Bartomeu zasiądzie na ławie oskarżonych w sprawie Neymargate 2

Majerr

27 kwietnia 2017, 18:07

AS/Sport

17 komentarzy

Dzisiaj w hiszpańskich mediach pojawiła się informacja, że Josep Maria Bartomeu zasiądzie na ławie oskarżonych w sprawie Neymargate 2. Oznacza to, że Krajowy Sąd Karny i Administracyjny (Audiencia Nacional) odrzucił apelację obecnego prezydenta FC Barcelony, który prosił o wyłączenie go z tej sprawy.

Przypomnijmy, że w przypadku Neymargate mówimy o dwóch odsłonach. Pierwsza sprawa dotyczyła nieprawidłowości przy uregulowaniu zobowiązań podatkowych związanych z przeprowadzeniem transferu Neymara na Camp Nou. Druga z kolei jest związana z zarzutami brazylijskiej firmy DIS (posiadającej wówczas 40% praw do wizerunku zawodnika), która oskarżyła piłkarza i jego rodzinę oraz FC Barcelonę o korupcję i oszustwo. W grudniu ubiegłego roku nastąpiło definitywne zakończenie pierwszej sprawy. Sąd w Barcelonie wydał prawomocny wyrok i zatwierdził zawarte wcześniej porozumienie pomiędzy FC Barceloną, prokuraturą i Abogacía del Estado. Kataloński klub przyznał się do popełnienia dwóch przestępstw podatkowych i zobowiązał się do zapłaty grzywny w wysokości 5,5 miliona euro. Dzięki temu porozumieniu Rosell i Bartomeu uniknęli konsekwencji prawnych. Z kolei wciąż otwarta jest druga sprawa dotycząca roszczeń odszkodowawczych firmy DIS przeciwko FC Barcelonie.

W orzeczeniu wydanym przez Audiencia Nacional dowiemy się, że Josepowi Marii Bartomeu zastaną postawione zarzuty o dopuszczenie się oszustwa i korupcji. Tym samym prezydent Barçy zasiądzie na ławie oskarżonych wspólnie z poprzednim sternikiem Blaugrany Sandro Rosellem, a także z Neymarem i jego rodzicami. W swoim orzeczeniu Audiencia Nacional zaznaczyła, że w 2011 roku Bartomeu był odpowiedzialny za działania klubu w takim samym stopniu jak Sandro Rosell, co potwierdzają podpisy obu panów na nielegalnych umowach z otoczeniem Neymara o których nie została poinformowana brazylijska firma DIS. Członkowie Audiencia Nacional uważają, że istnieją przesłanki ku temu, aby twierdzić, że w 2011 roku Barça podpisała umowy z Neymarem, omijając tym samym zasady wolnego rynku piłkarskiego, nie pozwalając na to, aby nazwisko zawodnika pojawiło się na nim zgodnie z panującymi zasadami wolnej konkurencji.

W momencie negocjacji z Neymarem zarówno Rosell, jak i Bartomeu mieli nie poinformować DIS-u o kontraktach, jakie zostały podpisane z młodą gwiazdą. To właśnie brazylijska firma czuje się pokrzywdzona, twierdząc, że nie otrzymała należnych pieniędzy za transfer Neymara na Camp Nou. Tym samym DIS wystąpił na drogę sądową przeciwko Neymarowi, firmie rodzinnej N&N, matce zawodnika Nadine Goncalves, FC Barcelonie (jako osobie prawnej), a także Santosowi.

Jakiś czas temu publikowaliśmy na naszym portalu wywiad z założycielem DIS-u Delcirem Sondą, który w rozmowie z dziennikarzami ASa dokładnie wyjaśnił, w jaki sposób jego firma została oszukana przy transferze Neymara do FC Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze