Z powodu kontuzji kilku podstawowych obrońców Barcelony Marlon Santos otrzymał wczoraj szansę na występ w pierwszym składzie drużyny Luisa Enrique w starciu z Las Palmas. Statystyki pokazują, że Brazylijczyk rozegrał dobre zawody.
Marlon znalazł się na liście powołanych z powodu niedyspozycji Gerarda Piqué i zawieszenia za kartki Sergiego Roberto. Na rozgrzewce urazu doznał z kolei Javier Mascherano, co otworzyło Brazylijczykowi drzwi do występu w pierwszym składzie. Marlon razem z Umtitim brał odpowiedzialność za wyprowadzanie piłki i posyłanie podań omijających linię pressingu przeciwników. W sumie Brazylijczyk wykonał 82 celne podania na 87 prób (94,25%) i wygrał 75% pojedynków z piłkarzami Las Palmas. Ponadto uratował zespół, wyprzedzając Jesé, kiedy ten wychodził sam na sam z ter Stegenem. Warto również podkreślić, że Marlon popełnił tylko jeden faul.
Brazylijczyk zaliczył 95 kontaktów z piłką, o 15 więcej od Umtitiego i aż o 25 więcej od Jordiego Alby. Widać więc, że był bardzo aktywny we wczorajszym meczu, który był jego debiutem w pierwszym zespole FC Barcelony.
Komentarze (44)