MD: Coutinho szuka mieszkania w Barcelonie

Grzegorz Zioło

30 grudnia 2017, 12:30

Mundo Deportivo

121 komentarzy
  • Philippe Coutinho wierzy, że działacze Liverpoolu dotrzymają danego mu słowa i zgodzą się na styczniowy transfer do Barcelony
  • Brazylijczyk rozpoczął już nawet poszukiwania mieszkania w stolicy Katalonii
  • Wszystko zależy od decyzji właścicieli The Reds, którzy właśnie wydali 85 milionów euro na Virgila van Dijka z Southamptonu

Philippe Coutinho coraz bliżej transferu do Barcelony. Działacze katalońskiego klubu wraz z samym piłkarzem nieustannie pracują nad tym, żeby Brazylijczyk przybył na Camp Nou już zimą, i wydaje się, że są blisko osiągnięcia celu. Zawodnik Liverpoolu jest na tyle pewien swojej przeprowadzki do Barcelony, że zlecił zaufanym osobom znalezienie mieszkania w stolicy Katalonii.

Coutinho zapoznał się już z miastem, a teraz chciałby zobaczyć oferty mieszkań dla siebie i swojej rodziny. Jedną z rozważanych lokalizacji jest położona pod Barceloną miejscowość Castelldefels, w której mieszka Luis Suárez. Obaj piłkarze znają się z gry w Liverpoolu, co odgrywa ważną rolę w aklimatyzacji Brazyliczyka w nowej drużynie. Coutinho rozważa też zamieszkanie w sąsiedztwie swojego rodaka Paulinho w Esplugues de Llobregat, skąd miałby bliżej do Camp Nou. 26-latek liczy na to, że The Reds dotrzymają słowa i tym razem zgodzą się na jego odejście.

Brazylijczyk przypomina władzom Liverpoolu, że obiecały nie blokować transferu w styczniu 2018 roku. W lecie zawodnik wystosował oficjalną prośbę o pozwolenie na zmianę klubu, ale działacze byli wtedy nieugięci. Zdenerwowany Coutinho zagroził nawet bojkotem w stylu Ousmane'a Dembélé, który wymusił w ten sposób odejście z Borussii Dortmund. Anglikom udało się jednak dojść do porozumienia ze swoją gwiazdą. Obiecali, że jeśli Brazylijczyk pomoże drużynie w Lidze Mistrzów, pozwolą mu odejść w styczniu do Barcelony, o ile ta złoży ofertę satysfakcjonującą klub.

Zainteresowanie Blaugrany zawodnikiem Liverpoolu nie wygasło (oferta za piłkarza może wynieść nawet 150 milionów euro), a sam Coutinho również chciałby grać na Camp Nou i porozumiał się już z Barceloną w sprawie zarobków, więc powodzenie transakcji zależy od Liverpoolu. Brazylijczyk dotrzymał swojej części umowy, więc właściciele The Reds również powinni zachować się fair wobec zawodnika.

W obliczu sprzedaży Coutinho celem Liverpoolu było pozyskanie nowych graczy. Pierwszym nabytkiem angielskiego klubu jest Virgil van Dijk z Southamptonu. Holenderski środkowy obrońca kosztował 85 milionów euro i może nie być ostatnim wzmocnieniem klubu z Anfield. The Reds nie chcą znaleźć się w takiej sytuacji jak Barcelona latem po sprzedaży Neymara. Po zastrzyku gotówki w wysokości 222 milionów euro inne kluby zaczęły żądać od Dumy Katalonii bardzo wysokich kwot za swoich graczy, np. Borussia Dortmund za Ousmane'a Dembélé.

Liverpool chciałby mieć Coutinho do dyspozycji podczas całego świąteczno-noworocznego maratonu spotkań. The Reds grali w Boxing Day, kolejne spotkanie czeka ich dzisiaj, a następne mecze rozegrają 1 i 5 stycznia. Po tej dacie sprawa transferu może przyspieszyć, o co będzie zabiegać sam Coutinho. Brazylijczyk ciągle gra w Liverpoolu, ale myślami jest już w Barcelonie i ma ciągły kontakt z Luisem Suárezem i Paulinho.

Reprezentanta Canarinhos nie zraża nawet fakt, że nie będzie mógł zagrać w Barcelonie w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Coutinho chce spełnić swoje marzenie i jak najszybciej założyć koszulkę Blaugrany. Na pozyskanie gwiazdy Liverpoolu bardzo liczą też działacze lidera LaLigi. Prezydent Bartomeu i dyrektor generalny Oscar Grau nie ustają w rozmowach z 18-krotnym mistrzem Anglii w sprawie najgłośniejszego transferu tej zimy.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wystarczy domek letniskowy, w Barcelonie +14 nawet w grudniu ;)

@Fanfaro: super, a raz juz prawie stracilismy 10 punktową przewage na sam koniec sezonu... pamiec zawodzi?
« Powrót do wszystkich komentarzy