Dyrekcja sportowa FC Barcelony musi działać sprawnie, jeśli chce uniknąć niepowodzenia na rynku transferowym. Blaugrana szuka przyszłego następcy Luisa Suáreza na pozycji numer dziewięć, ale dwaj główni kandydaci do tej roli są rozchwytywani przez kluby z całej Europy.
Kilka dni temu Sport informował, że pod obserwacją Barçy znajdują się Nicolas Pépé z Lille i Krzysztof Piątek z Genoi. Obaj napastnicy grają bardzo dobrze na początku sezonu i wzbudzili zainteresowanie wielu klubów z europejskiej czołówki. Szczególnie zdeterminowany do pozyskania reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej wydaje się Bayern Monachium. Na początku Niemcy chcieli zapewnić sobie możliwość wykupienia snajpera w letnim okienku, ale słabe wyniki zespołu spowodowały zmianę planów. Rozmowy w sprawie transferu Nicolasa Pepe mogą zostać przyspieszone i doprowadzić do przeprowadzki zawodnika do Bawarii już w styczniu. Od początku sezonu 23-latek strzelił w barwach Lille osiem goli i zaliczył cztery asysty.
W przypadku Krzysztofa Piątka problemem Barçy może być kwota transferu. 13 goli Polaka w barwach Genoi (dziewięć w lidze i cztery w krajowym pucharze) sprawiło, że czołowe europejskie zespoły rozpoczęły licytację o jego podpis. Właściciele klubu z północno-zachodniej części Włoch już zacierają ręce i twierdzą, że docierają do nich oferty zbliżone do 50 milionów euro.
Komentarze (34)