Statystyki Barcelony i Realu Madryt przed El Clásico

Dariusz Maruszczak

27 października 2018, 17:30

Mundo Deportivo

1 komentarz
  • Mundo Deportivo przedstawiło statystyki Barcelony i Realu Madryt po dziewięciu kolejkach LaLigi
  • Los Blancos mają problemy z odpowiednim wejściem w mecz i strzelili dużo mniej bramek od Barcelony
  • Co ciekawe Ernesto Valverde dokonuje więcej rotacji w składzie niż Julen Lopetegui

Real Madryt ma w tym sezonie problemy z dobrym rozpoczynaniem spotkań. Podopieczni Julena Lopeteguiego nie zdobyli do tej pory żadnego gola w pierwszym kwadransie gry, a do przerwy stracili osiem z dziewięciu bramek strzelonych im przez rywali w obecnych rozgrywkach LaLigi. W drugiej połowie Real zdobył dziewięć goli, ponad dwa razy więcej niż w pierwszej części gry (cztery). Ogółem bilans bramkowy Los Blancos w pierwszej połowie to 4:8, a po przerwie - 9:1. Barcelona powinna więc ruszyć na rywala od samego początku i nie grać z nadmierną cierpliwością. Bilans Katalończyków to 8:6 do przerwy i 15:5 w drugiej połowie.

Barcelona łącznie ma w tym sezonie na koncie 23 bramki, a więc o 10 więcej niż jej jutrzejsi rywale. Na tym samym etapie poprzednich rozgrywek Real strzelił 18 goli i to pomimo absencji Cristiano Ronaldo w pierwszych czterech kolejkach. Rok temu Barça również częściej trafiała do siatki niż obecnie (26 bramek), ale jej regres jest jednak mniej znaczący.

Jeżeli chodzi o szczegółowe statystyki bramek, Barcelona ma po jednym golu z rzutu wolnego i rzutu rożnego, a Realowi w ogóle nie udało się trafić w ten sposób do siatki. Podopieczni Lopeteguiego skutecznie wykonali trzy rzuty karne, a Blaugrana wykorzystała dwie jedenastki. Mimo braku choćby jednego gola zdobytego po rzucie rożnym piłkarze Realu strzelili już trzy bramki po uderzeniach głową, co może być sporym atutem tego zespołu w jutrzejszym meczu. Wszechstronność Katalończyków w wykańczaniu akcji objawia się przede wszystkim przy strzałach z dystansu. Barça po uderzeniach zza pola karnego zdobyła już cztery gole, a Real - jednego. El Clásico będzie w tym kontekście wyzwaniem dla podopiecznych Ernesto Valverde, ponieważ Los Blancos nie stracili jeszcze w ten sposób ani jednej bramki.

Nie ma wielkiej różnicy pomiędzy Barceloną i Realem w innych aspektach. Średnia wieku zawodników obu zespołów jest bardzo zbliżona, ponieważ w Barcelonie wynosi 27,97, a w Realu - 28. Trenerzy obu drużyn skorzystali z podobnej liczby piłkarzy: Ernesto Valverde z 19, a Julen Lopetegui z 20. Co ciekawe szkoleniowiec Los Blancos ani razu nie postawił na tę samą jedenastkę w dwóch kolejkach z rzędu.

Valverde dokonuje więcej zmian

Najbardziej interesująca statystyka odnosi się do rotacji w składzie. Lopetegui średnio dokonuje 2,22 zmiany między jednym meczem a drugim. Najwięcej korekt dokonał pomiędzy przegranymi spotkaniami z Alavés i Levante - pięć. Z kolei Valverde średnio przeprowadza 2,55 zmiany między pojedynkami Barcelony, a powtórzył jedenastkę tylko między drugą i trzecią kolejką, gdy Katalończycy mierzyli się odpowiednio z Realem Valladolid i Huescą. Najwięcej korekt, bo aż sześć, Txingurri dokonał przed starciem z Leganés. Zmiennicy rozegrali w Barcelonie 675 minut, a w Realu - 648 minut. Jedynymi piłkarzami obu zespołów, którzy cały czas przebywali na murawie w tym sezonie, są Marc-André ter Stegen, Gerard Piqué i Sergio Ramos.

W kontekście jutrzejszego meczu Barcelona ma również przewagę nad Realem w posiadaniu piłki. Ogółem w tej statystyce prowadzi 69,4% do 67,9%. W roli gospodarza ten wskaźnik u Blaugrany jest nieco niższy (67,5%), ale Los Blancos w roli gości wypadają jeszcze gorzej (63,9%). Co ciekawe Real ma u siebie wyższe posiadanie piłki (71,2%) niż Barcelona na Camp Nou.

Kolejnym powodem do optymizmu jest to, że Barcelona przegrywała u siebie zaledwie przez 68 minut, czyli 15,1% całego czasu gry. Z kolei Real na wyjazdach prowadził tylko przez 39 minut. Stanowi to 10,8% czasu wszystkich spotkań Los Blancos rozgrywanych na terenie rywali.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jakie by te statystyki na korzyść Barcy nie były klasyki rządzą się zawsze swoimi prawami i nie zdziwi mnie Real o 180 stopni inny.
« Powrót do wszystkich komentarzy