Założyciel DIS: Neymar jest w Barcelonie, bo Rosell przekupił jego ojca

Łukasz Lewtak

31 marca 2017, 14:26

AS

88 komentarzy

AS przeprowadził wywiad z Delcirem Sondą, założycielem firmy DIS, której zdaniem Neymar i FC Barcelona dopuściły się oszustwa przy transferze zawodnika do Katalonii.

Jak pan poznał Neymara?

Podczas współpracy z Santosem. Zakochałem się w nim już pierwszy raz, jak go zobaczyłem. Widziałem w swoim życiu wielu młodych zawodników, ale Neymar był bez wątpienia najlepszy. Będzie drugim najlepszym Brazylijczykiem w historii.

To wtedy założył pan fundusz inwestycyjny, który miał 40% praw do zawodnika?

Nie, DIS istniał już wcześniej. Zawsze, kiedy otwierano supermarket, starano się stworzyć zespół z dziećmi z dzielnicy i pracować dla społeczeństwa. To działało. W pewnym momencie Santos miał jednak problemy z płaceniem Neymarowi tego, czego chciał zawodnik. Nie zagrał ani minuty w pierwszej drużynie, nie był nawet zawodowcem! I znaleźliśmy rozwiązanie.

Jakie?

Zapłaciliśmy Neymarowi ok. dwa miliony euro. To w założeniu miało być tyle, ile by zarobił przez 18 lat kariery przy uwzględnieniu jego ówczesnych zarobków, niezależnie od tego, czy by doznał kontuzji, zakończył karierę, co często się zdarzało, nie dotarł daleko przez złe otoczenie… Postawiliśmy na niego i otrzymaliśmy 40% praw. Od tamtego momentu dbałem o niego jak o syna.

Na przykład?

Pilnowałem, żeby jego rodzinie niczego nie brakowało. Prawie zawsze był u mnie w domu. Na łodzi miałem łóżko specjalnie dla niego i jego rodziny. Zapłaciłem za ich wakacje w Londynie i Jerozolimie, żeby zwiedział świat. Nawet wyznaczyłem dwie osoby, żeby o niego dbały. Jedna z nich, szofer Donato, zabierał go z domu na treningi albo do mojej posiadłości w Porto Alegre.

I teraz mówi, że pana nie zna. To najbardziej pana boli?

To ogromny cios w serce. Jak może tak mówić? Można to wyjaśnić tylko wpływem jego ojca. On zawsze źle na niego wpływał. W jeden dzień stał się bogaty dzięki swojemu synowi. Skąpstwo tego człowieka sprowadzi go na złą drogę. Od początku wykorzystywał Neymara.

Ma pan na to dowody?

Neymar podpisywał wiele umów sponsorskich, ale trafiała do niego tylko połowa zysków, a on nawet o tym nie wiedział. Druga połowa była dla jego ojca. Dowiedział się o tym, kiedy kręcił reklamę Gilette razem ze swoim przyjacielem Ganso. Podczas rozmowy wyszło, że Ganso zarabia więcej. Zapytał mnie, jak to możliwe, i odkryliśmy, że połowę zabiera jego ojciec. Wtedy Neymar oddalił się od niego, ale widzę, że teraz znów są bardzo zjednoczeni.

Rozmawiał pan ponownie z Neymarem albo jego ojcem?

Ostatni raz rozmawiałem z ojcem Neymara, kiedy przyszedł do mnie z Wagnerem Ribeiro, aby kupić naszą część praw do Neymara za pięć milionów. Wtedy zacząłem podejrzewać, że jakiś klub się nim interesuje. Chcieli ominąć początkową umowę.

Jaką umowę?

Tę, na mocy której podzielono prawa do Neymara pomiędzy Santos, DIS i Teisę. Wszyscy uzgodniliśmy, że mówimy sobie o każdej ofercie w ciągu 48 godzin, aby móc ją ocenić. Oni już mieli propozycję i chcieli nas oszukać.

To była Barça?

Nie, to Real pierwszy starał się o Neymara. I Neymar powiedział „tak”. Nawet przeszedł badania medyczne w klinice mojego przyjaciela. Real był gotowy zapłacić 65 milionów klauzuli, a nawet 10 milionów więcej.

To dlaczego Neymar przeszedł do Barcelony?

Mówiąc wprost, dlatego, że Sandro Rosell przekupił jego ojca. To jest właśnie przestępstwo korupcji, o które ich oskarżamy. Najpierw dał mu 10 milionów euro, które przedstawiono jako „pożyczkę”, ale później podczas rozprawy Barça musiała przyznać, że to był „klub piłkarski, a nie bank Santander”. Tak więc nie była to pożyczka.

Neymar był tego świadomy?

Neymar podpisał 17 dokumentów z logiem Barcelony i otrzymał od niej pieniądze, kiedy grał w Santosie. Etycznie nie jest to poprawne. Przed finałem klubowych mistrzostw świata w Japonii już wziął pieniądze od Barcelony.

Jaką rolę odegrał Bartomeu?

Podpisał się na umowach 169 razy. Nie rozumiemy, dlaczego prokuratura go nie oskarża.

Czy jest pan w stanie wybaczyć?

Neymarowi być może, jego ojcu – nigdy.

W Hiszpanii sąd stwierdził jednak, że 40 milionów, jakie otrzymał ojciec Neymara, to pensja, a nie kwota za sam transfer. Czy to nie zamyka sprawy?

W żadnym wypadku. My udowadniamy, że podstawą transakcji powinna być klauzula w wysokości 65 milionów. Te 40 milionów to łapówka, żeby ojciec Neymara sprzedał prawa, które nie należały do niego. Zmodyfikowali rynek na swoje potrzeby za pomocą korupcji. Nie domagamy się tych 40 milionów, które, swoją drogą, pokazują, że Barça od początku działała w złej wierze.

Czy Barça chciała rozmawiać, aby uniknąć procesu?

Sandro Rosell próbował rozmawiać ze mną kilka razy. Raz w Londynie przy okazji meczu Brazylia – Anglia podszedł do mnie prezes Interu Porto Alegre i powiedział mi: „musisz pójść na kawę z Sandro Rosellem. Jest tutaj i chce z tobą porozmawiać”. Wysłał mojego przyjaciela jak kuriera i to moim zdaniem jest niedobre. Nie poszedłem. Później Rosell zdobył mój numer telefonu i zadzwonił do mnie. Mówił chyba o sześciu milionach euro. To było jeszcze przed tym, jak złożyliśmy doniesienie. Myślę, że wtedy już wiedzieli, że zrobili coś złego, i chcieli ograniczyć konsekwencje tego. Później Andre Cury zadzwonił do Roberto Moreno, naszego dyrektora generalnego, i proponował coś podobnego.

Jaką ma pan opinię o Sandro Rosellu?

Od długiego czasu nie pojawia się w Brazylii. Wcześniej zawsze przyjeżdżał. Był oportunistą i ważną postacią w związku i w Nike.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Heh, widać nie tylko Real ma swoje za uszami i robi szwindele. Fakt ten z Neymarem to nic w porównaniu z Realem ale Barca tutaj faktycznie nie zachowała się fair i jest duże prawdopodobieństwo że sąd przychyli się do DIS.

A ja myślałam, że Neymar wolał Barcę od Realu dlatego, że przyjaźnił się z Messim.

Moje zdanie jest takie:
Gość został wydymany jak amator w świecie biznesu. chciał, marzył o zbiciu fortuny na futbolu, a na nim się nie zna. Utracił zapewne w swoim środowisku dobry wizerunek, dobrego biznesmena i teraz próbuje swoją nieudolną przygodę z Neymarem przedstawić jako przejaw krętactwa i brudnych zagrywek Barcelony i ojca zawodnika. Przy okazji hajs z wywiadów i pojawiania się w mediach na pewno jest sympatyczny..

Nawet Rosell nie jest takim pajacem aby przy tak medialnym transferze robić tak ogromne wałki.

Brawo Rosell!
A ten pan z DIS jakoś mocno ważny się czuje.
Sprawa syfiasta ale ważne że wszytko in plus.
Jak Laporta narobił szemranych transferów typu Keirsson to cisza, Laporta spoko. Z Rosella też żaden ideał ale przynajmniej super grajka załatwił na którym można jeszcze zarobić na dodatek.
Co za różnica jaki prezydent, każdy coś kombinuje. Za 10 lat przyjdzie Pique to będzie spokój i same tryplety. Do tego czasu oby tylko z torbami któryś klubu nie puścił.
konto usunięte

A czy DIS nie przekupił ojca Neymara, gdy ten jako nastolatek podpisywał z nimi umowę?

Nie obraziłem się na Rosella, dobrze zrobił xd

Jeśli był tam wałek, to szanuję Rosella za ten wałek. Cel uświęca środki. A ból dvpy madridistas jest rozkoszny. Nie dla psa kiełbasa!

A ile zaplacil perez zalozycielowi dis aby gadac takie bzdury?

Boli Was myślenie w zły sposób o kimkolwiek związanym z Barcą? Wokół tego transferu od początku był smród. Neymar gra w Barcelonie i możemy się cieszyć (czasem) jego grą, tyle zostaje dla nas jako widzów. To, że Rosell zostawił za sobą bród nie jest żadnym newsem. Biznes jest biznes.

Nikt nigdy nie będzie znał prawdy, może ojciec Neymara wie wszystko o tej sprawie, ale on nigdy nie piśnie na ten temat ani słowa.

Takie rzeczy to norma w świecie piłki, chyba każdy jest tego świadom. Kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Myślę że Real i Barca to nie jedyne kluby które chachmęcą jak mogą i wcale mnie to nie dziwi. Nie wiem tylko dlaczego na cudzych błędach mają tracić sami piłkarze, bo jestem prawie pewien że Neymar nie ma z tym nic wspólnego.

A większość ludzi narzekała że krętacz i łajdak, a teraz dzięki niemu mamy Neymara :)

Facet, nawet jeśli w kilku faktach mówi prawdę, to myli się gruntownie w ocenie intencji.
Zarzuca chciwość ojcu Neymara, oskarża go o zabieranie kasy z kontraktów (dowody?), a przecież podobnych firm, funduszy powierniczych, jak DIS powstają tysiące - wszystkie mają na celu za małe pieniądze kupić udziały w kartach zawodniczych graczy z ameryki południowej, a czasem wręcz przejąć większość tych kart na własność, by po prostu zarobić wielokrotności tych kwot.
Piłkarze są traktowani jak towar, nie jak synowie - są wyceniani ze względu na prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu, talent, zagrożenia. Jednym się oferuje 2 mln za 40%, innym kilkadziesiąt tysięcy za 100% (stają się towarem obwożonym po zadupiach w europie, bez możliwości decyzji), bo i te kilka tysięcy to dla ubogich rodziców fortuna.
Wszystkie te mieszkania, wille, samochody - wszystko ma na celu piłkarzy skusić, w wieku młodzieńczym. Jak reklama zabawek.
FIFA walczy z procederem (na niby, bo zupełnie nieskutecznie), choć lobbiści tych firm działają prężnie.
Wystarczy poczytać trochę literatury o kulisach piłki, biografii piłkarzy, by wiedzieć że dyrdymały o ojcowskiej miłości prezesa, sa po prostu próbą obrony interesów - gdyby się okazało, że sąd odrzuci pozew, wiele firm pewnie doświadczy takich samych manewrów ze strony piłkarzy ze swoich stajni, zwłaszcza tych, których kart nie wykupili w co najmniej 50%.
Pewnie wzrosną koszta ich działania, ryzyko, bo trzeba będzie zdolnym dzieciakom oferować więcej, by zaklepać co najmniej 50% praw.

"Czy jest pan w stanie wybaczyć?

Neymarowi być może, jego ojcu – nigdy."

Z tego co pamiętam, firma DIS domagała się więzienia dla Neymara, a nie jego ojca, nawet był o tym artykuł.
Po drugie primo sprawa z 10 bańkami dla Neymara była już rozstrzygnięta i zakończyła się tym, że klub musiał zapłacić 6 milionów euro z tytułu oszustw podatkowych.
Co tu dużo gadać, "kasa misiu kasa", ten transfer od początku śmierdział, klub z ex prezydentem zrobili to, co było konieczne aby ściągnąć perełkę na Camp Nou. Konsekwencje są takie, że mamy najlepszego piłkarza nowego pokolenia i kupę smrodu w sądach oraz rozłam na ekipę Laporty i Rosella.

to prawda, ojciec Neya został przekupiony, gdy Neymar był jeszcze młodszy, to z Barcy napływały pieniądze dla ojca Neya, by ten w przyszłości przeszedł do Barcy

Czytając poniższe wypowiedzi, aż żal, że Barcelona nie ma tak doskonałych fachowców.Może warto spróbować i rozesłać swoje CV. Tak bez żartów, jak można się odnosić się do spraw ,o których informacje posiada się z prasy lub z netu? Chyba że niektórzy mają dużo pewniejsze informacje. No wtedy szacun.

madryckie szumowiny ciagle boli. i dobrze. ma boleć!
Rossel napewno ma cos za uszami. A nie od dzis wiadomo ze ojciec Neymara jest pazerny na kase. Pozdrawiam.

Mimo wszystko o ile w 2013 roku bylem przeciwnikiem jego transferu tak teraz bardzo sie ciesze, ze u nas gra. Nawet jesli kosztowal ze 100 baniek to jak najbardziej by wart tej kasy.

Co do ojca Neymara, niby mowi sie, ze bezgranicznie mozna ufac tylko swojej najblizszej rodzinie, ale jak widac nie do konca. Czasem lepiej, zeby ojcowie czy matki trzymaly sie z dala od spraw biznesowych ich dzieci. To samo sie tyczy Messiego czy chocby z innych sportow np. Hamiltona.

JD. Fani lola zrozumieją

Być może gość mówi prawdę, a być może chce wyrwać co się da z tej akcji bo zapewne nigdy więcej nie będzie miał szansy zarobić tyle co przy Neymarze. Tylko jest kilka ale w tym wszystkim. Po pierwsze typ we szystkim upatruje działania w złej wierze - nie chciał się spotkać z Rosselem bo ten wysłał do niego przyjaciela. Po drugie cyt."Te 40 milionów to łapówka, żeby ojciec Neymara sprzedał prawa, które nie należały do niego". Ojciec Neymara nie mógł sprzedać czegoś czego nie posiadał bo zgodnie z prawem byłoby to nieważne. Jeśli DIS ma papiery które to podważą to niech je przedstawią, a jak nie to niech się odstosunkują bo robi się to już nudne. DIS miało 40% praw? Dokumenty na stół, że tak było bo dopóki będzie jedynie mówił o tym to wystawia się na śmieszność bo na gębę takich rzeczy raczej się nie załatwia ;)

W mojej ocenie faktycznie wygląda tak że Sandro i ojciec Neymar wycyckali DIS. To że ten transfer "śmierdzi" było wiadomo od samego początku i nie ma się co oszukiwać.

NIEMNIEJ... Jakich wałków by tam Rosell nie zrobił i tak należą mu się podziękowania że Neymar gra u nas a nie w Realu, to że za to może pójdzie siedzieć to inna sprawa, ale nie nikt mi nie powie że wolałby Neymara w Realu i uniknięcia tego całego gówienka :D

Real podstepem zgarnął nam Figo, to my im Neymara!...równowaga musi być!

Nie neguje historii transferu, bo nie wiem jak było, natomiast przeszkadza mi jedno. "Dbałem o niego jak o syna" - tylko dlatego, że wywęszyłeś na nim interes, a podstawianie szoferów i innych dupereli było małą inwestycją, żeby potem liczyć grube bańki ze swojej dojnej krówki. Wszyscy powinniście się smażyć w piekle nieważne po której stronie barykady stoicie i DIS, i Rosell, i tata Neymara.

Typowy biznesmongoł na zdjęciu
konto usunięte

Może się to wam podobać lub nie, ale gościu wg mnie mówi prawdę. Stary Neymar go wy****ał, a Rosell przekupił pazernego na kasę Neymara Sr. Niby fajnie że Ney gra u nas, ale smród po tym zostanie latami. Prawda taka że Rosell i Bartomeu powinni siedzieć za kratami.

Wystarczy spojrzeć na człowieka na zdjęciu. Typowy wygląd osoby z mocno zaawansowaną demencją (a może nawet chorobą Alzheimera). Wygląd twarzy jest jednym z podstawowych objawów tych chorób. Ludzie ci mylą wszystkie fakty z przeszłości, np. swoje córki z matkami, mieszają wydarzenia sprzed 40-50 lat z tymi współczesnymi, tworzą zupełnie nowe, nieistniejące historie. Takiemu człowiekowi wmówić można wszystko. Np że Real jest cacy i chciał uczciwie a Barcelona be - bo dopuściła się korupcji. A winny wszystkiemu ojciec Neymara. Ten dziadek opowiedział to co AS chciał usłyszeć. Niewiele już pamięta więc każda podpowiedź dziennikarzy, wydaje mu się prawdziwa. Jeśli nawet osoby z tej strony dały się na to nabrać, to kibice Realu łykną to jak zimną wodę w upalny dzień.

Ney jest w FCB bo to jego naturalne miejsce. Reszta to bjadolenie starszego pana.

o co im chodzi ?
to gdzie Ney mial grac dalej w santos a moze velez z arg ?
co za keetyni

Smród po tym transferze będzie się ciągnął latami, a kibice nigdy się pewnie nie dowiedzą jak było naprawdę ;)

Niestety, ale te kilka lat prezydentury Rosella mocno nadszarpnęło wizerunek Barcy, ale trzeba przyznać, że to dobrze, że Ney trafił jednak na Camp Nou, a nie na Bernabeu

Co jak co ale ojca Neymara to też jakoś nie trawię, tak wiem nie znam go osobiście ale po prostu po jego twarzy widać że jest dość fałszywy, może się mylę ale wszystko wskazuje na to że nie

"Fundusz" - dla jednych brzmi pozytywnie, a dla mnie akurat negatywnie. Takie fundusze, to zwykle cwaniaczki, co chcą tylko kasę zarobić jak jakieś Amber Gold

A Perez przekupił Figo żeby ten przeszedł do Realu, no i?

Walizki pieniędzy... Motyw z tym Ganso jest zabawny :)

Zobaczyłem Źródło tego newsa i dalej nie czytam.