Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Getafe zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Udany debiut Miny
Wielu culés miało wątpliwości co do dyspozycji Kolumbijczyka i jego aklimatyzacji w drużynie. Na szczęście okazało się, że Yerry potrafi wpasować się w zespół. Był co prawda oszczędny w wyprowadzaniu piłki i grze na wyprzedzenie, ale starał się unikać błędów i odpowiedzialnie podejść do meczu. Dodatkowo świetnie pokazał się pod polem karnym Guaity, gdzie zabrakło mu jedynie precyzji. Jeśli będzie się dobrze rozwijał, to możemy mieć z niego wiele pociechy.
Najgorsze: Kolejna strata punktów po monotonnej grze w kreacji
Po meczu z Espanyolem przyszedł czas na powtórkę z rozrywki. O ile w poprzednim spotkaniu Piqué zdołał strzelić gola, ratując dla drużyny punkt, o tyle dziś brak goli idealnie odzwierciedla liczbę klarownych sytuacji Barcelony. Getafe broniło w sposób wzorowy, a gospodarze w dość niepokojący sposób bili głową w mur. Ten mecz przypominał kibicom najgorsze spotkania z czasów drużyny Pepa. Oby Valverde znalazł uniwersalną receptę na głęboko broniące zespoły - mecz z Chelsea już niedługo.
Komentarze (44)