Historyczna wygrana na Old Trafford

Makaj

10 kwietnia 2019, 19:57

576 komentarzy

Manchester United FC

MUN

Herb Manchester United FC

0:1

Herb Manchester United FC

FC Barcelona

FCB

  • 12' (sam.) Luke Shaw 
  • środa, 10 kwietnia 21:00
  • Old Trafford
  • TVP 1

Barcelona pokonała na wyjeździe Manchester United 1:0 w pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu Ligi Mistrzów.

Od pierwszych minut spotkania inicjatywę przejęli goście. Gra toczyła się niemal wyłącznie na połowie Manchesteru, a Barcelona w swoim stylu mozolnie konstruowała kolejne akcje. Ofensywna gra przyniosła powodzenie już po dwunastu minutach. Po dośrodkowaniu Messiego piłkę głową zgrał Suárez, a interweniujący przed linią bramkową Shaw skierował ją do własnej bramki.

Po straconym golu gospodarze śmielej ruszyli do ataku, ale piłka dalej częściej była w posiadaniu graczy Ernesto Valverde. Nieliczne akcje Manchesteru wynikały z błędów zawodników Barcelony, w popełnianiu których brylował Busquets. 

Kilka minut przed przerwą świetną okazję do podwyższenia rezultatu miał Coutinho, któremu piłkę na szesnasty metr zgrał Suárez, ale Brazylijczyk trafił prosto w bramkarza gospodarzy. W odpowiedzi stuprocentową sytuację miał Rashford, któremu zostało jedynie skierować piłkę głową do siatki, jednak Anglik zdecydował się na podanie zamiast strzału.

W drugiej połowie obraz gry zmienił się o tyle, że to Manchester częściej był przy piłce, jednak poza licznymi dośrodkowaniami nie potrafił stworzyć zagrożenia pod bramką ter Stegena. Barcelona atakowała rzadziej, ale kiedy już to robiła, była blisko zdobycia gola: najpierw mocno w boczną siatkę uderzył Suárez, a chwilę później strzał Jordiego Alby zatrzymał De Gea.

Pół godziny przed końcem Valverde zdecydował się na dwie defensywne zmiany: za Coutinho i Arthura na placu gry pojawili się Arturo Vidal i Sergi Roberto. Zmienił również Solskjær, dając szansę Martialowi w miejsce Lukaku.

Dziesięć minut przed końcem spotkania dobrą okazję z rzutu wolnego miał Messi, ale trafił w mur, co pomogło bramkarzowi Manchesteru skutecznie interweniować. Chwilę później bliscy wyrównania byli gospodarze i tylko ofiarny wślizg Gerarda Piqué w ostatniej chwili zapobiegł stuprocentowej sytuacji.

Barça odniosła dziś historyczne, bo pierwsze zwycięstwo na Old Trafford, robiąc ważny krok w kierunku półfinału Ligi Mistrzów. Wszyscy pamiętamy jednak mecz Czerwonych Diabłów z PSG, dlatego do końca rewanżu trzeba zachować maksymalną koncentrację.

FC Barcelona: ter Stegen, Semedo, Piqué, Lenglet, Jordi Alba, Busquets, Rakitić, Arthur, Messi, Coutinho, Suárez.

Ławka rezerwowych: Cillessen, Dembélé, Malcom, Sergi Roberto, Vidal, Umtiti, Aleñá.

Manchester United: De Gea, Young, Lindelof, Smalling, Shaw, Dalot, McTominay, Fred, Pogba, Rashford, Lukaku.

Ławka rezerwowych: Romero, Jones, Rojo, Pereira, Lingard, Mata, Martial.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wynik świetny przed rewanżem. Wygrana Barcy bo po boisku biegał, truchtał, chodził Messi. I to wystarczy. Gra jak zwykle dołująca i to wprowadzenie dwóch mało kreatywnych pomocników kosztem Cou i Arthura???!Co to miało być???Przyzwyczajenia z Bilbao zakorzeniły się u Valverde. Ernest to idealny trener...dla Atletico. On niszczy styl Barcy!

Mam nadzieję ze Dembele zagra w rewanżu i Sergio Roberto

W grze United niema grama kreatywności, jedyne co potrafią wymyśleć to długa piłką na skrzydło, albo na aferę do Lukaku, który może kogoś przepchnie. Kibice czerwonych diabłów cały czas się do PSG odnoszą, ale nikt nie zwraca uwagi na to, że to Paryzanie ten mecz przegrali, a nie MU ten mecz wygrało, wszystkie bramki padły bo głupich błędach Paryżan.
Według mnie cofnięcie się po bramce było dobrym pomysłem bo zmuszało MU do rozgrywania a z tak kreatywnym środkiem pola, jaki wyszedl na ten mecz,
wychodziło im słabo i stwarzali zagrożenie tylko po naszych stratach i uniemożliwiło to granie długich piłek do Rashforda czy Lukaku.
Uważam, że jeżeli my czegoś nie zepsujemu to nie ma się czego obawiać, to MU musi wygrać rewanż, a nie my i to my jesteśmy w komfortowej sytuacji, oni nie potrafią sobie stwarzać klarownych sytuacji i jeżeli nie popełniamy błędów to nie będzie problemów na Camp Nou.

Wynik ok. No ale szkurde nasza gra :( niestety ciężko się to oglądało. Wiele prostych strat i niedokładności.

Kapitalny wynik. United ma mierne sznase na awans. Ale teraz trzeba sie spiac i nie dopuscic do.. Nie boje sie powiedziec - sensacji.

Ja tam z wyniku jestem zachwycony. Gdyby ktoś przed meczem taki dawał - brałbym w ciemno.

Ale gra naszej środkowej linii (nie mówię przez pryzmat taktyki, ale braku kontroli, odskakujących piłek, dziecinnych błędów) i niewiele odstającego od w/w poziomem Lenglet'a przyprawiała o zawał. Każde dotknięcie piłki, to ekspektatywa dramatu.

Oczy krwawią jak sie patrzy na taką gre. Przez dluga czesc gry tiki taka tylko, ze sie nie umywa to.do.tiki taki dawnej, gdy po niej padały gole. Nie wiem czy Nasi grali na fulla ale Lvpool zrobi z Barcy tatara przy takiej grze bo United to.poziom sredniaka la ligi jesli chodzi o atak. Jedyny plus wczoraj to srodek obrony. Dawno nie widzialem, zeby rywal nic nam nie mogl zrobic z gornych piłek.

Wygraliśmy z ManU na ich,niesamowicie jakże trudnym,terenie,a tu lament jakbyśmy co najmniej Manitę dostali.Ehh,te lata za Pepa i Lucho niewyobrażalnie nas rozpieściły.Teraz każdy trener,którego drużyna nie będzie grała tak jak ta Guardioli to jest do wyrzutki.Ludzie,trochę więcej zadowolenia i wiary w naszych piłkarzy.Nasze filary też mają już swoje lata i nie będą już grać tak jak dawniej.Bardzo dobra zaliczka przed rewanżem,w końcu przełamana zła passa i teraz tylko trzeba dopełnić formalności we wtorek.VeB!

Oj ciężko ogląda się mecze Barcelony. I w takich warunkach to nawet wygrana tak bardzo nie cieszy.

Dziwi mnie fakt, że Suarezowi nie zaliczono tej bramki. Udział obrońcy MU przy tym golu był prawie zerowy. Dzień wcześniej w meczu Liverpool FC z FC Porto ( 2:0 ) piłka po strzale Keity przy nieudanej interwencji obrońcy zdecydowanie zmieniła tor lotu i zmyliła Ikera Casillasa, a gola przyznano Keicie. Ciekawe co albo kto ? o tym decyduje, bo coś mi tu nie gra.
Najważniejsze, że mecz jest wygrany. Visca el BARCA !

Wczorajszy mecz mimo, że zwycięski rozczarował mnie bo spodziewałem się zdecydowanie lepszego widowiska. Masa prostych błędów po obu stronach z dziwnymi decyzjami arbitrów a raczej ich brakiem (sytuacja z Messim). Gdy zobaczyłem twarz Leo po tym zdarzeniu zrobiło mi się go szkoda. Wyglądał na wkurzonego. Po tym zdarzeniu jakby nieco spasował co mnie absolutnie nie dziwi bo wiadomo jak bolesnym miejscem jest nos. Miejmy nadzieję, że to nie złamanie i dzisiaj otrzymamy pozytywne wieści w tej kwestii. Mimo wszystko lepiej dla niego byłoby gdyby w sobotę jednak nie zagrał. Niech porządnie odpocznie i zbierze siły na rewanż.
Tak jak pisałem przed wczorajszym spotkaniem tak i dzisiaj jestem spokojny w kwestii rewanżu i końcowego wyniku. Warto zwrócić uwagę, że w rewanżu będziemy wzmocnieni obecnością Dembele. Jestem dobrej myśli. Wynik jest pozytywny i teraz tylko czekać na rewanż.
VEB!

Widział ktoś Rakitića w tym meczu ?

Jeśli ktoś ma problem z tym w jaki sposób Barcelona wygrała to zapraszam do oglądnięcia jak Real wygrywał 3x Ligę Mistrzów... Ja jestem zadowlony, ( LICZY SIE WYNIK I GOLE a NIE STYL!!!!) VAMOS BARCA PO FINAŁ

Czy oni nie mogą grać tak jak w końcówce meczu? Szybkie składne akcje. Od razu zrobiło się groźnie pod bramką MU.
A stać ich na to bez wątpienia.

Lepiej Barca nie mogła zagrać tego dnia więc trzeba szanować ten wynik zwłaszcza że był trudny teren , a co do meczu dla mnie stoperzy to zawodnicy meczu Pique klasa , Lenglet trochę na minus ale to za ten drybling pod naszą bramka a tak po za tym to nie będę wystawiał naszym ocen bo ta zrobią inni ja tylko się cieszę że wygrana i bez straty gola

Messi już nie jest młodzieniaszkiem z motorkiem w tyłku. Ronaldo gra tylko w LM praktycznie i gra i go widać Myślę, że czas robić to samo z Messim. Najważniejsze mecze o cześć.

Wynik dobry...u nas rewanż i myślę, ze utd nie będzie miało tylu okazji do ukąszenia, co na old traford.

Pojechaliśmy tam po dobry wynik i taki przywieźliśmy.
Sam mecz bardziej przypominał partię szachów i nie był porywającym widowiskiem ale pamiętając Rzym chcieliśmy za wszelką cenę uniknąć powtórki z rozrywki.
Celem był półfinał i połowa roboty została wykonana.
konto usunięte

Wydaje sie ze gra z AM mocno wplynela na gre zespolu. Dekoncentracja i wieksze zmeczenie. Do tego mecz na Old Trafford ktorego nigdy Barca nie wygrala. Presja. Widac bylo bledy i stres. Do CN powinni byc lepiej przygotowani
konto usunięte

Cou mial jak zwykle sytuacje 100proc ale zmarnowal. Albo slupki albo bramkarze... a strzelil daleko od slupka... szkoda mi go bo mogl w ten sposob strzelic z 5 waznych bramek i sie odblokowac

Coutinho lepiej grał niż Messi xD

W grze kluczowy byl Arthur. Dopóki on r9zgrywał było idealnie. Pó_źn8ej go odcieli. Rakitic i Busi dno. W defensywie spoko ale do przodu. Nie dają nic. Dlq Busqetsa to w ogóle ława się należy.

Lepsze 1:0, niż znowu 3 lub 4 i olewka rewanżu

Brawo za 3 pkt i pierwszą historyczną wygraną na Old Traford. Cieszy chyba również brak kontuzji. Na Camp Nou Barca zrobi swoje.

Jestem szczerze dumny z naszej drużyny. Wygraliśmy na trudnym terenie z bardzo niewygodnym i WYPOCZĘTYM rywalem. Podczas gdy gracze United regenerowali siły i myśleli wyłącznie o spotkaniu z nami, myśmy walczyli z głównym kandydatem do tytułu. Do tego to United grało u siebie. Dzisiaj widać było po nas duże zmęczenie - proste błędy w przyjęciu piłki, utraty koncentracji, niewytrzymywanie pressingu rywala - klasyczne przykłady zmęczenia. Na szczęście przewaga w lidze w końcu pozwala nam oszczędzać kluczowych zawodników na mecze LM.

VAR po raz kolejny spełnił swoją rolę. Czerwone Diabły nie potrafiły dziś wypracować sobie skutecznej akcji, więc wytrącenie Barcelony z Ligi Mistrzów wydaje się być niemożliwe.


Visca el Barca!!

Kura , krowa.kaczka, nic się nie dzieje ooo ! Droga na Wanda Metropolitano .Valverde Aut !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mamy znakomity wynik przed rewanżem . Były momenty w tym meczu kiedy nie potrzebnie wdarliśmy się w tą fizyczną grę Anglików przez proste straty piłki ale ogólnie kontrolowaliśmy ten mecz poprzez defensywne utrzymywanie się przy piłce bo tak należy na to patrzeć . Bramka na 1-0 i w drugiej połowie strzał Suareza to były akcje z gatunku arcydzieł niestety tego było mało i po za tymi akcjami żadnego zagrożenia nie stwarzaliśmy i tylko klepaliśmy by dowieść ten wynik do końca . Styl absolutnie nie przekonuje natomiast najważniejsze że wygraliśmy i mamy dobrą sytuacje przed rewanżem . Dla ludzi którzy nie chcą oglądać takiej Barcelony polecam pooglądać Ajax bo to jest zespół który w tej chwili gra najpiękniej w Europie a być może i na świecie .

ja tez czuje nie dosyt liczyłem ze barca pokona manU co najmniej z 4-0

Kurde niby wygrana jest ale jakoś czuję niedosyt po tym meczu oglądałem go z większą ekipa z nadzieją na fajny mecz a tu jeden z najgorszych meczów lm No cóż liczy się wygrana ale bez fajerwerków

Poziom marudzenia jest aż żenujący.
Każdy jeden ma lepszą wizję drużyny... Tu złe nastawienie, tam zła 11, gdzie indziej złe zmiany BRAK STYLU, POWTARZAM BRAK STYLU! Bo DNA to Barcelona powinna atakować za wszelką cenę! Co? Gramy 4 mecz w tydzień włącznie z walką o mistrzostwo kraju przeciwko drużynie, która przez tydzień nie grała? I to na ich stadionie? Nie ważne, ma być 8:0 a piłkarz może opuścić boisko jedynie na noszach. Mają klepać, cały czas trójkąty, tiki-taka non stop, nawet po ostatnim gwizdku, mają grać aż świateł na stadionie nie wyłączą. A że w rewanżu nie będzie kim grać? Trudno, ważne że odpadliśmy w dobrym stylu.
Tak mniej więcej można streścić większość płaczków... Wiadomo, że oczekuje się od drużyny takiej jak Barcelona magii na boisku, ale nie można tak grać cały czas. Przypomnijmy sobie ostatni sezon przed Valverde - no piękny styl, mecze po 4-5 bramek strzelonych a potem dołek formy i papa mistrzostwo kraju, papa liga mistrzów. Jak dla mnie magii nie brakuje, bo są spotkania i na dziś dzień pewnie Barcelona ma ich najwięcej ze wszystkich dużych klubów, gdzie gramy pięknie. Remontady, gwałty i inne rzeczy w piłce najpiękniejsze dalej występują, tyle że nie co 3 dni tylko co 2-3 mecze i też jest dobrze, bo od pięknych porażek ważniejsze są brzydkie wyniki. Ile osób dziś Realowi pamięta, jak brzydko wyglądały ich 3 puchary w 3 lata? No niewiele osób roztrząsa, że w ostatniej edycji Bayern grający rezerwami gniótł ich przez dwa mecze a odpadł bo sam sobie bramki strzelił tak jak i zrobiło to Live w finale. Nikogo to nie interesuje i tutaj nie powinno interesować, szczególnie że wygrywamy zasłużenie, nikt nam wyników nie dał a i magicznych momentów nie brakuje.

Dobry wynik, Suárez strzelił na wyjeździe, Semedo bez kartki, ManUtd bez celnego strzału. Nie jest źle.

God save VAR ;)

Ależ brakuje mi Alvesa na prawej flance, dzisiaj ze dwie sztuki by usadził, Roberto może i grajek dobry, ale jak zostaje wypuszczony na pozycję z której może strzelić, on hamuje akcje i szuka napastników, szkoda.. Wynik dobry, styl gry niestety już nie.. Owszem ekonomicznie, ale to jest LM, tu nie ma grania na pół gwizdka, o czym Barca doskonale się przekonała rok temu.. No nic wszystko wyklaruje rewanż, czy faktycznie naszym zależy na tym pucharze. Możecie mnie dissować, ale dla mnie Valverde niszczy Coutinho, chłop powinien grać tam gdzie jego miejsce, czyli w pomocy, ewidentnie widać że się męczy w tym ustawieniu.. Kolejna sprawa, popełniamy bardzo dużo błędów tj. niedokładnych podań, dzisiaj aż się prosiło o skarcenie nas za to, szczęście nam dopisało, pytanie czy go nie braknie jak trafimy w półfinale na Liverpool bądź Juve/Ajax.. Odkąd nie ma Guardioli ta drużyna straciła blask i głód na coś więcej niż Puchar Króla i La Liga.. Jeden przebłysk czyt. 2014/15 r. to troszkę mało, tym bardziej patrząc z perspektywy posiadania w drużynie Najlepszego Piłkarza Globu..

Nudna, perfidna, wyrachowana ale przede wszystkim skuteczna Barcelona Valverde. Można im wiele zarzucić ale prą do przodu i to jest najważniejsze. Oglądałem wiele twarzy tego klubu. Czasy Pepa nie wrócą bo i piłkarze inni, ale kto za kilka lat będzie pamiętał styl? Liczą się wyniki. Nie przepadam za Valverde ale wyniki go bronią. Więc jeśli w ten sposób ma dojechać do Madrytu to ja wsiadam w ten autobus

No dobra, dorzucę od siebie trzy grosze. W porządku, mamy 1:0 na wyjedzie, wynik idzie w świat(gra niestety też), jednak jako naprawdę wieloletniego kibica FCB strasznie drażni mnie przechodzenie do typowego chamskiego utrzymania wyniku; a to dzisiaj zrobił Valverde.

Rozumiem, że chcieliśmy utrzymać wynik, jednak momenty lepszej gry ManUTD wynikały z tego, że my nie naciskaliśmy, a przede wszystkim dlatego, że nie pracował środek pola. Dlaczego Valverde choć jeden jedyny raz, nie może zagrać dwoma defensywnymi, którzy ubezpieczają pole dla Cou w środku i jednocześnie zdecydować się na wpuszczenie typowego skrzydłowego, który rozrusza grę? Nasze boki nie funkcjonują, bo nie ma tam szybkości; to główny problem i paradoks naszego 4-3-3 bez Dembele.

Po tak fatalnej połowie Busiego, Valverde mógł pokusić się o zdjęcie go kosztem Vidala, przesunięcie go razem z Rakiticiem na DEF pomocników, wstawienie Cou przed nich i oddelegowanie na skrzydło Malcoma kosztem Arthura, który jest ewidentnie zmęczony sezonem.

Ani Messi ani Suarez, ani tym bardziej Cou nie zrobią wiatru na boku, a chyba o to chodzi w 4-3-3, prawda? Jeżeli się mylę niech ktoś wyprowadzi mnie z błędu. Atakowanie to obowiązek Barcelony tak długo, jak długo mamy w składzie najlepszego piłkarza na świecie. Nie możemy się wyzbyć naszego DNA na rzecz wymęczonych zwycięstw; być może to nielogiczne w kontekście efektywności, ale od Barcy wymaga się czegoś więcej; zawsze się wymagało.

Według mnie bramkę powinni uznać Suarezowi

I ten tytułu artykułu mi się podoba a nia jakieś żale i płacz że źle zagraliśmy. Mecz do zapomnienia. Zwłaszcza Busquetsa nie chcę pamiętać.

Że też połowa ludzi na dole boi się Liverpoolu. Masakra co za kibice. A w czym ten Liverpool jest od nas lepszy.

Znowu brakuje szybkości z przodu i prostopadłych podań od pomocników. Jak dla mnie powinien grać coutinho w pomocy i malcom albo dembele z przodu , wtedy z przodu byśmy byli nie do zatrzymania.

Wynik cieszy ogromnie! Dobra zmiana S.Roberto, przy zagraniach Busiego i Lengleta mój miernik ciśnienia wibrował na alarm... oby to pociągnąć dalej i na Liverpool!

Cieszy zwyciestwo !!!! Spokojnie,my oszczedzamy sily na final ligi mistrzow hehe :-D

Wszyscy tutaj piszą o mizerne grze Barcy , ale tam naprawdę nikt nie widzi tego jak trudne warunki postawił Manchester który nie pozwalał nam na za wiele , cieszy bramka suareza, która moim zdaniem powinna zostać mu zapisana, cieszy wynik który nie rozstrzyga losów dwumeczu, ale przed meczem myślę że większość z nas wzięła by taki wynik w ciemno , Manchester natomiast w ofensywie nie pokazał nic, kiedy to my ustawiliśmy się w obronie nie przechodziła żadna piłka naszej pary stoperow, takie pół sytuację United brały się jedynie z błędów indywidualnych które mam nadzieję są spowodowane trudnym poprzednim tygodniem . We wtorek kolejny trudny mecz tym razem na camp nou, który jestem przekonany o tym w 100% będzie roznił się diametralnie od tego dzisiejszego. VAAAAAAAMOS BAAARCA!!

Wczoraj mialem urodziny ale prezent dostalem dzisiaj. Jaka by ta gra nie byla to plan zostal wykonany. Moze EV ma jakas taktyke, tego nie wiemy. Tylko ten Busquets....

Jak zwykle nie wiem co wzbranialo EV przed wpuszczeniem Malcoma. Nienawidzę go za tego chłopaka.

Brawo! nareszcie wygrana na wyjeździe w Lidze Mistrzów!

Wreszcie wygrana na Old Trafford, ale z roku na rok coraz bardziej kompromitujemy się w ćwierćfinałach, więc United wciąż ma szanse na awans. Sergio bardzo źle, na szczęście trener zareagował "wczesną" zmianą, do innych też można mieć zastrzeżenia, najlepszy dziś był Pique. Szkoda, że ostatecznie to nie Suarez zdobył bramkę na przełamanie. Smalling rzeczywiście znalazł sposób na Messiego, chyba inspirując się piłkarzami Realu. W drugiej połowie było źle, ale w przeciwieństwie do faworytów rozgrywek (City i Juve) pierwszy mecz wygraliśmy i jak w rewanżu się skupimy to powinniśmy awansować nawet mimo zawieszenia Shaw'a.

Cholernie ciężkie spotkanie, ogromny pressing i żelazne płuca MU nie dawały nam spokoju nawet na chwilę. Bardzo szwankowała precyzja podań, po dobrym początku meczu dopiero pod sam konie potrafiliśmy utrzymać piłkę. Straszny mecz Busquetsa, dużo błędów i niechlujstwa, z czasem się ogarnął, ale wiele groźnych akcji United wynikało z jego nieuwagi. Brawo dla Semedo, bardzo uważny w obronie i spora aktywność w ataku.
Bardzo ważne że mimo nawałnicy Manchesteru i naszej chaotycznej postawy wygraliśmy ten mecz z czystym kontem, teraz trzeba zagrać u siebie jakby się było u siebie.

PS. Smalling musi otrzymać lekcję prawdziwej piłki na Camp Nou.

Do tych wszystkich, którzy krytykują dzisiejsza Barcelonę - chłopaki kontrolowali mecz, nie pozwalali na za wiele MU. Spokojnie, wynik jest przyzwoity. To jest dwumecz.
W pierwszym sezonie Pepa na wyjazdach najczęściej remisowaliśmy 1:1, a w rewanżach do przerwy wygrywaliśmy kilkoma bramkami. Tu będzie podobnie, więcej wiary ;)

A niech sobie nawet w kolejnym meczu zagrają na 0-0 w brzydkim stylu. Mogą tak nawet całą LM wygrać, będę zadowolony. Co mi po pięknej grze, remontadach z PSG, fantastycznym pierwszym meczu z Romą, gdy na koniec kończy się odpadnięciem.

Oczy krwawią a serce się raduje..

Wielki plus dla Semedo grał pewnie nie bał się kiwac, naprawdę pięknie to samo Alba. Pique profesor Lenglet też solidnie.

Niestety ale z Liverpoolem taka gra nie przejdzie i zostaniemy totalnie stłamszeni. A tak swoją drogą to kto dał uprawnienia do wykonywania zawodu trenera Valverde?

Wynik najwazniejszy:) na pewno wplyw na gre mialo to ze to byl 3 cieżki mecz barcelony w krotkim odstepie czasu. W rewanzu powinni byc wypoczeci i pokazac na co ich stac, wtedy bedziemy oceniac:). Jedynie mnie dziwi ze Valverde nie wpuscil szybkiego Malcoma w drugiej polowie kiedy sie prosiło o dobrą kontre bo były spore luki w obronie Manchesteru.

Zespol wygrywa w cwiercfinale LM w meczu wyjazdowym na goracym terenie w Anglii, przy pelnej kontroli meczu, a tu same narzekania i placzki. Dobranoc, ide swietowac bez telefonu:-). Aaa dla mniej kumatych, dziesiejszy sposob gry nazywa sie w-y-r-a-c-h-o-w-a-n-i-e, czego zabraklo rok temu, no ale pamiec lubi platac psikusy.

Nawet jeżeli zdobędziemy tryplet, nie zmieni to mojego zdania o EV - do zwolnienia!

Awansujemy zapewne po dużo lepszym rewanżu, ale Liverpoolu to już się boję!!!!

Pierwsze zwycięstwo w ćwierćfinale LM na wyjeździe od 2015 roku.

Psy szczekają a karawana jedzie dalej...

...brawo, teraz druga połowa planu u siebie do wykonania

Visca el Barça !

Gdzie są teraz te osoby co tak pisały że na luzie wygramy i MU bez formy, dziś to my wygladaliamy jak dzieci biegające we mgle. Z taką grą wsumie to większość klubów by nas pojechała.