Lider wciąż niepokonany

Makaj

14 października 2017, 19:57

609 komentarzy

Atlético Madryt

ATM

Herb Atlético Madryt

1:1

Herb Atlético Madryt

FC Barcelona

FCB

  • Saul Niguez 21'
  • 82' Luis Suárez 
  • Sobota, 14 października 20:45
  • Wanda Metropolitano
  • Eleven Sports

Remis w dzisiejszym spotkaniu oznacza, że obie drużyny wciąż nie zaznały smaku porażki w obecnym sezonie ligowym.

Ernesto Valverde zaskoczył już przed pierwszym gwizdkiem, desygnując do gry André Gomesa. który razem z Rakiticiem i Busquetsem utworzył drugą linię. Mecz zaczął się od błyskawicznej akcji Barcelony, w której bliski zdobycia gola już w pierwszej minucie był Messi, ale jego szarżę w ostatniej chwili wślizgiem powstrzymał Carrasco. W odpowiedzi, po stracie Barcelony na własnej połowie, w krótki róg bramki gości mocno uderzał Griezmann, ale na posterunku był Ter Stegen.

MInutę później Francuz miał jeszcze lepszą okazję do zdobycia gola. Były gracz Realu Sociedad z dziecinną łatwością ograł Piqué, ale w sytuacji sam na sam z Ter Stegenem ponownie górą był portero Barçy. Niemiec nic jednak nie mógł poradzić na precyzyjne uderzenie Saula zza pola karnego, które otworzyło wynik spotkania.

Podopieczni Valverde nie znaleźli odpowiedzi na straconego gola. Szczelna obrona Atléti nie dopuszczała do zagrożenia pod bramką Oblaka. Jeśli lider tabeli zagościł już w szesnastce gospodarzy, jego strzały były blokowane lub też brakowało wykończenia akcji.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze kontrolowali spotkanie, a mizerne ataki Barcelony nie przynosiły skutków. W 57. minucie - po uderzeniu Messiego z rzutu wolnego - piłka trafiła w słupek. Dziesięć minut później Argentyńczyk minimalnie się pomylił, posyłając futbolówkę obok bramki Oblaka.

Widząc boiskowe poczynania swoich podopiecznych, Valverde zdecydował się na wprowadzenie S. Roberto i Deulofeu w miejsce Semedo i Iniesty. Do sędziowskiego notesu wpisał się ten pierwszy, popisując się doskonałym dośrodkowaniem w pole karne, które na bramkę zamienił Luis Suárez.

Uskrzydlona zdobyciem gola Barcelona dążyła do strzelenia zwycięskiej bramki, ale ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów. Trzeba przyznać, że eksperyment Valverde nie zdał dziś egzaminu, ponieważ André Gomes był jednym z najsłabszych aktorów dzisiejszego widowiska. Biorąc pod uwagę dyspozycję Barçy i przebieg spotkania, jeden punkt to wszystko, na co było stać dzisiaj piłkarzy z Camp Nou. Plusów należy dopatrywać się w bardzo dobrej dypozycji Ter Stegena i bramce Suáreza, która - miejmy nadzieję - pozwoli mu wrócić na właściwą ścieżkę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No to fajnie że dajemy Atleti fory i gramy w 10.....

@LeonadisPL : W 11 , jak nie umiesz liczyć to do szkoły.

@lukisinho : Chyba nie załapałeś ironii
« Powrót do wszystkich komentarzy