Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Leganés zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: punkty się zgadzają
Ernesto Valverde postanowił dać dzisiaj odpocząć Leo Messiemu i postawił na ciekawą, zaskakująco ofensywną jedenastkę. W środku pola obok Busquetsa zagrali Arthur i Aleñá, a ponadto dość nieoczekiwanie na środku obrony wystąpił Vermaelen. Prawdziwym liderem okazał się natomiast Dembélé, który godnie zastąpił w tej roli Leo Messiego. Francuz zdobył bramkę i wszystko wskazywało, że będzie to łatwa wygrana. Niestety po przerwie goście wyrównali i zrobiło się nerwowo. Barcelona potrafiła jednak zareagować. Najpierw Luis Suárez w kontrowersyjnych okolicznościach, a później Leo Messi w samej końcówce meczu zadbali o to, by trzy punkty pozostały na Camp Nou.
Najgorsze: niepokojący uraz Ousmane'a Dembélé
Rosnąca forma francuskiego skrzydłowego spowodowała, że stał się on pewnym punktem podstawowej jedenastki. Niezależnie od strony boiska, na której występuje – potrafi zrobić różnicę. Nie inaczej było dzisiaj. Dembélé bez większych problemów mijał obrońców Leganés i jeszcze w pierwszej połowie uświetnił fantastyczny występ ładnym golem. Niestety po przerwie Francuz w jednej z akcji poślizgnął się i doznał urazu, po czym z wyraźnym grymasem bólu, utykając opuścił boisko. Pozostaje mieć nadzieję, że młody skrzydłowy szybko wróci do gry.
Komentarze (10)