Marca: Trzy kluczowe rozmowy Ernesto Valverde z piłkarzami

Julia Cicha

4 marca 2019, 21:00

Marca

12 komentarzy

Barcelona odniosła w minionym tygodniu dwa niezwykle ważne zwycięstwa na Bernabéu, które pozbawiły Real szans na zdobycie Pucharu Króla i mistrzostwa Hiszpanii. Oba mecze różniły się od siebie – w pierwszym wynik nie odzwierciedlał boiskowych wydarzeń, a w drugim jednobramkowa wygrana nie oddała wyższości Barçy. W obu spotkaniach kluczową rolę odegrał jednak Ernesto Valverde.

W Pucharze Króla trener był w stanie w przerwie meczu odwrócić skomplikowaną sytuację zespołu. W pierwszych 45 minutach Real był lepszy na boisku, choć nie przełożył tego na bramki. Rozmowa w szatni Barcelony okazała się kluczowa. Valverde mocno się zdenerwował przez niepewną grę obronną zespołu. Vinicius podchodził pod pole karne, gdy tylko chciał, a Semedo i Sergi Roberto nie umieli go powstrzymać. Pressing na połowie przeciwnika niemal nie istniał, a bezbramkowy remis do przerwy można było uznać za cud. Szkoleniowiec ostro skrytykował swoich piłkarzy, którzy wiedzieli, że trener miał rację. Drużyna zareagowała i choć nie rozegrała fenomenalnej drugiej połowy, była bardzo skuteczna. Valverde wciąż był jeszcze poddenerwowany na konferencji prasowej, na której oznajmił, że „trzeba poprawić kilka rzeczy”.

Druga z rozmów trenera z graczami miała miejsce w piątek przed ostatnim treningiem. Txingurri przeprowadził serię zmian, by uniknąć powtórzenia błędów. Skupił się na dwóch aspektach – zamknięciu skrzydła Viniciusa dzięki Sergiemu Roberto i Rakiticiowi z pomocą innych zawodników oraz stosowaniu wysokiego pressingu. Ten drugi element sprawił, że Real nie mógł z łatwością kreować akcji.

Ostatnia rozmowa Valverde odbyła się w hotelu w Madrycie przed wyruszeniem na Santiago Bernabéu. Trener mocno motywował zawodników i przypomniał im, czego muszą unikać, jeśli chcą wygrać. Szkoleniowiec poprosił swoich podopiecznych o lepszy rytm gry, pressingu oraz biegania, czego brakowało w środę. Przyniosło to oczekiwany skutek. Barcelona broniła w sobotę dużo lepiej i stosowała się do otrzymanych instrukcji.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie zauwazylem zmian po 1pol meczu w srode. I bardziej to Pique pomagal tak jak w meczu gdy bylo 1-1.
Nie moge tez pojac jak Semedo mogl rozegrac tak odmienne mecze. Pozostawienie go samego to niewielkie usprawiedliwienie

nikt nie pozbawił Realu szans na mistrzostwo Hiszpanii, jak można pisać takie „błazenady”, matematyka nie potwierdza...

Co by nie mówić Valverde to świetny trener.
Cieszę się że nas trenuje i trenować będzie.

Byłem na meczu i widziałem, że była jeszcze czwarta rozmowa. Zaraz przed pierwszym gwizdkiem sobotniego meczu.
Valverde zebrał drużynę i przedstawił swój plan. "Panowie gramy długą piłę do przodu na Suareza, on zgrywa głową do Messiego, Messi kiwka w lewo, kiwka w prawo i gol".
Drużyna udawała zachwyt nad tym "genialnym" planem Valverde ale jak odchodzili od trenera to widziałem, że część pukała się w głowę.
Tylko Suarez był szczerze zachwycony.

Komentarz usunięty przez użytkownika

Komentarz usunięty przez użytkownika