Sergi Gómez: Gerard Piqué zaraził mnie swoją ambicją

Radek Koc

21 marca 2019, 18:30

Sport

Brak komentarzy

Obrońca Sevilli Sergi Gómez udzielił wywiadu dziennikowi Sport i opowiedział o swojej piłkarskiej nauce w czasach występów w Barcelonie. Szczególną rolę w rozwoju jego kariery odegrał Gerard Piqué. 

Czujesz, że bez Gerarda Piqué w kadrze narodowej otwiera się szansa dla stoperów dopiero stawiających pierwsze kroki w reprezentacji?

Gerard był bardzo ważny dla drużyny narodowej. Grał na bardzo wysokim poziomie i osiągnął praktycznie wszystko, co było do osiągnięcia. Oczywiście skoro go teraz nie ma, otwierają się nowe możliwości.

Gerard Piqué jest dla ciebie wzorem do naśladowania?

Oczywiście, że tak. Trenowałem i grałem z nim. Jego futbol w reprezentacji i w Barcelonie był i jest nieskazitelny. To futbol "made in Barça". Każdy środkowy obrońca, który chce dobrze wyprowadzać piłkę z własnego pola karnego, obserwuje Gerarda Piqué. Jego sposób gry pozwala na uniknięcie wysokiego pressingu ze strony rywala i znalezienie wolnych przestrzeni. Poza tym Piqué strzela dużo goli. 

Pamiętasz jakąś radę, której udzielił ci jeszcze w czasach twoich występów w Barcelonie? 

Bardziej niż radę pamiętam jego ambicję, którą zarażał. Piqué bardzo lubi rywalizować. Zawsze chce wygrywać. Nawet przy wyniku 4:0 chce zdobyć swoją bramkę i takie nastawienie przekazuje innym na boisku. 

Patrząc na ciebie czy Bartrę, możemy powiedzieć, że La Masia potrafi szkolić świetnych środkowych obrońców, będących w stanie grać na najwyższym poziomie.

Tak jest ze wszystkim. W Primera División grają najlepsi, a w Barcelonie zdobywa się dobrą podstawę. Ten klub uczy pewnego stylu gry, który daje owoce.

Klubowi brakuje cierpliwości do wychowanków?

Nie tworzy się piłkarza z dnia na dzień. Zawodnik musi dojrzeć. Nie chodzi tylko o umożliwienie debiutu. Potem taki piłkarz musi rozegrać pewną liczbę spotkań na wysokim poziomie i na trudnych boiskach. To sprawia, że staje się lepszym zawodnikiem. 

Co możesz powiedzieć na temat Aleñi? 

Znam go. To wyraźny przykład wytrwałości, cierpliwości i wykorzystania otrzymywanych szans. Kroczy ścieżką godną naśladowania i może znaleźć sobie miejsce w składzie Barçy. 

Kiedy dzieliłeś mieszkanie z Sergim Roberto, wyobrażałeś sobie, że pewnego dnia będziecie grali razem w reprezentacji Hiszpanii, a Roberto zajmie pozycję na prawej obronie? 

Rozmawialiśmy o tym zaraz po przyjeździe na zgrupowanie. To jak spełnione marzenie. To naprawdę piękne, ponieważ jesteśmy przyjaciółmi od długiego czasu. Razem dostaliśmy się do drużyny cadete B i teraz dzielimy satysfakcję z gry w reprezentacji. Kilka razy próbował kiedyś grać na pozycji bocznego obrońcy, ale ja widziałem go raczej w środkowej strefie boiska. 

Powiązane artykuły

Poleć artykuł