Gerard Gumbau: Jeśli Barcelona przyjedzie wkurzona, gorzej dla nas

Radek Koc

26 września 2018, 17:00

Mundo Deportivo

3 komentarze

Były piłkarz Barcelony Gerard Gumbau udzielił wywiadu Mundo Deportivo i podzielił się spostrzeżeniami na temat katalońskiego zespołu. Opisał również atmosferę panującą w szatni oraz swój status w drużynie Leganés.

Mundo Deportivo: Tylko jeden punkt w pierwszych pięciu spotkaniach. Jesteście tym zmartwieni?

Gerard Gumbau: Nie. Kiedy nie wygrywa się meczów, nastrój jest trochę inny. My jednak wierzymy, że wkrótce nadejdzie to pierwsze zwycięstwo. Myślę, że zasłużyliśmy na lepszy dorobek punktowy, ale nie udało się. Jeśli będziemy dalej tak pracować, dobre wyniki na pewno się pojawią. 

Barcelona przyjeżdża na mecz w najgorszym momencie? 

Ugranie dobrego wyniku z Barçą zawsze jest trudne, niezależnie od danej chwili. Wystąpimy jednak w domu, przed naszą publicznością, a kibice na Butarque mocno dopingują. Wiemy, jak mamy grać, i Barcelona nie będzie mieć z nami łatwo.

Rywale przyjadą, aby odkuć się za remis z Gironą. Tamten mecz służy wam jako przykład? 

Jeśli przyjadą wkurzeni, będzie jeszcze gorzej dla nas. Girona rozegrała wspaniały mecz i postaramy się zrobić to samo. Chcemy, aby rywale nie czuli się zbyt swobodnie. Użyjemy naszej broni i postaramy się wykorzystać wszystkie okazje. 

Jakiego zespołu Leganés możemy się spodziewać? 

Będziemy bardzo zwartą drużyną. Spróbujemy trzymać się blisko siebie przez cały czas i uniemożliwić rywalom posyłanie prostopadłych podań przez środek. To właśnie tam mogą nam zrobić największą krzywdę. Musimy być agresywni i uprzykrzyć im życie. W ataku trzeba wykorzystywać kontrataki i stałe fragmenty. Mamy ogromny potencjał w grze powietrznej. Liczymy, że mecz ułoży się po naszej myśli. 

To twój drugi sezon w Leganés. Drużyna przeszła dużą zmianę wraz z pojawieniem się Pellegrino? 

Tak. Poza tym, że przyszedł nowy trener, doszło do odnowienia całej kadry. Przybyło wielu nowych zawodników. Wciąż się poznajemy i uczymy nowej koncepcji gry. Pellegrino ma jasną i bardzo dobrą wizję. Jestem pewny, że rozegramy dobry sezon, jeśli będziemy ufać trenerowi i pracować tak dalej. 

Do kadry dołączyło wielu młodych piłkarzy. 

Przyszło wielu graczy, którzy chcą zaistnieć i rywalizować w najlepszej lidze na świecie. To jest pozytywne. Mamy świetnych zawodników na wszystkich pozycjach i to sprawia, że nikt nie może przysnąć nawet na moment. Każdy może wyjść w podstawowym składzie. Dzięki temu mamy więcej opcji, kiedy przychodzi do prawdziwej rywalizacji na boisku. 

Teraz masz pewne miejsce w jedenastce.

Kiedy przychodziłem do klubu w zeszłym roku, wiedziałem, że nie będzie łatwo wskoczyć do składu. Mieliśmy już określony system gry. Mimo to udało mi się wywalczyć miejsce i nie mogę narzekać. W tym sezonie musiałem zrobić krok naprzód i umocnić swoją pozycję w Primera División. Na razie cieszę się zaufaniem trenera i staram się maksymalnie wykorzystać moją szansę. 

Jaka jest twoja rola w zespole Leganés? 

W tym systemie gram na pozycji podwójnego piwota, obok Rubena Péreza. Uzupełniamy się bardzo dobrze. Ruben gra bardziej defensywnie, natomiast ja mam większą swobodę w ofensywie. Mogę dołączać do ataków. Jestem typem zawodnika "box to box".

To będzie dla ciebie wyjątkowy mecz. 

Tak, zawsze tak będzie. Data meczu z Barçą zawsze będzie zaznaczona w moim kalendarzu. W Barcelonie dojrzałem jako zawodowiec i mogłem spełnić marzenie o zostaniu piłkarzem. 

Tego lata dołączyło do was dwóch zawodników z przeszłością w Barcelonie. Zacznijmy od José Arnaiza, który nie zagra z powodu kontuzji. 

Tak. To piłkarz inny od wszystkich innych. Jest szybki i wystrzałowy na boisku. Jeszcze nie mogliśmy się nim nacieszyć, ale kiedy wróci, będzie dla nas bardzo ważny. Jest w stanie robić różnicę na placu gry. 

Jest też Rodri Tarin, który musi czekać na swój moment. 

Rodri jest w tej samej sytuacji, w której ja byłem w zeszłym sezonie. Na razie udało mu się wywalczyć miejsce w kadrze klubu występującego w Primera División. Pracuje bardzo dobrze i jestem pewny, że wkrótce jego szansa nadejdzie. Rodri będzie umiał ją wykorzystać. 

Piłkarze występujący w drużynie młodzieżowej też muszą uzbroić się w cierpliwość, kiedy chcą awansować do pierwszego zespołu.

Kiedy już trafią do pierwszej drużyny, będą musieli maksymalnie wykorzystać swoją szansę. To przywilej, który trwa bardzo krótko. Trafia się raz w życiu. Młodzi muszą uczyć się od piłkarzy pierwszego zespołu i twardo stąpać po ziemi. Jeśli choć trochę zejdą z wyznaczonej drogi, odpowiedni ludzi przywrócą ich na właściwe tory. Trzeba ciężko pracować, ponieważ w szkółce występują wspaniali zawodnicy i na pewno kilku zdoła osiągnąć sukces. 

Jak postrzegasz drużynę Barcelony z oddali? 

Są niebezpieczni i dokonali bardzo dobrych wzmocnień. Mają dobrze zabezpieczone wszystkie pozycje. Zarówno na boisku, jak i na ławce rezerwowych. Są w stanie grać wieloma systemami i to sprawia, że są jeszcze silniejsi. To najlepsza drużyna w Europie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze