Paulinho: Dotarcie do Barcelony jest dla mnie triumfem

Łukasz Lewtak

19 sierpnia 2017, 19:58

AS

72 komentarze

Nowy zawodnik Barçy Paulinho udzielił wywiadu dla klubowych mediów, w którym opowiedział m.in. o swojej karierze piłkarskiej.

Dzieciństwo: "Było trudne. Tak jak w przypadku innych piłkarzy, moi rodzice nie mieli wystarczających środków, aby nas utrzymać, i mieszkaliśmy w bardzo niestabilnym miejscu. Dorastałem, grając w piłkę, i dotarcie do Barcelony jest dla mnie triumfem".

Kariera: "Zacząłem grać w piłkę w wieku pięciu lat. Mój brat występował w Corinthians. Uczyłem się od niego. Moja matka towarzyszyła mi podczas treningów i zawsze będę jej za to wdzięczny. Kiedy miałem pięć lat, zacząłem grać w piłkę halową, i robiłem to do 12.-13. roku życia".

Przygody w FC Vilnius i ŁKS-ie: "Po przybyciu na Litwę w 2006 roku czułem się źle. Trudno było podjąć decyzję o odłączeniu się od rodziny. Na szczęście w drużynie było wielu Brazylijczyków. Odszedłem z powodu problemów z rasizmem, które niestety nadal istnieją. W 2008 roku w Polsce przekazałem rodzicom, że nie chcę już grać w piłkę, że straciłem chęci, a oni mi powiedzieli, że nie umiem robić nic innego. Przekonali mnie i wróciłem do Brazylii".

Gra w Brazylii: "Najlepsze chwile w mojej karierze przeżyłem w Bragantino, przed przejściem do Corinthians. Była to skromna drużyna i byłem w niej szczęśliwy, grając w niższej lidze. Potem w Corinthians przeżyłem cztery imponujące lata, zdobywając trofea i rozgrywając wiele meczów".

Tottenham: "Pierwszy sezon był cudowny. Byłem szczęśliwy, grałem prawie we wszystkich meczach, ale to się zmieniło w kolejnym sezonie. Nie grałem, trener miał inne plany i nie byłem szczęśliwy. Po zakończeniu sezonu spotkałem się z moimi agentami i zdecydowałem się odejść do Chin".

Guangzhou Evergrande: "Chiński futbol to inna kultura, bardzo go szanuję i odczuwam do niego wielką sympatię. Piłkarsko była ogromna różnica pomiędzy ligą chińską a Premier League. W drugim sezonie udało mi się zaadaptować. Byłem spokojny wraz z rodziną. Już w 2015 roku grałem z Barçą w klubowych mistrzostwach świata i rozmawiałem z kolegami o tym, jaką techniką dysponują zawodnicy Barcelony, kiedy wymieniają piłkę. To było niewiarygodne".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (72)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze