Przygotujcie się na grzmoty!

Makaj

12 sierpnia 2018, 10:55

48 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:1

Herb FC Barcelona

Sevilla FC

SEV

  • Gerard Piqué 42'
  • Ousmane Dembélé 78'
  • 9' Pablo Sarabia 
  • Niedziela, 12 sierpnia 22:00
  • Stade de Tanger, Tanger
  • Canal + Sport

Już za kilkanaście godzin podopieczni Ernesto Valverde rozpoczną sezon 2018/19. Zrobią to w nietypowym miejscu, bo w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów od hiszpańskiego wybrzeża marokańskim Tangerze.

84 dni. Tyle czasu minęło od ostatniego meczu ligowego Barçy. W trakcie tych niespełna trzech miesięcy w zespole z Camp Nou zaszło sporo zmian. Klub opuścił Andrés Iniesta, jeden z najlepszych pomocników w historii futbolu, który udał się na piłkarską emeryturę do Japonii. Poza nim ze stolicą Katalonii pożegnali się Mina, Digne, Aleix Vidal, André Gomes i Paulinho. Do tego dodać należy również Deulofeu, który po zakończeniu wypożyczenia pozostał w Watford na zasadzie transferu definitywnego.

Jako że życie nie znosi pustki, wolne miejsca w szatni szybko zostały wypełnione. Barcelona nie próżnowała i pozyskała Arthura, Lengleta, Malcoma oraz Arturo Vidala. Transfer doświadczonego Chilijczyka był z pewnością jednym z najbardziej zaskakujących ruchów transferowych tego okienka, które zresztą trwa w najlepsze.

Słodko-gorzki posmak

Czy poprzedni sezon można uznać za sukces? Na pewno tak. Czy można być w pełni zadowolonym po poprzednim sezonie? Na pewno nie. Zdobycie ligi w wielkim stylu okraszone Pucharem Króla ze spektakularnym finałem robi wrażenie i jest powodem do radości. Dobre wrażenie psuje jednak niespodziewana i niezwykle bolesna klęska w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, gdzie mimo wygranej 4:1 w pierwszym starciu Barcelona musiała uznać wyższość Romy. Po rzymskiej katastrofie wielu wątpiło w sens dalszej pracy Ernesto Valverde, ale dla zarządu nie było nawet tematu zwolnienia trenera po jednym sezonie.

Gorąca ławka w Sevilli

Wymiana szkoleniowców miała za to miejsce przy Sánchez Pizjuán. I to niejedna. Rok temu pracę w Sevilli rozpoczynał Eduardo Berizzo, ale został zwolniony już przed Bożym Narodzeniem. Vincenzo Montella, który przejął po nim schedę, pracował w Andaluzji jedynie cztery miesiące. Sezon na ławce trenerskiej zakończył Joaquín Caparrós, natomiast w dzisiejszym spotkaniu w roli szkoleniowca Sevilli zadebiutuje Pablo Machin, były trener Girony.

Przed sezonem siódma drużyna poprzedniego sezonu ligi hiszpańskiej straciła dwóch ważnych piłkarzy. Clement Lenglet, ostoja defensywy, wzmocnił szeregi właśnie Barcelony, natomiast Joaquín Correa odszedł do Lazio Rzym. W ich miejsce do zespołu dołączyli między innymi środkowy obrońca z francuskiego Rennes Joris Gnagnon czy Aleix Vidal z Barcelony, dla którego jest to powrót do Sevilli.

Historia dla Barcelony

Barça jest niekwestionowanym królem rozgrywek o Superpuchar Hiszpanii - zdobyła to trofeum już 12 razy. Sevilla tylko raz, w 2007 roku, pokonując w dwumeczu madrycki Real. W bezpośrednich pojedynkach górą była Barcelona, wygrywając z Sevillą w 2010 i 2016 roku. Jeśli chodzi o ostatni mecz pomiędzy obiema drużynami, to ekipa z Andaluzji chciałaby o nim jak najszybciej zapomnieć. W finale Pucharu Króla Sevilla była tylko tłem dla Barcelony, przegrywając aż 0:5.

Nowy sezon, nowe nadzieje

Barcelona wzmocniona kilkoma nowymi zawodnikami plus chęć przerwania hegemonii Realu w piłce europejskiej starej gwardii sprawia, że kibice ekipy z Camp Nou wiążą z rozpoczynającym się sezonem duże nadzieje. Oby dzisiaj rozpoczął się zwycięski marsz Messiego i spółki, którego zwieńczeniem będzie kończący sezon finał Ligi Mistrzów na Wanda Metropolitano.

Co by się nie działo... Przygotujcie się na grzmoty!

Fot. FCBarcelona.com

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mały błąd w artykule. Sevilla w 2007 roku, w dwumeczu nie pokonała Barcelony, a Real Madryt. :)

@BaroPodertos: Dzięki za uwagę, już poprawione ;)

@Makaj: Arystokracja czyta komentarze zwyklych zjadaczy chleba?!
« Powrót do wszystkich komentarzy