Ter Stegen na drodze po Trofeo Zamora

Dariusz Maruszczak

30 października 2017, 14:37

Mundo Deportivo

30 komentarzy

Marc-André ter Stegen znakomicie rozpoczął sezon i jego wkład w pierwsze miejsce Barcelony w LaLidze jest bardzo duży. Co więcej niemiecki bramkarz z trzema puszczonymi golami w dziesięciu meczach ligowych jest na dobrej drodze do sięgnięcia po Trofeo Zamora. 25-latek może nawet pobić rekord Primera División. Oczywiście w momencie, gdy do końca sezonu pozostaje 28 kolejek, jest zbyt wcześnie na ferowanie wyroków, ale początek rozgrywek niewątpliwie jest w wykonaniu ter Stegena bardzo udany.

Statystyki niemieckiego bramkarza są imponujące. Do tej pory najmniej goli w historii w walce o Trofeo Zamora stracili Paco Liaño i Jan Oblak. Pierwszemu z nich rywale strzelili 18 bramek w sezonie 1993/1994, gdy występował w barwach Deportivo La Coruña, a Słoweniec tyle samo goli puścił w rozgrywkach 2015/2016. Średnia bramek straconych na mecz wynosiła u obu tych zawodników 0,47, a średnia ter Stegena to obecnie zaledwie 0,3. Należy podkreślić, że Niemiec osiągnął ją jedynie w 10 spotkaniach, a jego konkurenci w 38 pojedynkach. Jeśli jednak ter Stegen i defensywa Barcelony utrzymają poziom z początku rozgrywek, bramkarz Blaugrany powinien puścić około 11-12 goli, a wtedy jego średnia będzie wynosić około 0,28 straconej bramki na mecz.

Możliwość sięgnięcia po pierwsze Trofeo Zamora w karierze jest dla ter Stegena dużą motywacją. Niemiec odebrałby prymat Oblakowi, który wygrywał w dwóch poprzednich edycjach. W sezonie 2016/2017 bramkarz Atlético puścił 21 goli w 29 meczach, a jego średnia wynosiła 0,72. Rezultat ter Stegena na początku obecnych rozgrywek to drugi najlepszy wynik w historii LaLigi. Najlepszym dorobkiem po 10 kolejkach mógł pochwalić się właśnie Liaño w sezonie 1993/1994, gdy puścił zaledwie dwa gole na tym etapie. Identyczny bilans jak bramkarz Barcelony zanotowali z kolei Abel Resino w rozgrywkach 1987/1988 i José Francisco Molina (jeden występ zanotował Toni Jimenez) w kampanii 1995/1996. Obaj bramkarze reprezentujący barwy Atlético puścili wtedy po trzy gole.

Siedem meczów z czystym kontem w LaLidze potwierdza spektakularny początek sezonu w wykonaniu ter Stegena. Niemiecki bramkarz łącznie 45 razy nie dał się pokonać w 108 występach w barwach Barcelony od 2014 roku, kiedy to trafił na Camp Nou. W tym sezonie LaLigi tylko Shibashaki z Getafe, Sergi Enrich z Eibaru i Saul Niguez z Atlético potrafili strzelić mu gola.

Znakomicie wygląda również statystyka strzałów obronionych przez ter Stegena, przedstawiona przez dziennik AS. 25-latek zatrzymał 25 z 29 uderzeń na jego bramkę. Po meczu z Athletikiem procent obronionych przez niego strzałów wzrósł z 83,3% do 86,2% i dzięki temu ter Stegen wyprzedził Jana Oblaka w tej klasyfikacji.

Ter Stegen przestał popisywać się zbędną brawurą, a jego gra nogami jest nienaganna. Niemiec nie popełnia już tak znaczących błędów jak np. latem 2015 roku, gdy na San Mamés w Superpucharze Hiszpanii pokonał go Mikel San José. To właśnie w tamtym okresie przydatność niemieckiego bramkarza zaczęła być kwestionowana. Ponad dwa lata później ter Stegen zaczyna jednak dołączać do grona najlepszych bramkarzy na świecie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy