Najczarniejsze demony wróciły. Przez nieco ponad miesiąc fani Barçy mogli czuć dumę z powodu historycznej remontady, jakiej Barça dokonała na Camp Nou w rywalizacji z PSG. Wczoraj Juventus sprawił, że barcelonismo ponownie może czuć rozgoryczenie, żal, smutek, a nawet wstyd.
Twierdzenie, że nic nie zapowiadało blamażu na Juventus Stadium, mijałoby się z prawdą. Wielu z Was miało mieszane uczucia co do starcia z mistrzami Włoch. Często pojawiały się opinie, że obecna Barça jest nieobliczalna i równie dobrze pojedynek ze Starą Damą może zakończyć się trzybramkowym zwycięstwem, jak i porażką. Niestety piłkarze z Turynu wcielili w życie ten drugi plan, obnażając wszystkie słabości drużyny, która nie ma już prawa budzić postrachu w piłkarskiej Europie.
W trwającym sezonie Barça nie porywa swoją grą. Więcej jest powodów do narzekań niż chwalenia zespołu, który jeszcze dwa lata temu ograł mistrzów wszystkich najsilniejszych lig i za sprawą zabójczego tridente MSN wydawał się uchodzić za maszynę nie do zatrzymania. Przed rozpoczęciem kwietnia wiele mówiło się o tym, że to właśnie w tym miesiącu można odpaść z wyścigu po najważniejsze puchary. Tak jak przed rokiem, kwiecień jest dla Barçy wręcz koszmarny, a na grę podopiecznych Luisa Enrique patrzy się po prostu z bólem serca. Kolejną grubą szpilkę w to katalońskie serce wbił Juventus.
Wczoraj Barça udowodniła, że nie wyciągnęła żadnych wniosków z Paryża. Zawodnicy biegali jeszcze mniej niż w tamtym koszmarnym spotkaniu na Parc des Princes, a Lucho podejmował szereg błędnych decyzji. Zabrakło zaangażowania, intensywności, żargonowego „gryzienia trawy”. Barça zagrała bez pomysłu i bez jakiejkolwiek iskry. Dokładnie to samo pisaliśmy po pierwszym meczu z PSG.
Po katastrofie na Parc des Princes zapytaliśmy Was, czy wierzycie w to, że Barçy uda się dokonać historycznej remontady. Myśleliśmy, że podobne pytanie długo nie będzie musiało paść ponownie. Niestety Katalończycy powielili wczoraj błędy z Paryża, a mistrz Włoch skrzętnie to wykorzystał.
Przed meczem rewanżowym nie pozostaje nam nic innego, jak zapytać Was, czy tym razem wierzycie w dokonanie remontady i awans do ½ finału Ligi Mistrzów. Czy macie nadzieje na ponowne przeżycie niezapomnianego wieczoru, czy może uważacie, że Juventus nie pozwoli sobie na roztrwonienie tak wysokiej zaliczki? Wszystkich z Was zachęcamy do oddania głosu w ankiecie i wzięcia udziału w dyskusji w komentarzach!
Komentarze (366)