Zapraszamy na najważniejsze aspekty taktyczne starcia Barcelony z Liverpoolem według dziennikarzy La Vanguardii.
1. Utrzymać 4-3-3 lub uzupełnić linię pomocy czwartym zawodnikiem.
To jedno z tych spotkań, w których głównym problemem Ernesto Valverde będzie zrównoważenie ataku i obrony. Liverpool specjalizuje się w wymianach pozycji między piłkarzami, a do tego wykorzystuje każde ustępstwo ze strony rywala. Drużyny z dużym posiadaniem piłki takie jak Barça idealnie pasuję ekipie Jürgena Kloppa i trzeba brać to pod uwagę przy planowaniu tego pojedynku. Możliwe więc, że trenerowi Barçy przeszła przez myśl możliwość gry czwórką pomocników.
Valverde wypróbował już w tym sezonie trzy dostępne warianty (4-3-3 z Coutinho lub Dembélé albo 4-4-2). Zrobił to nawet w ostatnim meczu z Levante. Wydaje się, że tym razem utrzyma trójkę ofensywnych piłkarzy, ponieważ taki był jego plan na cały sezon. Wybrany do gry prawdopodobnie zostanie Coutinho.
2. Szybkość pressingu, szybkość ataku.
Szybkość poruszania się poszczególnych formacji Liverpoolu jest jedną z największych broni drużyny z Anfield. Jej kontrataki nokautują, a solidność w obronie bazuje na szybkim zbliżaniu się do siebie zawodników. Dzięki temu zespół ma bilans bramkowy +59, lepszy nawet od Barcelony. Wszyscy zagrają na 100%, a Katalończyków interesuje całkowita kontrola nad spotkaniem. Gospodarze powinni szukać przewagi w środku pola i ryzykować jedynie tam, gdzie jest to potrzebne. Bardzo ważne może okazać się pojawianie się Messiego i Coutinho/Dembélé między liniami. Barça gra wysoko, a swoim pressingiem dezorganizuje rywali. Takie oblicze pokazała jak dotąd w starciach Ligi Mistrzów.
3. Messi i plecy Alexandra-Arnolda.
Liverpool bardzo dobrze broni, w 36 rozegranych meczach ligowych stracił zaledwie 20 bramek, co daje średnią 0,55 gola na spotkanie. To najlepszy wynik w pięciu najważniejszych europejskich ligach. Pod tym względem Anglicy poprawili się w porównaniu do ubiegłej kampanii, w której stracili 38 goli w 38 kolejkach. Przede wszystkim kupno Alissona pomogło im w osiągnięciu tego celu.
Być może największą defensywną słabością Liverpoolu są plecy bocznych obrońców, w szczególności Alexandra-Arnolda. To świetny zawodnik, który jednak atakuje lepiej, niż broni. Wraca na pozycję wolniej od Robertsona i jest bardziej podatny na sytuacje jeden na jednego. Przeciwnicy mijają go średnio 1,2 raza na mecz, co sprawia, że jest on najłatwiejszym do przedryblowania graczem.
4. Suárez – z van Dijkiem w obronie, z Matipem w ataku.
Urugwajczyk pokazuje się z najlepszej strony w najważniejszych meczach, a jego umiejętność czytania gry może okazać się kluczowa. Suárez jest niezbędny w dwóch elementach gry – w obronie musi kryć van Dijka, gdy ten próbuje wyprowadzać piłkę. To właśnie Holender wykonuje najwięcej podań w drużynie Kloppa (średnio 79,1). Z kolei w ataku Luisito będzie mierzył się z Lovrenem lub Matipem. Tam będzie musiał unikać van Dijka.
5. Rozwiązanie środka ataku i taktyka.
Na środku ofensywy Liverpoolu zagra dziś Firmino lub Sturridge. To właśnie zejście któregoś z nich ze swojej pozycji sprawia, że Salah i Mane mogą zboczyć do środka. Ponadto środkowy napastnik The Reds pomaga również w linii pomocy. Barça będzie musiała dobrze się komunikować, a Piqué i Lenglet powinni opuszczać swoje pozycje tylko, gdy będzie to konieczne. Często prawidłową decyzją będzie przekazanie krycia Busquetsowi.
Gospodarze muszą zwrócić również uwagę na umiejętność gry w powietrzu rywali. Liverpool strzelił w ten sposób 20 goli. Ekipa Jürgena Kloppa ma zawodników, którzy umieją dobrze podać, ale przede wszystkim dobrze uderzyć. Tutaj znów wyróżnia się Virgil van Dijk, który wygrywa średnio 4,1 pojedynku powietrznego na mecz. Stoper pokonał już bramkarzy Bayernu i Porto po rzutach rożnych. Warto zwrócić jednak uwagę, że 35% goli straconych przez Anglików w Premier League i 23% w Lidze Mistrzów również padło po stałych fragmentach gry.
Komentarze (4)