i w przyszłym sezonie wygramy.

LaLiga bardzo różni się od Ligi Mistrzów?

LaLiga daje margines błędu, którego nie ma w Lidze Mistrzów. Wymagania w Europie są bardzo wysokie i nie ma miejsca na błąd. Liczą się wszystkie detale. Musimy się poprawić w tym aspekcie, żeby wszystko działało na sto procent.

Macie blokadę w Lidze Mistrzów?

Nie. Gdyby tak było, nie dotarlibyśmy do półfinałów i nie rozegralibyśmy tak dobrych meczów. Piłka nożna może wydawać się łatwa, ale na boisku jest bardzo trudna.

Jeżeli zdobędziecie dublet, będziesz chciał go świętować?

Oczywiście. To moment, żeby być razem z kibicami. Takie rzeczy trzeba z nimi świętować. Jeśli wygramy, bedziemy chcieli w jakiś sposób celebrować to razem.

Jak ocenisz ten sezon, jeżeli zdobędziecie Puchar Króla?

Na osiem i pół. Dublet nie zdarza się zbyt często, byłby to dziewiąty przypadek w historii klubu. Byłby to fantastyczny sezon i obyśmy co roku mogli świętować dublet, co wydaje się takie proste.

Coraz więcej mówi się o transferze Antoine'a Griezmanna, który zapowiedział już, że nie zostanie w Atlético na przyszły sezon. Podoba ci się ten zawodnik?

Oczywiście, bardzo mi się podoba. Oprócz tego, że w zeszłym roku pozbawił mnie wielkiego marzenia, jakim było mistrzostwo świata, co przyjąłem raczej negatywnie (śmiech). To jednak zawodnik na najwyższym poziomie, jeden z najlepszych na świecie i oczywiście chciałbym, żeby grał w mojej drużynie. To profesjonalista, który wygrał w swojej karierze prawie wszystko i na pewno może coś wnieść do każdego zespołu.

Może mu zaszkodzić film, który nagrał w zeszłym roku, żeby odrzucić ofertę Barçy?

Trzeba mu pogratulować, ponieważ pokazał miłość i przywiązanie do swojego klubu. Nie była to decyzja przeciwko Barcelonie czy komukolwiek, tylko na korzyść Atlético. Gratuluję mu tej decyzji i jeśli przejdzie do nas, uścisnę mu dłoń i powiem, że szanuję go, ponieważ nie jest łatwo podjąć takie decyzje, w zeszłym roku o zostaniu, a w tym o odejściu. Wszyscy dobrzy zawodnicy są u nas mile widziani.

Jak wyglądała sytuacja ze zdjęciem z targów w Sewilli?

Według mnie nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Ludzie mają rodziny i dzieci, i kiedy mają wolny dzień, chcą spędzać z nimi czas, zwłaszcza w tak ciężkich chwilach. Moja rodzina była w Sewilli i chciałem tam pojechać, żeby się z nią zobaczyć. Tak się zdarzyło, że trwały w tym czasie targi, ale dla mnie to był zwykły dzień, w którym wyszedłem coś zjeść z rodziną. W tamtym momencie nie miałem ochoty widzieć się ani rozmawiać z żadnym z moich przyjaciół. Mam dość doświadczenia, by rozumieć takie rzeczy. Po prostu wyszlismy coś zjeść, zrobiłem sobie zdjęcie z przyjacielem, którego znam z pobytu w Sevilli, a później wróciliśmy do domu. Niczego nie świętowałem. Nie zamierzałem się widzieć z nikim konkretnym, tylko spędzić czas z rodziną. Przebywanie z bliskimi to najlepszy sposób, by pozbyć się presji, gdy coś złego dzieje się w pracy. Chciałem nabrać sił dzięki swojej żonie i córkom, pobawić się z nimi i zmienić nastawienie.

Rozumiesz złość ze strony części kibiców?

Rozumiem to i szanuję. Rozmawiałem o tym z moimi bliskimi. Nie jestem na nikogo zły. Chcę, żeby kibice wiedzieli, że przywiązanie do klubu i ludzi, którzy zawsze są ze mną, jest dla mnie szczególnie ważne. Mam szczęście, że mogę grać w Barcelonie.

Co powiedziałbyś tym kibicom?

Wyjaśniłbym im tę sytuację i poprosił, żeby wczuli się w moją rolę i zrozumieli, że chcę spędzać czas z rodziną, że nie miałem zamiaru wyjść do ludzi, żeby się pobawić, tylko chciałem zobaczyć uśmiechy na twarzach moich córek, które dają mi więcej sił niż cokolwiek innego.

Fot. El Hormiguero / CC BY-NC 2.0

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Z Valverde niestety się nie uda. 

"Nikt nie będzie miał większej motywacji do zwycięstwa w przyszłym sezonie niż my." Ah shit, here we go again.

Rakieta, słuchaj, jak Ty chcesz zawsze wygrywać, to na boisku trzeba za3,14erdalać! Widziałeś jak harowali piłkarze z Liverpoolu? Widziałeś ile i jak szybko biegali? To po nich był o widać, że chcą wygrać! Więc albo zacznijcie w tej naszej pomocy też tyle biegać i harować, albo nie piszcie mi Wy, że chcecie wszystko wygrywać. 

Proszę Cię odejdź. Z tobą ciężko będzie wygrać LM. Dla mnie nie ma nawet takiej opcji, że de Jong przyjdzie na ławkę. On do pomocy wniesie duże wzmocnienie. Szacun dla Chorwata, ale powinien odejść lub chociaż być zmiennikiem DP. Niestety czuję, że zosranie, zwłaszcza, że zostanie i Valverde. Najgorsze, jest to, że za rok nie dostaniemy tyle co teraz. Znając Barcę odejdzie za żałosne 10 mln.

chyba w nowym zespole 

Ivan za rok znowu będzie wyciągał wnioski z nie wyciagniętych wnioskòw po nie wyciągniętych wnioskach z poprzednich edycji LM. Wszystko robił dobrze, tak jak Valverde. Co do De Jonga...Właśnie po to przychodzi by zająć Twoje miejsce. Nie wyobrażam sobie,że gra Rakitić a brakuje miejsca dla Busiego. Co by nie było grającego na niższym poziomie w tym kończącym się sezonie Ale na pewno grał zdecydowanie lepiej od Chorwata. W 90% meczów Ivan był do zmiany jako pierwszy ale zawsze jakimś cudem schodzili robiący różnicę Arthur albo Vidal. Zawsze kiedy gra Rakieta,porusza się jak wóz z węglem,zwalnia akcję,gra do najbliższego, nie uderza na bramkę z dystansu a ponoć ma takie kopyto. Jeśli doskoczy do niego przeciwnik i go mocno pressuje to przeważnie wymusza faul. Pomocnik w moim mniemaniu musi choć trochę dryblować i często brać ciężar gry na siebie jak robi to Busi. U Ivana nie widzę cech, które wyróżniałyby to na tyle by mógł dostawać tyle minut i praktycznie nie być ściaganym z boiska. Valverde podąża trochę ścieżką Lucho i w tej chwili. Stara się wyodrębnić ofensywne trio w ataku a reszta broni dostępu do bramki. Taki styl, bez środka pola, kreatywnego i niemyślącego i małoodpowiedzialnego nie przyniesie Barcie sukcesów. Wszyscy mówią,łącznie z piłkarzami ,że Barca dalej utrzymuje swoją filozofię. A to nieprawda! Już dawno od niej odeszła tylko nikt nie chce tego głośno powiedzieć i udaje że wszystko jest w porządku. To wszystko idzie w bardzo złym kierunku. Przykład La Masia. Już dawno trzeba wyciągać młodzież i dawać im grać, zwłaszcza u siebie. Może lepiej szkolić ale nie mnie to oceniać. To naprawdę była kiedyś Szkoła a teraz tylko szkółka. Myślę że zmiana trenera i pozbycie się kilku nieprzydatnych i wypalonych zawodników jest konieczne i obowiązkowo zmiana stylu na bardziej ofensywny,szybszy jak za Papa czy Lucho.

Każdy chce ale to niemożliwe przy tak defensywnym trenerze broniącym wyniku 1-0

Za 40 to oni mogą sobie kupić Freda (dali 60). Gwiazde ligi ukrainśkiej, a nie gościa który jeszcze przez następne cztery sezony będzie świetnym pomocnikiem. Ilu jest dobrych pomocnikow o jego profilu, czyli charującego w defensywie ale i świetnie podającego?  Na myśl przychodzi mi tylko on, Pjanic, Modric, Verratti i Vidal. 

To graj a nie patrz na boisku jak wszyscy z przeciwnicy zapierdzielają gdy Ty patrzysz.

Większość z Was ma kompletną rację. On już jest skończony w Barcie i jego perfekcyjny trener. Niech zabiera się już ten nicpoń.

Za marzenia sie nie placi, jednak za Valverde to tylko wlasnie marzenia zostają

Uwielbiam te utarte frazesy, jak za Ryjka ala "Musimy ciężko pracować". Nie wiem co mnie bardziej wkurza, ich gra czy te wywiady. Trzeba zrobić czystkę jeśli chcemy coś znaczyć w rozgrywkach europejskich bo wielkość nie pokazują mecze z Betisem czy Levante. Te towarzystwo wzajemnej adoracji już LM nie zdobędzie, zwłaszcza z Valverde, musiałby sie stać jakiś cud na miarę tego co było w Seefeld na małej skoczni.

Gadają i gadają jak to ich boli odpadnięcie itd., a jak przychodzi mecz to biegają na pół gwizdka i biegają mniej niż drużyny w ekstraklasie. Widać, że Barca nie motywuję się specjalnie na LM bo gra tam tak samo jak w laliga tylko, że w LM reszta zespołów prezentuje dużo wyższy poziom i motywację gryząc trawę.

Dzięki Ivan, ale Barca da sobie radę bez Ciebie.

Nie kompromituj się z tą LM

Najbardziej wymowne zdanie o jego podejściu do gry i tego jak się prezentuje na boisku: "Wszystko robię bardzo dobrze" -_-

Lizidup trenera, kolega wszystkich, trener z odrobiną asertywności by go posadził na ławce żeby grał ogony.

"Nikt nie będzie miał większej motywacji do zwycięstwa w przyszłym sezonie niż my. "                     I tak co sezon...  Mam nadzieję, że jednak Barca pożegna się z Ivanem, chyba już najwyższa pora. 

Wywiad mdły równie bardzo jak gra Rakiticia w ostatnich trzech latach. 
Nic poza poprawnością się nie dowiecie, można zaoszczędzić sobie te 10 minut.

Myślę, że Rakitić chce po prostu Barcę wydymać. On moim zdaniem ma świadomość, że jego szczyt formy powoli mija a do tego klub zakupił na jego pozycję młodego i zdolnego De Jonga, który go wygryzie ze składu więc... ława, wysoka pensja do końca kontraktu i odejście za darmo do innego klubu, który nie musząc płacić Barcelonie za jego zakup będzie mógł  Chorwatowi dać wysoką  gażę, nawet wyższą niż ma obecnie w naszym klubie.

Dobry był zawodnik, dużo zrobił dla klubu ale pora się pożegnać

Wypowiedzi co niektórych zawodników(Alba i Ivan) utwierdzają mnie w przekonaniu że to towarzystwo wzajemnej adoracji trzeba przewietrzyć, bo co niektórzy są pewni że czego by nie pokazali na boisku to i tak mają pierwszy skład. Ta wizja to katastrofa dla dzieciaków ze szkółki i młodych talentów które można by zakupić.

Widze ze Ivan lubi pograc w fife. Skoro odejdzie do slabszego klubu to chociaz w fife zdobedzie Lige Mistrzow . 

Trzeba było pobiegać w meczu z Liverpoolem anie myślami byłeś na festynie w Sevilli xD 

nie  mogłem się nadziwić że chcą go sprzedać ale od rewanżu na Anfield jestem krańcowo do niego zniechęcony... w kolejności: Valverde, Coutinho, Rakitic, Busquets i Alba- to towarzystwo nie ma sensu i nie jest w stanie konkurować na poziomie półfinału LM, grupa i lokalne gierki z Huescami jak najbardziej są dla nich

Świetny chłopak i znakomity piłkarz dla mnie jeden z najlepszych w tym sezonie w Barcelonie. Oby pozostał na następny sezon co spowoduje większą konkurencje w zespole. Nie ma nic za darmo, niech de Jong czy Arthur powygrywają rywalizacje a nie dostają coś z urzędu.

Cis dupę do Manchesteru Rakieta a nie kibiców tylko irytujesz swoją gra i wypowiedziami 

Jak na razie to słabo sytuacja wygląda z Arthurem i stąd gadka Rakiticia o de Jong. Rakieta to pewniak do pierwszego składu i Busi też. Problem jest w tym trzecim i w zmiennikach. Arthur na razie ma tylko przebłyski i brak stabilizacji a Vidal mało zgrany i chyba jednak z brakami technicznymi, zwłaszcza przy dużym pressingu. Alenia i Puig to jednak jeszcze małolaty , które nie są gotowe na walkę z topowymi drużynami, takimi jak Liverpool czy City. Brakło w tym roku argumentów w środku pola i solidnego zmiennika dla Alby. Władze klubu zdają sobie z tego sprawę i tu pójdą zmiany.

Jak valverde jest dla niego takim perfekcyjnym trenerem to niech sobie z nim idzie do innego klubu, my potrzebujemy świeżości i młodości w pomocy i nowego trenera który na nowo to wszystko poukłada

Teraz nagle się daje córce. To się nazywa szukanie wymówek

Jeżeli zmienimy trenera, to jak najbardziej jest to możliwe.

Ivan jest jednym z moich ulubionych graczy,podobnie jak Suarez,ale co mieli najlepsze już dali.Idealne kandydatury na ławkę,problem w tym,że taki Suarez pobiera sporą pensję i taki zawodnik na ławce siedzieć nie może.Jeśli Ivan zgodzi się być zmiennikiem,to świetnie,choć na dziś to raczej powinno dotyczyć Sergio.Wiadomo jednak,że wychowanek ,legenda itd.Nie mniej takiej jakości gracze na ławce pozwalają wierzyć,że drużyna dociągnie do mety na wszystkich frontach.Cenię sobie bardzo i będę to podkreślał,ale czas na zmiany.

Jeśli porażka w PK z Valencia, będzie skutkować tym, że ktoś zarządzający tym klubem zrozumie konieczność zmiany trenera, odmłodzenie w szczególności linii pomocy, co za tym idzie pozbycie się bądź odstawienie na drugi plan takich graczy jak Rakitic to jestem największym zwolennikiem takiego obrotu spraw. Z całym szacunkiem do Rakiticia i innych naszych starszych zasłużonych zawodników, piłka się zmienia, teraz juz nie wystarczy doświadczenie i rutyna, potrzebna jest świeżość, szybkość, zwinnosc i przede wszystkim zaangażowanie poprzedzone głodem sukcesów, tak się osiąga szczyt.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Jak będziecie we dwójkę w pomocy grać z Busim, to może ligę europy wygramy, ale to też nie takie oczywiste. 

Spółdzielnia sie czuje mocna... 

Barcelona teraz prawie jak Milan klub emeryta hehe

Patrząc na tytuł i nasze przygody z LM to: Oficjalnie Ivan zostaje do czterdziestki. 

"Jestem przekonany, że de Jong nie przychodzi na moje miejsce, ponieważ jest ono zajęte. Życzę mu dużo szczęścia i mam do niego pełen szacunek."
Głęboko wierzę, że de Jong przyjdzie i jeśli Rakitic będzie jeszcze w zespole to przyspawa go na stałe do ławki. Dobrze jakby utarł mu nosa. Pewność pewnością siebie, ale to już podchodzi pod arogancję. Nieładnie.

Z Tobą Ivanie niestety to już nie jest możliwe  :(

Temu panu już podziękujemy :)

Trochę w innym temacie ale związanym z Barca może ktoś był i pomoże. Wczasy w Barcelonie albo niedaleko no i oczywiście wizyta na meczu.Jakie biuro podróży i gdzie aby nie było za daleko do stadionu.Planujemy wrzesień:)

Czyli Rakieta zostaje XD

Aż się trzęse jak czytam te brednie. Co tu dużo pisać... jeśli chodzi o kolejny sezon powoli możemy już stawiać krzyżyk 

Raktitc czuje się pewnie bo wie że z EV na ławce ma pewne miejsce w składzie i choćby miał grać pod przeciwnika to i tak Valverde go będzie wystawiał... 

Wszechobecne zaślepienie że nie zgubiliśmy stylu.. Paranoja jakaś. Mecze to kontroluje City a nie my. Nasze wysokie posiadanie piłki to głównie powolne wyprowadzanie piłki i dziesiątki podań w środku boiska. Wszystko takie wolne i przewidywalne. A mamy taki potencjał ofensywny 

Ble ble ble. Miał szansę to gówno zrobił. Takie gadanie jak politycy  czego to nie zrobią. Przychodzi mecz i 4 w plecy. najpierw wygrajcie puchar króla 

Z całym szacunkiem, ale to nie jest sanatorium.
Drużyna potrzebuje zmian zaczynając właśnie od pomocy, której brakuje świeżości, na scenę muszą zacząć wchodzić młodzi, zwinni, techniczni i głodni sukcesów piłkarze. Niech ta formacja w końcu rozkwitnie i wróci do swojej filozofii. Liczy się wyłącznie dobro drużyny i jej najbliższa przyszłość, nie komfort poszczególnych jednostek.

Ivan pokaż hejterom że są w błędzie :)

On w nowym sezonie powinien rywalizować o miejsce z Busquetsem. Aby trendowatosc naszego środka pola odeszła w zapomnienie to Ivan nie może grać z Sergio, po prostu. Jeden musi rywalizować z drugim o miejsce SPD. Oby beton na ławce to zrozumiał... Przed którymś z nich Arthur/Puig - de Jong/Alena

Jak tak bardzo chcesz wygrać, to trzeba było się wykazać z Liverpoolem. Tymczasem nara! Potrzebujemy młodszych, bardziej zaangażowanych kopaczy.

"Jestem przekonany, że de Jong nie przychodzi na moje miejsce, ponieważ jest ono zajęte." No jaja. Jak zawodnik moze cos takiego powiedziec? Dopóki trener bedzie pozwalał na tego typu "hierarchię" naprawdę ciezko bedzie zbudować dobry zespół, w ktorym graja zawodnicy w formie, a nie nazwiska.

Na początku sezonu pisałem, że nie powinien grać, bo gra słabo to dużo ludzi pisało, że nie ma zmiennika na jego pozycję tak samo jak na Busquetsa. Wtedy był jeszcze Denis, Rafinha. Teraz przyszedł De Jong i to też nie jego pozycja, więc mu chyba mamy samych pomocników, którzy grają z lewej strony boiska. Rafinha, Denis, Vidal, Arthur, Cou - wszyscy grają na jednej pozycji a Rakitic i Busquets nie mają zmienników. Haha

Naprawdę trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Ivan ma rację, piłka się zmieniła. Teraz jest dużo szybsza niż jeszcze 4 lata temu. Rakitic ze swoją motoryką nie da Barcelonie już tego czego od niego wymagano. Słabe powroty do obrony i rozgrywanie piłki do boku to zdecydowanie zbyt wiele żeby w takim klubie grać tyle spotkań i to w pierwszej "11"

Tego właśnie się najbardziej boje. Pozostania Valverde a co za tym idzie i Rakitica w zespole. Barca potrzebuje nowej świeżej linii pomocy i to od niegota zmiana powinna się zacząć 

Ciekaw jestem co by się odwaliło jakby Messi odszedł np. na rok do City Guardioli. Prawdopodobnie walka o utrzymanie :D

daj spokój wygrasz kiedyś z Interem/ MU ;)

Na razie nic nie robisz od 4 lat, aby tę ligę mistrzów wygrać. Ale mnie irytuje ten piłkarz

To trzeba bylo strzelic gola na Anfield

" Nie uważam, żeby Barcelona zgubiła swój model gry. W dziewięćdziesięciu kilku procentach meczów mamy wyższe posiadanie piłki niż rywale, dominujemy i decydujemy o przebiegu gry " Co ?