Już prawie mistrz

Daniel Olbryś

23 kwietnia 2019, 20:23

321 komentarzy

CD Alavés

ALA

Herb CD Alavés

0:2

Herb CD Alavés

FC Barcelona

FCB

  • 54' Carles Aleñá 
  • 60' (k.) Luis Suárez 

Po znakomitym meczu na dużej intensywności Barcelona pewnie pokonała Deportivo Alavés 2:0 i tym samym znajduje się o krok od obrony tytułu mistrza Hiszpanii. Bramki dla Dumy Katalonii zdobywali Carles Aleñá i Luis Suárez z rzutu karnego. Będący ostatnimi czasy w słabej formie gospodarze nie zagrozili zbytnio ekipie przyjezdnych, ograniczając się do kilku brzydkich fauli i główek po stałych fragmentach gry. 

W obliczu ciągłej gry co 3-4 dni i zbliżających się półfinałów Ligi Mistrzów Ernesto Valverde dał odpocząć kilku podstawowym graczom. W pierwszej jedenastce na ten mecz nie znaleźli się zatem Messi, Alba, Lenglet czy Rakitić, zastąpieni przez głodnych gry Dembélé, Alenę, Umtitiego i Semedo. Cel na mecz był jasny - nie stracić punktów, a jeśli to możliwe, wygrać i przybliżyć się do upragnionego celu na ten tydzień, jakim jest "zaklepanie" mistrzostwa Hiszpanii.

Pierwsze minuty dały jasną odpowiedź na pytanie, kto będzie dominował w tym spotkaniu. Już w 5. minucie wyborną okazję miał Suárez, jednak trafił on wprost w Fernando Pacheco. Z upływem czasu Barça coraz bardziej zaznaczała swoją przewagę. Szybka gra piłką, doskok po stracie i ciągłe próby zaskoczenia dość defensywnie ustawionego rywala - po nieco ospałej i wolnej Barcelonie z sobotniego pojedynku z Realem Sociedad nie było śladu. Dobrze pokazywał się grający na nienaturalnej dla siebie pozycji lewego obrońcy Sergi Roberto, aktywny był Coutinho, dokładnością w rozegraniu imponował Aleñá. Cóż jednak z tego, skoro brakowało kropki nad "i", czyli otwierającego mecz gola. Kolejną znakomitą sytuację zmarnował Suárez, nad bramką uderzył Vidal i ostatecznie do szatni oba zespoły zeszły z bezbramkowym remisem.

W szatni piłkarze Ernesto Valverde z pewnością wymienili kilka cennych uwag, gdyż po przerwie gra wyglądała podobnie, jednak widać było pierwsze oznaki "zazębiania się" poszczególnych trybików. Już w 54. minucie Sergi Roberto znakomicie zagrał na ścianę z Arturo Vidalem i dograł piłkę w pole karne, gdzie po przepuszczeniu Suáreza dopadł do niej Aleñá i precyzyjnie wykończył akcję, wyprowadzając Blaugranę na prowadzenie. Sfrustrowani takim przebiegiem akcji gospodarze chcieli za wszelką cenę odrobić straty, lecz jakiekolwiek próby ataków z ich strony zostały szybko stłamszone przez znakomicie funkcjonujący dziś duet Piqué-Umtiti. Co więcej, po zaledwie pięciu minutach dośrodkowanie z rzutu rożnego w pole karne Alavés trafiło w rękę Tomasa Piny. Początkowo sędzia odgwizdał spalony Barçy, jednak po konsultacji z VAR-em podyktował jedenastkę na korzyść gości. Do karnego podszedł Luis Suárez i piekielnie mocnym strzałem nie dał szans interweniującemu Pacheco. Stracone dwa gole i Messi wchodzący na boisko - czy mogła istnieć gorsza wiadomość dla kibiców Babazorros? Ich drużyna w tym meczu dosłowanie nie istniała, co najprościej obrazuje statystyka posiadania piłki: 77:23 procent na korzyść Barcelony. Wprowadzeni na boisko Alba i Messi absolutnie zabili jakiekolwiek nadzieje Alavés na odrobienie strat, co więcej, zwycięstwo Blaugrany mogło być jeszcze bardziej okazałe. La Pulga nie miał jednak swojego wieczoru i zmarnował kilka wybornych sytuacji, podejmując przy tym sporo błędnych decyzji w rozegraniu. Ostatecznie mecz zakończył się skromnym, lecz pewnym zwycięstwem Barçy, która potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa (lub porażki Atlético z Valencią), by zostać mistrzem Hiszpanii.

Dobry wynik, dobra gra, minuty dla zmienników i odpoczynek dla kluczowych graczy - czy można chcieć czegoś więcej? Grą na dużej intensywności Barça pokazała, że gdy faktycznie jest zmotywowana, to mecze same układają się pod jej dyktando. Obecnie pozostaje nam tylko czekać - najpierw na ewentualne potknięcie Atléti z Valencią, a w przypadku jego braku na sobotni wieczór i możliwą fetę po spotkaniu z Levante. Wszystkiemu towarzyszyć musi jednak świadomość niełatwego starcia z Liverpoolem za tydzień. Rywal rywalowi nierówny, jednak przekładając intensywność z dzisiejszego pojedynku na poziom Ligi Mistrzów, Leo Messi i spółka mają pełne prawo marzyć o tryplecie na koniec bieżących rozgrywek.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Uda się EV zajechać Luisa czy jednak nie uda?

Suarezowi to powinni te przepuszczenia liczyć jako asysty :-)

Odnosicie wrażenie że Alba, Messi i Suarez nie za bardzo grają z Dembele? On jakby nie pasuje do tej układanki ich gry. W wielu meczach są sytuacje że aż prosi się żeby wypuścić Francuza podaniem wykorzystując jego szybkość a Leo prawie zawsze szuka Suareza i wybiera trudniejsza piłkę (która zazwyczaj jest swietna).
konto usunięte

Odpoczynek dla glownych graczy, tzn Messi, Suarez czy Alba powinnismy zobaczyc w nadchodzacy weekend na 3dni przed Liverpoolem. A jezeli co to zmiennikami nie powinni byc ani Messi ani Alba, do utrzymania rytmu, przy 2-0. Ogolnie niezaleznie od AM-Valencia w weekend powinni zagrac rezerwowi.

z meczu jestem zadowolony. Najbardziej cieszy mnie, że się nie znam i Alena zagrał spoko spotkanie. Niemyliłem co do padacznego roberto na lewej obronie, a tu wszyscy go na prawej ustawiali.

Wynik super, gra niezła nie mam pytań a malkontenci powodów do narzekań.

Takie mecze gdzie moglibyśmy grać bez bramkarza to ja lubię...
Trochę wymiany podań w obrębie własnego pola karnego i ze dwa wyłapane dośrodkowanie to była cała robota Ter Stegena.
Z przodu może nie tworzyliśmy sobie mega świetnych okazji ale kilka było a dwie z nich znalazły drogę do siatki.
No cóż tu dodać,Barcelona już dawno temu odjechała rywalom więc finisz ligi pozbawiony jest emocji ale to mnie jakoś nie martwi.

Jakie to szczęście, że odpalił Lenglet! Przy Umtitim wygląda jak profesor:-)

Kolejna cegiełka dołożona!! Coraz bliżej świętowanie ;) Vidal ponownie dobry mecz rozegrał!

Ciesze sie z wynikow ale nie moge zdzierzyc tego trenejro... mine ma wiecznego buca, stylowo ciezko sie oglada ta Barce plus niewykprzystywanie calej kadry

Brawo Czarles Alena!!!
konto usunięte

Piękne zwycięstwo bo odniesone bez zawirowań, pełna kontrola nad meczem. Brawo Pique, Roberto, Vidal, Alena,Suarez.

Widać że w sobote gramy CL bo Messi odpoczywał. Zamiast strzelać i walczyć o ZB to super strateg Drvalverde, za którego gramy lepiej niż za Pepa sadza Leo na ławce, za to Suarez mający problemy z kolanem gra od początku.
Cieszy powrót Umtiti'ego - może chociaż on się w końcu wyleczy.
Arthur zmiana w 87' nie wiadomo po co robić takie zmiany.

Szlify tutejszy znawcy zbierali w Fifie, przecież Messi nie powinien wchodzić bo musi mu się pasek energii napełnić, co z tego że ludzki organizm nie działa jak w Fifie i może właśnie te kilka minut w meczu jest mu potrzebne, żeby utrzymać poziom formy na najważniejsze mecze

Bardzo pewne 3 pkt . Zaczęliśmy zdecydowanie potem jednak jak przez większą część tego sezonu włączyliśmy tryb oszczędnościowy i spokojnie wygraliśmy ten mecz . Cieszy bramka Aleni , liczę że teraz każdy mecz w lidze będzie zaczynał od pierwszej minuty bo skoro mamy już ten tytuł w kieszeni to niech się ogrywa by na przyszły sezon był w 100% gotowy na wybieganie częściej na boisko od pierwszej minuty . Następny mecz to prawdopodobnie koronacja Barcy u siebie na stadionie no chyba że Atletico wygra z Valencią a my przegramy ale takiego scenariusza jak porażka raczej trudno się spodziewać .

Zawodnik meczu Roberto cały czas pod grą pracuś z pełnym zaangażowaniem. Szkoda że Malcom nie dostał 15-20 minut. A najbardziej mnie ciekawi jakim składem zagramy w sobotę czy to będą całkowite rezerwy jak przed rewanżem z Manchesterem?

real madryt stracił właśnie matematyczne szanse na mistrzostwo Hiszpanii

On chce trzymać 14 pod prądem, może 15, dla nas to nielogiczne, no bo po co kolejny raz zajezdzac Suareza, Albe, Leo to Leo tu więc odpuszczę, nie lepiej dać Malcoma, no właśnie u Ernesta nie.... Bo jak już będzie źle to nie Malcom będzie nam ratował dupsko tylko ktoś z tej 15tki, Malcom oczywiście w sobotę, zresztą Messiego pewnie też zobaczymy i paru innych, osobiście wystawil bym duże rezerwy, ale to Ernest

Gol wychowanków super. Najlepsi na placu Roberto, Alena, Vidal.

Solidnie Umtiti.

Coutinho do terapeuty (tylko jakiegoś taniego!). Razem z Suarezem i Semedo najsłabsi. Dembele bez wyrazu.

Messi niezbyt wszedł w mecz, ale zdążył raz słupeczek obić.

Valverde dobrze sobie radzi na wyjazdach, trzeba mu oddać.

Liczę że trener tak zbalansuje siłami i taktyką, że pierwszy mecz z Liverpoolem będzie w naszym wykonaniu na 100%. Zastanowiłbym się nad którymś z dwójki Vidal-Alena i Roberto od pierwszej. Jest na to nadzieja.

Kolejne 3 punkty, oby Atletico jutro zdobyło przynajmniej punkt i w sobotę będzie można świętować mistrzostwo. Brawo dla Carlesa za bramkę, zasłużył na nią (zresztą cała akcja była ładna). Wyjściowy skład był odpowiedni, ale niestety zmiany wyglądały dużo gorzej, a rytmu meczowego potrzebują ci, którzy zwykle nie grają i nie ma co skupiać się na Złotym Bucie.

I cyk 3 punkciki :D
Komentarz usunięty przez użytkownika

Niektórzy tu by chyba mistrzostwo poświęcili za grę Malcoma w każdym meczu.

Widzę że tu sami eksperci jak zawsze. Wynik 2-0 a narzekają że złe zmiany trener przeprowadza. Ludzie to nie Fifa gdzie jest pokazane jak bardzo zmęczeni są zawodnicy. Trener wie najlepiej bo widzi ich na treningach. Trochę pokory....
Komentarz usunięty przez użytkownika

Malcom po sezonie musi odejsc zeby choc troche gral. Przy tym trenerze jest bez szans. Wygrywasz 2-0 i wprowadzasz pilkarzy ktorzy mogliby wejsc przy niekorzystnym wyniku a tu lepiej ryzykowac kontuzje przed lm...

To caly styl EV na początku roku grali 2,3 miesiące prawie bez zmian by złapali rytm i formę a jak już złapali to muszą grać by nie stracić:-)

Arthur wchodzi no ja nie moge

I cyk Suarez zajechany, a Malcom dalej na ławie siedzi.
konto usunięte

EV to chyba najbardziej niedoceniany trener w historii pilki noznej xD Typek tryplet zgarnia i wszyscy marudza xD

Rewelacyjny mecz Aleñii. Mimo paru mankamentów to dzisiaj naprawdę świetnie mu idzie chyba jeden z najlepszych na boisku o ile nie najlepszy. Najsłabszy Nelson bez dwoch zdań

Wiem, że fraza "piłkarz bez układu nerwowego" jest czasami nadmiernie używane przez komentatorów, ale kurde bele - do Ter Stegena to określenie pasuje jak ulał. Piłkarz Alaves wlatuje z wyprostowaną nogą w bramkę, MAtS jakby nigdy nic wybiega i łapie "do koszyczka". Jak normalny pomocnik środka pola odgrywa piłki do obrońców czy przerzuca piłki do pomocy. To jest ewolucja stylu Neuera - styl MAtSa. I jak zwykle walczy o każdą piłkę (wślizg po piłkę, żeby nie wyszła na aut) - fenomenalny bramkarz.

Vidal jak ja cię szanuje za to hamowanie zapędów zawodników :P

Szkoda ze nie ma Rakiticia pewnie tez by chcial wejsc a trener by go posłuchał.

no i niech to ktos logicznie wytluaczy, po kiego wala? przeciez oni mieli odpoczywac wlasnie

O co wprowadza Albe i Messiego przy 2-0 ? On jest taktycznym beztalencie...

Panowie poratujecie dobrym linkiem PL? Dzięki z gory ;)

2:0 dla nas, ale Malcom I tak nie wejdzie xddddd

Super zdejmuje Dembele który zrobił więcej niż niby aktywniejszy Coutihno. Dembele chociażby w pierwszej połowie miał piłkę x razy mniej przy nodze a i tak mógł zaliczyć 2 asysty. Jedyne zagrania Coutihno jak narazie to wyjście po piłkę i oddanie ją do tyłu lub do boku. Oprócz paru klepek tak niestety wygląda jego gra.

pod tym wzgeledm to naprawde EV nie jest rozgarniety

I po jaka cholerę wpuszcza Messiego? Ten trener to taktyczny beton powinien wejść Malcom za Suareza i spokojne klepanie do końca meczu . Pewnie zaraz Alba wejdzie.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Malcom to na swoim miejscu na ławce rezerwowych mógłby postawić swoją kartonową podobiznę i trenejro by nie zauważył pewnie :P

No nieźle ale mógł sad strzelić Coutinho albo dembele

Tak karne powinien nasz messi strzelać

W sumie czym się różni taki faul od strzała sierpowym haha

Jak ja suareza podziwiam za ta jego wiarę w swoje możliwości sprinterskie . W każdym meczu dostając piłkę na 35 metrze próbuje kogoś na szybkość zrobić :D

I to jest właśnie geniusz Suáreza

Brawo Goryl.

Piękna akcja, Visca el Barca

piekna akcja!
Komentarz usunięty przez użytkownika

Beka z typów co pisali że 0:0 bedzie

I wejdzie on ... ciekawe czy rozstrzygnie mecz ^^

Ja już od dawna gran na Barcelonę poniżej 3,5 lub 4 goli to praktycznie pewniaczki jak EV namiesza. A kursy całkiem niezłe.

o boczni sie zamienili:)

Za Dembele powinien wejsc Malcom....

Nie ma Leo i jesteśmy drużyna ze środka ligi.

Messi powinien w tym meczu grac od poczatku a odpoczywac z Levante bo jak przerzniemy to Messi caly nastepny mecz ma jak w banku i to przed Liga Mistrzow a 3 pkt.dzisiaj zalatwiaja mistrzostwo kraju

Fascynujące spotkanie w pierwszej połowie.

Bardzo fajny mecz, jest dynamika i parcie na bramke. W drugiej polowie Deportivo sie zmeczy jak nic. Wszystkich narzekaczy i "trenerow" prosze odstawic kontrolery i wyjsc pobiegac na boisko bo nie da sie tego czytac !