Drużyna Bartzokasa prowadzona przez Rice'a, Koponena i Dorseya, odniosła ważne zwycięstwo na wyjeździe z Maccabi.
Barça wyszła zwycięsko z pojedynku przeciwko Maccabi Tel Aviv w Eurolidze (69:79). Kierowana przez Rice’a, Koponena i Dorseya z odpowiednio 21, 14 i 11 punktami, Barcelona odniosła trzecie zwycięstwo w rozgrywkach.
Po wygranej z Bambergiem w Palau w ostatnim meczu Euroligi, gracze Barçy chcieli odnieść drugie z rzędu zwycięstwo. Wymagający harmonogram nie pozwala na odpoczynek drużynie Bartzokasa i dlatego można było spodziewać się ciężkiego spotkania. Niesprzyjająca publiczność i dobre wejście w mecz gospodarzy serialem 7:0 nieco skomplikowały plany przyjezdnym. Stopniowo jednak, dzięki ofensywnym zbiórkom i skuteczności rzutowej z zewnątrz, Barça zaczęła przejmować kontrolę (18:20).
Maccabi zareagowało na początku drugiej kwarty serialem 12:5, który pozwolił gospodarzom na objęcie prowadzenia (31:25). Andrew Goudelock i Maik Zirbes co chwilę niepokoili obronę Barçy. Drużyna Bartzokasa nie poddała się jednak w żadnym momencie i wierzyła w swoje umiejętności. Szczególnie skuteczny był Rice, a na tablicach panował Dorsey, który zanotował siedem zbiórek w ataku. Wyróżniał się także Vezenkov. Trzy kolejne trójki Barçy w tym dwie Rice’a, były częścią serialu gości 4:17. Reakcja Barcelony pozwoliła jej prowadzić do przerwy na tablicy wyników 34:40.
Pomimo pięciu kolejnych punktów Barçy na początku drugiej połowy, zawodnicy Ramiego Hadara zaliczyli run 7:0, który pozwolił im zbliżyć się na tablicy wyników. Goudelock i Devin Smith byli graczami, którzy byli odpowiedzialni za reakcję Izraelczyków. W tym momencie meczu pojawił się Koponen, który zdobył pięć punktów przełamując negatywną dynamikę swojej drużyny. Barça cierpiała, a reakcja Fina schłodziła nieco Menora Mivtachim Arena i przywróciła przewagę do siedmiu punktów (43:50, min. 27). Zachęciło to pozostałych do lepszej gry, a przede wszystkim Rice’a, który także zaczął punktować.
Początek ostatniej kwarty był elektryczny i spektakularny. Zawodnicy Bartzokasa osiągnęli 17-punktową przewagę (49:66, 34 min.) i byli wyraźnie lepsi. Mecz wydawał się rozstrzygnięty, ale trzeba pokazał, że trzeba być skoncentrowanym aż do końca. Gospodarze zdołali zmniejszyć różnicę do zaledwie sześciu punktów na minutę przed końcem (69:75, min. 39). Barça stała się nerwowa jednak udało jej się utrzymać prowadzenie do końca i odnieść zwycięstwo na jednym z najbardziej skomplikowanych terenów.
Maccabi Tel Aviv, 69
FC Barcelona Lassa, 79
Maccabi Tel Aviv: Goudelock (19), Smith (18), Ohayon (6), Weems (6) i Iverson (10) – pierwsza piątka – Rudd, Seeley, (3), Mekel, Pnini i Zirbes (7).
FCB Lassa: Rice (21 p., 6/10 za dwa, 3 as., 2 prz.), Oleson (6 p., 3/3 za dwa, 2 zb.), Perperoglou (9 p., 3 zb., 2 as., 2 prz.), Claver (6 p., 2 as., 2 prz.), Tomić (3) – pierwsza piątka – Dorsey (11 p., 5/5 za dwa, 11 zb., 4 as.), Vezenkov (9 p., 5 zb., 2 prz.), Peno, Eriksson i Koponen (14 p., 2 zb., 2 prz.).
Kwarty: 18:20/16:20/13:18/22:21
Komentarze (6)