Argentyna odwraca wynik meczu i zagra w finale mistrzostw świata! [WIDEO]

Grzegorz Skowronek

2 godziny temu

193 komentarze

Fot. Getty Images

Pierwsza połowa meczu Anglii z Argentyną naznaczona była walką i częstym przerywaniem gry. Sędzia zaprosił oba zespoły do szatni przy wyniku 0:0. Mało strzałów, dużo gwizdków i emocji. Druga część gry już mogła się podobać. Dla Anglików trafił Gordon, pod koniec regulaminowego czasu gry wyrównał Enzo Fernández, a kilka minut później Lautaro Martínez wyprowadził Argentynę na prowadzenie, którego Albicelestes już nie oddali. Finał mundialu dla Argentyny!

Jeszcze przed meczem można było odczuć, że to będzie spotkanie o wysokiej intensywności i toczone w gęstej atmosferze. Pierwsze minuty tylko to potwierdziły. Gotowało się na murawie, a sędzia Elfath często musiał sięgać po gwizdek i temperować zawodników obu drużyn. Z przebiegu pierwszego kwadransa piłka częściej gościła na połowie Argentyńczyków. Kilkukrotnie Anglicy mieli pretensje o brak żółtej kartki. W zespole Thomasa Tuchela widać było też nieco więcej chęci do stworzenia sobie okazji bramkowej.

Po 30 minutach gry mieliśmy 0:0 na tablicy wyników, a zagłębiając się w statystyki spotkania po obu stronach było też 0 strzałów. Zagrożenie pod bramką Martíneza spowodowały dwie wrzutki z lewej strony boiska po stałych fragmentach gry. W 36. minucie Ismail Elfath pokazał pierwszą żółtą kartkę po faulu na Messim - ukarany został Anderson. Niedługo później mieliśmy 1:1, ale w kartkach. Lisandro Martínez pierwszym Argentyńczykiem z napomnieniem w tym meczu.

W drugą połowę lepiej weszli Argentyńczycy. Dwie szanse w odstępie kilkunastu sekund miał Julian Álvarez, zmuszając Pickforda do interwencji. Ale pierwsi trafiają Anglicy. W 55. minucie gry wynik otworzył Anthony Gordon, który kapitalnie wykończył dośrodkowanie Rogersa.

https://x.com/sport_tvppl/status/2077489260408528908

Rozpoczął się prawdziwy mecz. Argentyna chciała błyskawicznie odpowiedzieć, ale Simeone przed oddaniem strzału z pola karnego powstrzymał wślizgiem Spence. W 69. minucie fenomenalną interwencją popisał się Jordan Pickford, który obronił uderzenie Nico Gonzáleza po dośrodkowaniu Lionela Messiego. Kilka minut później kolejna groźna wrzutka w pole karne Anglików, tym razem piłka po główce Mac Allistera zatrzymała się na słupku. Chwilę potem kolejna piłka, tym razem uderzał De Paul. Po raz kolejny górą Pickford.

W 85. minucie gry Argentynie wreszcie się udało. Krótko rozegrany rzut rożny, Messi wycofał do Enzo Fernándeza, a ten huknął zza pola karnego. Tym razem bez szans angielski bramkarz.

Argentyna szła po drugą bramkę. Udało się to na początku doliczonego czasu gry. Do siatki trafił Lautaro Martínez. Piłkarz Interu Mediolan uderzył głową z najbliższej odległości.

Argentyna nie wypuściła już prowadzenia do ostatniego gwizdka amerykańskiego sędziego. W niedzielę w finale mistrzostw świata Lionel Messi i spółka zmierzą się z reprezentacją Hiszpanii. Anglikom pozostaje mecz o 3. miejsce z Francją.

Skład Anglii

Pickford; James (82. O'Reilly), Stones (96. Toney), Guéhi, Spence (96. Rashford); Rice (83. Burn), Anderson; Rogers, Bellingham, Gordon (72. Konsa); Kane.

Skład Argentyny

E. Martínez; Molina (73. Montiel), Romero, Lisandro Martínez (73. Otamendi), Tagliafico (81. Lautaro Martínez); Paredes (64. González), Fernández, Mac Allister, Simeone (73. De Paul); Messi, Álvarez.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (193)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze