Arthur następcą Xaviego?

Xoaniño

11 marca 2018, 18:35

Mundo Deportivo

43 komentarze
  • Styl gry Arthura idealnie pasuje do Barcelony
  • Brazylijczyk udowodnił swoją wartość w finale Copa Libertadores, w którym razem z Grêmio odniósł historyczny sukces
  • Arthur bywa porównywany do Xaviego

Mający zaledwie 21 lat Arthur Henrique Ramos de Oliveira Melo udowodnił w finale Copa Libertadores, że jest dokładnie tym piłkarzem, którego potrzebuje Barcelona, a ciężka praca klubowych skautów w celu sprowadzenia Brazylijczyka nie poszła na marne. Środkowy pomocnik Grêmio został wybrany na MVP południowoamerykańskiego turnieju i choć w finale przeciwko Lanúsowi spędził na boisku jedynie 50 minut ze względu na ostre wejście rywala, zdążył potwierdzić, że jego styl gry idealnie pasuje do Barçy, co dało impuls do podjęcia rozmów z Grêmio, aby ściągnąć Arthura na Camp Nou.

W listopadzie na Estadio de La Fortaleza dyrektor sportowy Robert Fernández i jego bliski współpracownik Urbano Ortega mieli okazję na własne oczy przekonać się o wybitnych umiejętnościach technicznych Brazylijczyka. Udowodnił on wówczas, że potrafi poradzić sobie z presją i rozegrać świetny mecz o wysoką stawkę. Dzięki dobremu występowi pomocnika Grêmio osiągnęło historyczny sukces – ostatni raz klub z Porto Alegre zdobył Copa Libertadores w 1995 roku. – Moim idolem jest Iniesta – przyznał Arthur w pomeczowej wypowiedzi dla dziennika Olé, który mimo to określił Brazylijczyka mianem najbardziej podobnego do Xaviego Hernándeza południowoamerykańskiego piłkarza.

Arthur ma zaledwie 172 cm wzrostu, jednak swoimi umiejętnościami przewyższa niejednego piłkarza. Ma również niezwykły dar kontrolowania sytuacji na boisku, co pokazał w meczu z Lanúsem na Estadio de La Fortaleza. Kiedy Brazylijczyk przebywał na murawie, jego drużyna dyktowała warunki gry. Gdy jednak pomocnik opuścił boisko, Grêmio jedynie się broniło. – Arthur to crack i z pewnością będzie grał w najlepszych ligach na świecie – zapewnił jego doświadczony kolega Lucas Barrios.

Arthur urodził się w Goianii i swoje pierwsze piłkarskie szlify zbierał w lokalnym klubie Goiás. Zadebiutował w Grêmio w 2015 roku za kadencji Luiza Felipe Scolariego. Arthur ma za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji Brazylii i możliwe, że niedługo zadebiutuje w seniorskiej kadrze, bowiem selekcjoner Tite bacznie mu się przygląda.

W sierpniu, kiedy o Arthurze nie mówiło się jeszcze w samych superlatywach tak jak dziś, brazylijski dziennikarz i sympatyk Grêmio Fernando Risch napisał artykuł pt. "Arthur gra dokładnie tak, jak oczekiwano tego od Paulo Henrique Ganso". Autor tekstu dowodził, że Brazylijczyk "idzie z duchem gry i ustawia się w taki sposób, że aż prosi się, żeby podać mu piłkę", a oprócz tego gra "intensywnie i zespołowo". Od kiedy pomocnik dołączył do Grêmio, stał się "prawdziwym dowódcą środka pola, który kreuje grę i strzela gole. To bardzo aktywny piłkarz, który niezwykle rzadko popełnia błędy, a także wprowadza spokój na boisku". W finałowym starciu przeciwko Lanúsowi Brazylijczyk miał 88,2% celnych podań. Kiedy w październiku Arthur przedłużał kontrakt z Grêmio do 2021 roku, podkreślano, że ma średnio ok. 90% celnych podań.

Jak wynika z sierpniowej analizy Rischa, w 30 meczach w barwach Grêmio Arthur zaliczył jedynie 20 niecelnych podań. Istnieje jednak aspekt gry, w którym Brazylijczyk mógłby się poprawić. Arthur strzela bowiem mało goli i rzadko asystuje. W tym sezonie trafił do bramki rywala dwa razy i zaliczył dwie asysty. Mimo to, jak podkreśla dziennikarz, "zarówno w Europie, jak i w reprezentacji Brazylii Arthur zostanie pierwszoplanową postacią i stanie się to bardzo szybko".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (43)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze