Prezes Atlético: Jestem rozczarowany decyzją Griezmanna

Julia Cicha

15 maja 2019, 22:20

Sport

43 komentarze

Prezes Atlético Enrique Cerezo wypowiedział się na temat odejścia Antoine’a Griezmanna z klubu. Nie ukrywał, że jest rozczarowany decyzją Francuza.

− Bardziej niż zły, jestem rozczarowany. Myślę, że Antoine miał wielką przyszłość w Atlético, czekało go wiele tytułów i mistrzostw. Problemem jest jednak to, że każdy myśli inaczej. Szanujemy jego decyzję i życzymy mu szczęścia w przyszłości. Ktoś odchodzi, ktoś inny przyjdzie. Nie mam pojęcia, gdzie zagra w przyszłości, o to pytajcie jego samego. Przejdzie tam, gdzie będzie chciał – powiedział Cerezo.

− To była niespodzianka i rozczarowanie. Gdybym był jego doradcą, powiedziałbym, żeby został. Każdy robi jednak to, co uważa. Icardi? Na razie o tym nie myślimy. Nie rozmawiałem jeszcze z Simeone, ale najważniejsze będzie to, co powie. Rozczarowanie jest jednak czymś innym niż złość - dodał prezes.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

„czekało go wiele tytułów i mistrzostw” Tyle by mi wystarczyło by nie traktować tego Pana serio jako pracodawcy :P Tytułów czego ? Wicemistrza ? LoL

@IronSanHybrid: Te chichotki z Atletico zawsze wydawały mi się wyjątkowo nie na miejscu. To Atletico było w ostatnich latach bliżej zdobycie LM od tej Barcelony którą wszyscy tu wspólnie uważamy za taką wyjątkową. Puchar Króla może wygrać również Atleti, w końcu finał to tylko 1 mecz (jasne, trzeba do niego dojść, ale nie jest to coś z rodzaju niemożliwe). I tak, to my wygrywamy go częściej. Liga to inna para kaloszy, Barcelona dominuje w lidze (ale chyba nikt by nie powiedział że zawodnik który przechodzi np. do Realu nie spodziewa się odnosić sukcesów w krajowej lidze. A przecież w ostatnich latach mają jedynie 1 więcej puchar ligi od Atleti).

To bardzo dobrze że Atleti uważa że się zaspół liczący się w rywalizacji. Trzeba znać swoją wartość nawet jeśli jest ona trochę na wyrost, potrzeba mentalnego przygotowania, czegoś w rodzaju "możemy rywalizować o najwyższe cele". A nie tylko "no rozumiemy decyzję Griezmanna, idzie do Barcelony, z nami nic by nie wygrał". No nie, Atleti ma powód do dumy z tego że weszli w ostatnich latach do kanonu najgroźniejszych drużyn na świecie (gdy słyszymy o dwumeczu Atleti z Bayernem nie spisujemy ich na straty, a to już coś). Jest to silna drużyna, kadrowo po prostu koło Barcelony nie stoi i tyle, co nie znaczy że to nie jest drużyna która nie może wygrywać tytułów.

@Jacob94: Wszystko bardzo ladnie ale powiedz mi konkretnie ILE pucharów wygrali w ostatnich pięciu latach ?

@ventriloquist1: Równie dobrze mógłbyś mnie spytać "która drużyna jest lepsza, Barcelona czy Atletico?" Bez sensu, dobrze wiemy. Chodzi mi tylko i wyłącznie o narracje: "czego tytułów, wicemistrza? LOL" Jest to lekceważące w stosunku do nich. Skoro nie lekceważymy Realu który w lidze radzi sobie ostatnio gorzej od Atletico, a my z kolei radzimy sobie gorzej w lidze mistrzów (pewnie, rozciągnąć skalę można i powiedzieć że mamy w XXI wieku więcej mistrzostw, ale mi chodzi o "tu i teraz" - bo tylko to się tak na prawdę liczy - a więc o ostatnie lata) to nie powinniśmy lekceważąco wypowiadać się w stosunku do Atletico. To nie jest druga Sevilla czy Valencia z czasów gdy była tylko Barca i Real. To jest realna siła która potrafi iść łeb w łeb z tymi drużynami (w mniejszym bądź większym stopniu) i zagrozić w walce o tytuł, bądź właśnie wbić się pomiędzy te drużyny na pozycji wicelidera. Między drużyny które osiągają niebotyczne przychody.

Szacunek do rywala, pokora. Przydatne cechy. A wypowiedź prezesa Atleti rozumiem w 100% i nadal można go traktować poważnie. Nie wszyscy muszą nas (Barcelonę) lizać po jajach - Atleti zna swoją wartość i nie będzie jej deprecjonować tylko dlatego że Barcelona ma silniejsza kadrę i potęgę ekonomiczną.
« Powrót do wszystkich komentarzy