Były kapitan Barcelony Xavi Hernández przebywa obecnie w Teheranie, gdzie rozegra dziś ostatni mecz w swojej karierze. Hiszpan udzielił wywiadu dla Agencji EFE, a jego najważniejsze fragmenty publikujemy poniżej.
− Chcę zacząć od pracy trenerskiej w Katarze, gdzie nie ma tak dużej presji. Pragnę się sprawdzić i zyskać doświadczenie, choć moim celem jest oczywiście powrót do Europy, a konkretnie do Barçy.
− Czuję się dobrze, chcę cieszyć się moimi ostatnimi 90 minutami na boisku. Miałem bardzo długą karierę, jestem spokojny, poza tym mam przed sobą cel zostania trenerem. Posiadanie jakiegoś celu z pewnością ułatwia zakończenie tak świetnego etapu w moim życiu. Zapamiętam uznanie sportowe i osobiste, jakim darzyli mnie ludzie.
− Żegnam się z piłką nożną, ale zrobiłem już wszystko, co mogłem, futbol dał mi wszystko i jestem mu niezwykle wdzięczny. Cieszę się na myśl o byciu trenerem. Chcę przekazać nieco swojego doświadczenia, mam w głowie wiele koncepcji gry i chciałbym je wyłożyć piłkarzom.
− Miałem wielu bardzo dobrych szkoleniowców, ale najbardziej naznaczyli mnie Luis Aragonés w reprezentacji i Guardiola w Barcelonie. Obecnie to właśnie drugi z nich jest najlepszym trenerem na świecie.
− Można grać na tysiąc różnych sposobów, ale zawsze lubiłem styl Barçy, bo podoba mi się atrakcyjna piłka oparta na dominacji w grze i na posiadaniu piłki. Właśnie to chcę przekazać innych. W tym się wychowałem i wiele nacieszyłem się takim stylem gry. Dzięki niemu zdobyłem też wiele trofeów, więc uważam, że jest on najlepszy.
− Zaczynam teraz karierę od zera, nie mogę wsiąść od razu do Ferrari lub na prom, muszę rozpocząć od małego autka lub łódki. Zyskam doświadczenie, ale to prawda, że moim celem jest powrót do Barcelony. Na razie jednak spokojnie.
− Nie wyobrażałem sobie, że trafię do Iranu. Gdyby zapytano mnie o to 4-5 lat temu, nie myślałbym, że to możliwe. Kibice zawsze ciepło mnie tu witali, zaskoczyli mnie nawet, bo czekali na mnie na lotnisku. Za pierwszym razem kompletnie się tego nie spodziewałem, nie miałem ochrony i na lotnisku zapanował chaos. Musiałem wsiąść do radiowozu, bo ludzie niemalże nosili mnie na rękach.
− W Iranie kobiety nie mogą wchodzić na stadiony, stanowczo trzeba to zmienić. Tutaj kobiety to temat tabu, w społeczeństwie nie może być tak dużych różnic między kobietami a mężczyznami. Wszyscy musimy starać się zmienić ten stan rzeczy.
Komentarze (54)