Odkąd Marc-André ter Stegen trafił do Barcelony w 2014 roku, w każdym sezonie ominął jakieś spotkanie z powodu kontuzji.
Jego dwie pierwsze kontuzje zostały przyjęte ze względnym spokojem, jednak teraz, kiedy Niemiec stał się podstawowym bramkarzem katalońskiego zespołu, kibice zaczynają coraz bardziej niepokoić się jego urazami. Kontuzja, której doznał na wczorajszym treningu, jest jego czwartą w ciągu ostatnich dwóch lat.
Sezon 2014/15
15.08.2014: złamanie wyrostka poprzecznego trzonu kręgu L3 (kontuzja pleców). Uraz był efektem kopniaka otrzymanego podczas treningu. Czas leczenia wynosił 2-3 tygodnie. Piłkarz dostał pozwolenie na grę 2 września 2014 roku. Ominęły go mecze ligowe z Elche (dom) i Villarrealem (wyjazd).
Sezon 2015/16
01.12.2015: bóle w lewym kolanie. Bramkarz wrócił do gry już po trzech dniach. Ominął go jedynie mecz z Villanovense w Pucharze Króla.
Sezon 2016/17
11.08.2016: naciągnięcie więzadła bocznego w lewym kolanie. Czas leczenia wynosił 2-3 tygodnie. Ter Stegen opuścił dwumecz z Sevillą w Superpucharze Hiszpanii oraz ligowy pojedynek z Betisem. Bramkarz wrócił do gry 27 sierpnia.
09.09.2016: naciągnięcie mięśnia półbłoniastego. Przewidywany czas powrotu do zdrowia wynosi około 2 tygodnie. Ter Stegena ominą na pewno mecze z Alavés i Leganes w lidze oraz z Celtikiem w Lidze Mistrzów.
Komentarze (15)