Xavi Hernández: Trenowanie Barcelony? Dopiero zaczynam, nie mogę od razu wsiąść do Ferrari

Julia Cicha

20 maja 2019, 17:30

Marca, EFE

54 komentarze

Były kapitan Barcelony Xavi Hernández przebywa obecnie w Teheranie, gdzie rozegra dziś ostatni mecz w swojej karierze. Hiszpan udzielił wywiadu dla Agencji EFE, a jego najważniejsze fragmenty publikujemy poniżej.

− Chcę zacząć od pracy trenerskiej w Katarze, gdzie nie ma tak dużej presji. Pragnę się sprawdzić i zyskać doświadczenie, choć moim celem jest oczywiście powrót do Europy, a konkretnie do Barçy.

− Czuję się dobrze, chcę cieszyć się moimi ostatnimi 90 minutami na boisku. Miałem bardzo długą karierę, jestem spokojny, poza tym mam przed sobą cel zostania trenerem. Posiadanie jakiegoś celu z pewnością ułatwia zakończenie tak świetnego etapu w moim życiu. Zapamiętam uznanie sportowe i osobiste, jakim darzyli mnie ludzie.

− Żegnam się z piłką nożną, ale zrobiłem już wszystko, co mogłem, futbol dał mi wszystko i jestem mu niezwykle wdzięczny. Cieszę się na myśl o byciu trenerem. Chcę przekazać nieco swojego doświadczenia, mam w głowie wiele koncepcji gry i chciałbym je wyłożyć piłkarzom.

− Miałem wielu bardzo dobrych szkoleniowców, ale najbardziej naznaczyli mnie Luis Aragonés w reprezentacji i Guardiola w Barcelonie. Obecnie to właśnie drugi z nich jest najlepszym trenerem na świecie.

− Można grać na tysiąc różnych sposobów, ale zawsze lubiłem styl Barçy, bo podoba mi się atrakcyjna piłka oparta na dominacji w grze i na posiadaniu piłki. Właśnie to chcę przekazać innych. W tym się wychowałem i wiele nacieszyłem się takim stylem gry. Dzięki niemu zdobyłem też wiele trofeów, więc uważam, że jest on najlepszy.

− Zaczynam teraz karierę od zera, nie mogę wsiąść od razu do Ferrari lub na prom, muszę rozpocząć od małego autka lub łódki. Zyskam doświadczenie, ale to prawda, że moim celem jest powrót do Barcelony. Na razie jednak spokojnie.

− Nie wyobrażałem sobie, że trafię do Iranu. Gdyby zapytano mnie o to 4-5 lat temu, nie myślałbym, że to możliwe. Kibice zawsze ciepło mnie tu witali, zaskoczyli mnie nawet, bo czekali na mnie na lotnisku. Za pierwszym razem kompletnie się tego nie spodziewałem, nie miałem ochrony i na lotnisku zapanował chaos. Musiałem wsiąść do radiowozu, bo ludzie niemalże nosili mnie na rękach.

− W Iranie kobiety nie mogą wchodzić na stadiony, stanowczo trzeba to zmienić. Tutaj kobiety to temat tabu, w społeczeństwie nie może być tak dużych różnic między kobietami a mężczyznami. Wszyscy musimy starać się zmienić ten stan rzeczy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Inteligenty człowiek i fajne porównanie Barcelony. Szkoda że Valverde nie potrafi się przyznać że tym Ferrari nie potrafi jeździć!!

zabawne jest to że mówi to gość którego z pewnością na to ferari stać :) a mimo wszystko nie przyśpiesza pewnych rzeczy , ja osobiscie nie chciałbym żeby xavi był trenerem... przynajmniej nie w najbliższym czasie może za 7 8 lat do 10 jak całkiem pokolenie sie zmieni :)

Xavi. Tylko w Barcy obecnie nie ma żadnego ferrari. Z Valverde to co najwyżej dwa kroki wstecz i jeden naprzód.

Xavi, ale ty jeździłeś już nawet w koenigseggu za Pepa. Byś sobie dał radę. Za to Valverde to taki synek bogatego ojca. Od razu kupił sobie samochód +600 konny i nawet rok nie minął, a się nim rozbił o drzewo. Jednak bogaty ojciec samochód naprawił i drugi raz wsiadł do niego. Jeździł bezwypadkowo po własnym podwórku +300 km/h, szpanował przed laskami, a gdy postanowił wyjechać na ultra trudną drogę jak Nurburgring (Liga Mistrzów) to znowu się rozbił. Tutaj trzeba zmienić kierowcę i rozwalony silnik (kilku piłkarzy z drużyny).

A Valverde siedzi w Ferrari i nawet silnika nie chce mu się odpalić tak zajefajne jest :D
konto usunięte

Xavi wpadaj do domu :) wykop z półobrotu tego pseudotrenerzyne :)

Strasznie mi szkoda że Xavi tak docenia Guardiole. Ja absolutnie nie.. Ale, Xavi to jednak ciut większy autorytet i bym bliżej Guardioli :P

Czekam na jego przyjście ale bez pośpiechu
Ciekawe czy zdąży poprowadzić Leo

Ale na niego poluja. Chlopak dopiero skonczyl kariere pilkarska a juz go pytaja o trenowanie Barcy. Nie ma to jak skoczyc z wiezowca.

I za to go bardzo szanuję!!!

Zdjęcie z momentu strzelania gola Realowi na Bernabeu? :)

Może nie idrazu głęboka woda ale fajnie gdyby trenował młodych u nas a potem wskoczył za stery"czerwonego potwora ferrari"

Trenowanie kolegów z którymi grał-to by nie wypalilo

Póki są tu piłkarze z którymi dzielił szatnie, nie powinien Barcy trenować, takie moje zdanie.

Wsiadaj do ferarri, sam byłeś niedawno jej silnikiem :)

Fajnie by było, gdyby Pep zechciał go trochę przyuczyć.

A tu coś dla Pana Ernesto. "Można grać na tysiąc różnych sposobów, ale zawsze lubiłem styl Barçy, bo podoba mi się atrakcyjna piłka oparta na dominacji w grze i na posiadaniu piłki. Właśnie to chcę przekazać innych. W tym się wychowałem i wiele nacieszyłem się takim stylem gry."

Ten facet kiedyś obejmie ten klub

Valverde przesiadał się stopniowo na coraz lepsze "auta", aż w końcu wsiadł do Ferrari. Tylko że jakoś mu nie idzie albo ręczny ma zaciągnięty.

Generale - jak już będziesz gotowy na to Ferrari to zapraszamy "za kółko" :) !!!

Ale tak Barcelonę B? Myślę że fajny pomysł :D

Jako fan i imiennik (nickownik?) będę się niesamowicie bał jego przygody trenerskiej w Barcelonie. Będę się bał że jego cały dorobek zostanie łatwo zniszczony. Ale tak samo mocno będę ciekawy jak mu pójdzie. Mam nadzieję że kiedy będzie gotowy, to faktycznie będziemy Ferrari, bo obecna pomoc i kadra to raczej jakiś zużyty klasyk, którego niektóre części zostałe zastąpione jakimiś gorszymi zamiennikami, a nowe, młode części wyprodukowane specjalne pod tego klasyka muszą się jeszcze dotrzeć.

I bardzo dobre podejście, przykład Henry'ego dobitnie pokazuje jak szybko i boleśnie można wylecieć z klubu

Fajnie byłoby zobaczyć Xavi Hernandeza jako trenera Barcy jako piłkarz grał doskonale.

https://www.youtube.com/watch?v=60FHrhOjrY0&feature=share
Proponuje nauczyć się od niego takiego gościa nam trzeba w szatni

Zawsze może zacząć od trenowania rezerw, to też małe autko :D

Valverde wsiadł i jest zadowolony.