Bartomeu: Nie mamy najmniejszego zamiaru podać się do dymisji

Majerr

16 maja 2017, 20:25

Marca

62 komentarze

Josep Maria Bartomeu wystąpił dzisiaj przed klubowym Senatem, który jest organem złożonym z najstarszych socios FC Barcelony. Prezydent Barçy poruszył na spotkaniu kilka ważnych kwestii z życia klubu.

– Katalonia przeżywa jeden z najbardziej decydujących momentów w najnowszej historii. Istnieje codzienna debata dotycząca tożsamości, która dotyka Katalończyków i ludzi spoza Katalonii. Barça nie może wspierać takiej rzeczywistości, ponieważ byłoby to absurdem. Barça jest jednym z odnośników wśród katalońskich instytucji. Kiedy mówimy, że jesteśmy więcej niż klubem, to dlatego, że wzmacniamy wartości, które cechują nie tylko nasz klub, lecz całe nasze państwo. Wśród tych wartości wyróżnię obronę demokracji i wolności słowa. Pamiętajmy, że już w 2013 roku zajęliśmy stanowisko, kiedy Rosell wygłosił przemowę o możliwości wyboru. Przystąpienie do tego układu jest opowiedzeniem się za demokracją i wolnością słowa. Musimy być tolerancyjni wobec wszelkich przekonań, zawsze wtedy, jeśli one będą tolerancyjne wobec innych i wobec zasad demokracji. Otrzymaliśmy naciski, abyśmy manifestowali w ten czy inny sposób. Zrobiliśmy to, co musieliśmy, a nie to, co chciano, abyśmy zrobili. Tym, którzy mówią, że Barça uprawia politykę, przekazuję, że Barça nie opowiada się stronniczo za danym rozwiązaniem politycznym. Popieranie przeprowadzenia referendum nie jest stronnicze. Opowiadanie się za referendum oznacza bycie barcelonistą i Katalończykiem.

– Wszystkie organy prawne, z którymi się konsultowaliśmy, twierdzą, że niesłychane i bezprecedensowe jest ponowne otwarcie sprawy przez Krajowy Sąd Karny i Administracyjny. To ciężki przypadek, ponieważ jest oczywiste, że sędzia śledczy nie otworzyłby na nowo sprawy, jednak został do tego zmuszony. Temat ten dotyczy konfliktu interesów pomiędzy DIS a Santosem. Zrobimy wszystko, co możliwe, aby bronić naszej niewinności i naszego honoru. To oskarżenie zostało odrzucone w Brazylii, jednak przyjechali do Hiszpanii, aby ciągnąć ten temat. Nie mamy najmniejszego zamiaru podać się do dymisji. I nie chodzi tu o trzymanie się stołka. Przypominam, że w 2015 roku przeprowadziliśmy wybory, chociaż nie musieliśmy tego robić. Członkowie zaakceptowali nasz sposób zarządzania klubem, kiedy okazaliśmy im zaufanie. Czujemy się upoważnieni do tego, aby dalej podejmować decyzje. Mamy nadzieje i siły do tego, aby wciąż to robić.

– Oskarża się nas o to, że nie umiemy bronić modelu klubu i że jesteśmy jedynie dobrymi kierownikami. Uważa się nas za dobrych kierowników, a w świecie futbolu jest to komplement. I nie, nie zatracamy swojego „ja”. Jeżeli spojrzymy na pierwszy zespół, od momentu przyjścia Ronaldinho jesteśmy bohaterami ery, która później została uświetniona przez Messiego. Była to era liderowania Barçy. W kwestii tytułów jesteśmy odniesieniem, tak samo jeśli chodzi o styl gry. Na całym świecie podziwia się nas za wiele aspektów. Z Luisem Enrique wygraliśmy 8 z 11 tytułów, a wciąż możemy zdobyć kolejne dwa puchary. Wciąż jesteśmy w tej zwycięskiej erze, którą rozpoczął Ronaldinho. Pokonaliśmy takie przeszkody jak odejście Pepa, Xaviego, śmierć Tito czy sankcje FIFA. Nie zawsze można zwyciężać, taki jest sport. Mamy za sobą trzy znakomite sezony z Luisem Enrique, a on odchodzi, ponieważ ten zawód wykańcza człowieka. Pracujemy nad tym, aby przedłużyć tę zwycięską erę. W najbliższych dniach usłyszycie wiele nazwisk piłkarzy i trenerów, ale wiedzcie, że klub już teraz pracuje nad przyszłym sezonem. Trzeba mieć system gry, tak samo jak system zarządzania, który będzie odpowiedzialny, rygorystyczny i zrównoważony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (62)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze