Ivan Rakitić nie krył rozczarowania po porażce w finale mistrzostw świata. Chorwat podkreślił jednak w pomeczowych wypowiedziach wagę osiągnięcia reprezentacji, która znalazła się o krok od tytułu, choć nikt nie widział jej w gronie faworytów mundialu.
− Przede wszystkim musimy być z nas dumni, ale jesteśmy smutni, bo byliśmy bardzo blisko zwycięstwa. W wielu fazach spotkania byliśmy dziś lepsi, ale gratulujemy Francuzom mistrzostwa.
− Teraz jesteśmy smutni, ale nasze osiągnięcie jest godne podziwu. Wszyscy oprócz Francuzów byli za nami. To coś niesamowitego dla kraju z czterema milionami mieszkańców, równie wspaniałe jest posiadanie najlepszego piłkarza turnieju.
− Gratuluję sędziemu jego pracy, ale myślę, że w niektórych momentach nie poszło mu najlepiej. Przy pierwszym golu dla Francji nie było faulu, a rzut karny był wątpliwy. Rywale strzelili cztery gole po trzech uderzeniach. Szczegóły zadziałały na naszą niekorzyść. Czasem tak jest w piłce, teraz to już przeszłość. Wielka szkoda.
Komentarze (15)