Robert Fernández skomentował mecz z Juventusem w rozmowie dla TV3. Wypowiedział się również na temat wydarzeń, do których doszło w Dortmundzie.
− Chciałbym wesprzeć Marca Bartrę i jego rodzinę. Na szczęście nie jest ciężko ranny, ale napędził nam stracha.
− Dzisiejszy mecz był inny od tego w Paryżu. Początek spotkania bardzo nas skrzywdził. Przy wyniku 0:1 mieliśmy szansę na strzelenie gola, później kolejne pojawiły się w drugiej połowie. Mimo to skończyło się na 0:3. Musimy wierzyć w ten zespół, bo zawsze jest zdolny do odwrócenia losów dwumeczu. Wierzymy w jego możliwości.
− Nie można wstydzić się bronienia przed swoim polem karnym, korzystny wynik ułatwił Juventusowi sprawę. Będziemy musieli zagrać bardziej ofensywnie i zaryzykować, bo wynik jest niekorzystny. Staraliśmy się strzelić dziś bramkę, ale nie udało nam się. Pozostaje wierzyć w tę drużynę i jej występ przed własną publicznością.
Komentarze (31)