Jak donosi brazylijski portal UOL Esporte, pomocnik Barcelony Arthur Melo postanowił rozstać się ze swoim agentem Jorge Machado.
Według tych informacji piłkarz będzie musiał zapłacić swojemu dotychczasowemu przedstawicielowi odszkodowanie w wysokości 227 tysięcy euro za przedwczesne zerwanie kontraktu obowiązującego do 2020 roku. Rozbieżności między Machado a otoczeniem Arthura i jego ojca były coraz silniejsze, zwłaszcza od transferu 22-latka do Barcelony i związanych z tą operacją prowizji. Niewykluczone jednak, że w tej sprawie będzie jeszcze interweniować FIFA.
UOL Esporte podaje, że Machado w reakcji na tę wiadomość miał za pośrednictwem swojego konta na Instagramie obrazić piłkarza: „od dziś nie jestem już przedstawicielem tej złej osoby zwanej Arthurem. Jego ojciec jest jeszcze gorszy od niego… FIFA podejmie decyzję”. Co ciekawe, agent tłumaczył później, że padł ofiarą hakerów. W rozmowie z UOL Esporte miał nawet powiedzieć, że Arthur jest dla niego jak syn, nigdy by nie użył w stosunku do niego takich słów i wciąż będą razem współpracować.
Według brazylijskiego portalu najbliżsi Arthura potwierdzili jednak zakończenie wzajemnych relacji. Na razie Brazylijczyk nie będzie szukać nowego agenta, a jego interesami zajmie się rodzina.
Komentarze (14)