Brendan Rodgers: Nie ma mowy o wstydzie

Majerr

14 września 2016, 18:26

The Guardian/AS/Marca

13 komentarzy

Wczoraj na pomeczowej konferencji prasowej pojawił się szkoleniowiec Celticu Brendan Rodgers, który rozmawiał z przedstawicielami mediów o bolesnej porażce, jakiej doznali jego podopieczni w starciu z FC Barceloną.

Czy jesteś w szoku po wydarzeniach meczowych?: Z zawodowego punktu widzenia nie jest przyjemnie, gdy przydarza się coś takiego. Podczas pierwszej połowy organizacja naszej gry była dobra, jednak straciliśmy szybko bramkę i sami nie zdobyliśmy gola, chociaż mieliśmy rzut karny. To był ważny moment. Z utratą drugiej bramki wiązało się uczucie rozczarowania. Następnie nasze zmęczenie spotęgowane jakością przeciwników zrobiło swoje. Czujemy się sfrustrowani.

Czuliście się bezbronni?: Staraliśmy się tworzyć przestrzenie, jednak piłkarze Barcelony mają jakość, szybkość, kontrolę nad piłką. Operują piłką bardzo szybko i sami szybko się przemieszczają. Gdy grają, wydaje się, że piłka porusza się jak po lodowisku. Oni są w czołówce, dlatego znajdują się tam, gdzie się znajdują. My zdobędziemy wiedzę podczas tej edycji Ligi Mistrzów.

Wstydliwy wynik: To była dla nas ciężka noc, jednak nie ma mowy o wstydzie. Moi zawodnicy nie mogli przybyć na cięższy futbolowy teren po bardzo intensywnym weekendowym spotkaniu (przeciwko Rangers), nie mając przy tym niemal czasu na przygotowanie się do starcia przeciwko drużynie, która najlepiej na świecie utrzymuje się przy piłce. Nigdy nie jest przyjemnie przegrywać w taki sposób, jednak Barcelona ma klasowych piłkarzy i dokonała tego samego w pojedynkach z dużo lepszymi zespołami niż nasz.

Pochwały pod adresem Barçy: To najlepszy zespół na świecie. Struktura tej drużyny jest potężna, wydaje się zabójcza z trójką napastników. To fantastyczny zespół dla kibiców Barçy, jednak stojąc po drugiej strony barykady, nie cieszysz się tak bardzo. Ostatecznie nie możemy być zbyt przygnębieni. Nie ma znaczenia, czy gra się z Barceloną, czy z Berwickiem Rangers, zawsze ma się sportową dumę.

Jak czuje się zespół?: Jest rozczarowany. Zawsze ciężko jest zaakceptować scenariusz, w którym traci się siedem goli. Przybycie tutaj i zagranie z tymi zawodnikami to proszenie o wiele. Ten mecz był dla nas długi, jednak jako grupa piłkarzy i drużyna wyciągniemy lekcję.

Czy można wyciągnąć coś pozytywnego z tego meczu?: Skupić się na technice przeciwników. Posiadając piłkę, Barça należy do grona najlepszych. My także pracowaliśmy, jednak gdy traci się piłkę tak szybko, daje się przeciwnikom dużo rozwiązań.

Czy to Dembele zawinił przy rzucie karnym?: To zasługa ter Stegena. To był ważny moment. Myślę, że wynik 1:1 dodałby nam energii i czegoś pozytywnego.

Jak oceniłbyś grę Messiego, Neymara i Suáreza?: To wyjątkowi piłkarze. Można przykryć ich tyloma zawodnikami, iloma się chce, lecz ich poruszanie się, szybkość i kontrola piłki sprawiają, że sprawy bardzo się komplikują. Pokazali tej nocy ogromną jakość.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze