Kataloński Sport analizuje w swoim dzisiejszym wydaniu sytuację zawodników, których przyszłość na Camp Nou stoi pod znakiem zapytania. Już teraz wiadomo, że część graczy nie znajduje w planach Ernesto Valverde, zaś pozostali będą musieli przekonać do siebie nowego szkoleniowca FC Barcelony.
Choć letnie okienko transferowe rozpocznie się 1 lipca, kataloński klub już teraz pracuje nad transferami z i do klubu. Sport wymienia nazwiska aż dziesięciu zawodników, którzy tego lata mogą pożegnać się z Barceloną. Każdy przypadek jest inny, dlatego dziennikarze katalońskiej gazety postanowili dokonać krótkiej analizy sytuacji, w jakiej znajdują się wybrani piłkarze Blaugrany.
Pewne odejście z klubu:
Douglas Pereira. Przed rokiem Brazylijczyk nalegał na kontynuowanie swojej kariery w La Lidze, co było związane z chęcią otrzymania hiszpańskiego paszportu. Po przejściu na zasadzie wypożyczenia do Sportingu Gijón Douglas osiągnął swój cel, dlatego jego ewentualny powrót do Brazylii, w przypadku braku znalezienia pracodawcy w Europie, nie jest wykluczony. Jego kontrakt z Barçą obowiązuje do 2019 roku, co sprawia, że nie odrzuca się możliwości kolejnego wypożyczenia 26-letniego obrońcy.
Thomas Vermaelen. Wypożyczenie Belga do Romy zakończyło się totalnym fiaskiem, także i tym razem z powodu kontuzji. Kontrakt 31-latka z Barçą wygasa w 2019 roku, a zawodnik nie mieści się w planach Ernesto Valverde. Rozwiązaniem sytuacji Belga byłoby jego kolejne wypożyczenie. Ostatnio Watford wyraził swoje zainteresowanie usługami Vermaelena.
Munir El Haddadi. Wydaje się, że Valencia podjęła już decyzję i nie skorzysta z opcji pierwokupu wychowanka Barçy za 12 mln euro. Tym samym Munir wysłucha propozycji innych europejskich klubów, także z La Ligi. Ostatnio mówiło się o zainteresowaniu ze strony Ajaksu.
Cristian Tello. Sprawa 25-latka wydaje się nie mieć końca. Miniony sezon Tello spędził we Fiorentinie, gdzie prezentował dobry poziom, dlatego sam zawodnik oraz klub chcą przedłużyć współpracę. Problem tkwi natomiast w tym, że Włosi nie są skłonni wyłożyć pieniędzy za katalońskiego napastnika, przez co agent piłkarza nie odrzucił możliwości powrotu swojego klienta na Camp Nou. Kontrakt Tello z Barçą obowiązuje do 2018 roku.
Niemal pewne odejście z klubu:
Arda Turan. Turecki pomocnik nie może zaliczyć etapu kariery w FC Barcelonie do udanych. Od dłuższego czasu jego nazwisko pojawia się w kontekście transferu z klubu. Turan był łączony z Arsenalem, Galatasaray czy chińskimi zespołami. Celem Barçy jest sprzedanie Ardy, który chce wrócić na dobre tory z dala od Camp Nou. Arsène Wenger przygląda się Turkowi, jednak problemem są wymagania Blaugrany, która żąda za swojego gracza 30 mln euro. Kontrakt Turana z Barceloną ma obowiązywać jeszcze przez trzy sezony.
Sergi Samper. Młody pomocnik czerwonym kolorem zaznaczył w kalendarzu datę 12 lipca. Po nabyciu doświadczenia w Granadzie zawodnik wraca do Barcelony, aby rozpocząć presezon pod okiem Ernesto Valverde. To nowy szkoleniowiec Barçy podejmie decyzję, czy 22-latek potrzebuje jeszcze ogrania na kolejnym wypożyczeniu, czy też jest gotowy na to, aby zostać jednym z członków pierwszej drużyny. Ogólna polityka dotycząca transferów z i do klubu wpłynie na ostateczną decyzję. Obecnie zawodnik jest bliżej ponownego opuszczenia Camp Nou. Kontrakt pomocnika z klubem wygasa w 2019 roku, a jego klauzula odstępnego wynosi 50 mln euro.
Niepewna przyszłość:
Jérémy Mathieu. Doświadczony francuski obrońca nie odgrywał znaczącej roli w końcówce sezonu, co było związane z kontuzjami i wahaniami formy. Barça chce sprzedać zawodnika, jednak ten woli pozostać w klubie na ostatni rok obowiązywania kontraktu. Oferty za Francuza napłynęły na razie z Portugalii i Turcji, choć mówi się także o zainteresowaniu ze strony Olympique’u Marsylia.
Aleix Vidal. Droga Vidala w Barcelonie nie była usłana różami. Początkowo gracz popadł w ostracyzm u Luisa Enrique, następnie doznał poważnej kontuzji, aby ostatecznie odzyskać zaufanie asturyjskiego szkoleniowca. Barcelona szuka wzmocnienia na prawą obronę, a faworytem jest Hector Bellerin. Vidal jest związany umową z Barçą do 2020 roku. Swoje zainteresowanie usługami Katalończyka wyraziło kilka włoskich klubów.
Lucas Digne. Niespełna 24-letni lewy obrońca Barcelony przybył na Camp Nou w trakcie zeszłego letniego okienka transferowego. Choć jego forma nie szła w górę, to Francuz ma większe szanse na to, aby pozostać w stolicy Katalonii i po raz kolejny podjąć walkę o miejsce w wyjściowym składzie z Jordim Albą. Problem Digne’a tkwi w tym, że celem Alby także jest jak najczęstsza gra i wyjazd na mundial do Rosji. Oprócz tego Barça rozgląda się za lewymi obrońcami na rynku transferowym. Kontrakt Francuza z Barceloną obowiązuje do 2022 roku. Niedawno po Lucasa Digne'a zgłosił się Olympique Lyon.
Rafinha Alcântara. Kolejne kontuzje nie pozwoliły Brazylijczykowi w pełni wykorzystać zaufania, jakim obdarzył go Luis Enrique. Rafinha mógł liczyć na występy, jednak nie został graczem wyjściowej jedenastki. Jak większość kolegów, młodszy z braci Alcântara pragnie pojechać na mistrzostwa świata. Z tego powodu wiele europejskich klubów przygląda się sytuacji zawodnika. W mediach mówiło się o Juventusie, Romie bądź Liverpoolu. Do połowy sierpnia Brazylijczyk nie wróci na murawę, a Barça żąda za swojego wychowanka 30 mln euro, co mocno ogranicza szansę sprzedaży 24-latka. Jego kontrakt z Barçą wygasa w 2020 roku, a klauzula odstępnego zapisana w umowie wynosi 75 mln euro.
Komentarze (141)