Sensacja w Copa América: Urugwaj żegna się z turniejem!

n00stress

10 czerwca 2016, 10:16

64 komentarze

Urugwaj

URU

Herb Urugwaj

0:1

Herb Urugwaj

Wenezuela

  • 36' Salomon Rondon 

W pierwszym meczu Copa América najpierw usłyszeli z głośników zły hymn, a następnie dali sobie w samej końcówce wbić dwa gole, przez co ulegli Meksykowi 1:3. W drugim miało być lepiej, wręcz musiało, ponieważ Urugwaj - w stylu Polaków na wielkich turniejach - zanim cała zabawa zaczęła się na dobre, był pod ścianą, a starcie z Wenezuelą było o być albo nie być. 

Mijała 80. minuta gry, kiedy wściekły Luis Suárez zdjął znacznik i rzucił nim o murawę. Wcześniej długo się rozgrzewał, był gotowy pomóc swojej reprezentacji, kiedy ta najbardziej go potrzebowała, jednak Oscar Tabarez postanowił inaczej. Na boisku zamiast gwiazdora Barcelony pojawił się Mathias Corujo, była to trzecia zmiana Urugwaju. Zrezygnowany Luisito walnął pięścią w plastikową część ławki rezerwowych i usiadł załamany. Frustracja, której ciężko się dziwić - szczególnie patrząc na poczynania kolegów na boisku i wiedząc, że samemu nie można im pomóc (całe zdarzenie możecie obejrzeć tutaj).

Z drugiej strony cała sytuacja jest nieco absurdalna, ponieważ… Luisito nie był zarejestrowany jako zmiennik w protokole meczowym, co zauważyli również dziennikarze. Z całego zamieszania może wynikać, że Luis Suárez nie wiedział, iż nie ma go w protokole meczowym.

Wcześniej nic się nie układało po myśli Urugwaju. Podopieczni Tabareza tworzyli sytuacje, ale brakowało skuteczności, zwłaszcza Edinsonowi Cavaniemu, który raz po raz marnował dogodne sytuacje. Wreszcie przyszła 36. minuta spotkania i jeden z najbardziej kuriozalnych goli w tegorocznej edycji Copa América, który od razu przypomniał nam o popisach ter Stegena z początku sezonu. Alejandro Guerra zauważył wysuniętego Fernando Muslerę, bramkarz Urugwaju zdołał jeszcze zbić piłkę na poprzeczkę, ale wobec dobitki Salomona Rondona był bezradny.  

W 67. minucie mecz powinien w zasadzie się skończyć, ale Adalberto Penaranda przegrał pojedynek sam na sam z Muslerą. Urugwaj zachował szanse na uratowanie turnieju, ale to Wenezuela w dalszym ciągu była groźniejsza, wyprowadzając kontrataki. W 88. minucie piłkę meczową na nodze miał Edinson Cavani, który powinien spytać bramkarza, w który róg posłać piłkę. Zamiast tego postanowił wysłać futbolówkę w trybuny. Urugwaj przegrywa 0:1 i żegna się z Copa América.

Meksyk zwycięża po raz drugi

Po zwycięstwie z Urugwajem Meksykanie liczyli, że w drugim meczu zapewnią sobie awans do kolejnej rundy. Zadanie nie wydawało się zbyt skomplikowane, ponieważ wystarczyło pokonać Jamajkę. Podopieczni Winfrieda Schaefera nie chcieli jednak oddać trzech punktów za darmo i postawili faworyzowanemu rywalowi trudne warunki. 

Oporu wystarczyło tylko na 18 minut. W końcu do siatki trafił Javier Hernández, który strzałem głową zaskoczył bramkarza rywali. Szybki gol w pewnym sensie zabił mecz, ponieważ Meksykanie postanowili zbytnio się nie wysilać, ograniczając się do kontrolowania wydarzeń na boisku. Jamajkę dobili w 81. minucie, kiedy wynik spotkania ustalił rezerwowy Oribe Peralta. 

Meksyk dzięki zwycięstwu 2:0 zapewnił sobie awans do ćwierćfinału rozgrywek. Jamajce pozostają bobsleje.

Sytuacja w grupie C:

     Gole Punkty
1. Meksyk  5:1
2. Wenezuela 2:0 
3. Urugwaj 1:4 
4. Jamajka 0:3 

Trzecia seria spotkań:

Meksyk - Wenezuela 
Urugwaj - Jamajka

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (64)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze