Trybunał Administracyjny ds. Sportu (TAD) wysłał dziś pismo do FC Barcelony, w którym podkreśla, że kataloński klub nie prosił o zawieszenie kary Neymara, a w takim przypadku wszystkie sankcje dyscyplinarne wchodzą w życie natychmiast. Barça odpowiedziała Trybunałowi w oficjalnym komunikacie.
Barcelona podkreśla, że wczoraj o 16:08 wysłała odwołanie do TAD-u, i wyraża zdziwienie, że prezes Trybunału powiedział, iż organ ten nie może rozpatrzyć odwołania, ponieważ było „publiczne”, oraz że Trybunał zakończył posiedzenie przed wpłynięciem odwołania, mając na uwadze, iż klub złożył je w ustalonym przepisami terminie. Barça zaznacza, że TAD nigdy nie poinformował jej, w jakich godzinach będzie obradował.
Barcelonę dziwi również to, że w wysłanym dziś piśmie prezes TAD-u pisze, że potrzebuje raportu Komitetu Apelacyjnego, a nie dysponował nim podczas wczorajszego zebrania Trybunału. Barcelona podkreśla także, iż mimo tego, co pisze prezes TAD-u w swoim piśmie, klub poprosił o wydanie decyzji, a w przypadku podtrzymania sankcji dla zawodnika, o jej ewentualne zawieszenie. Nieprawdą jest, że klub prosił o wydanie opinii na temat tego, czy Neymar może zagrać w meczu. FC Barcelona wnosiła jedynie o rozpatrzenie odwołania i, w konsekwencji, deklarację co do dyspozycyjności piłkarza na spotkanie.
Barcelona wyraża również swoje zdziwienie, że prezes TAD-u publicznie wyraża swóją opinię dotyczącą tego, czy powinno się zawiesić karę Neymara. W związku z tym klub domaga się, aby nie brał on udziału w posiedzeniu Trybunału, na którym będzie rozpatrywana sprawa Brazylijczyka.
Komentarze (55)