Gerard Piqué udzielił wywiadu po porażce na Anoeta. Obrońca pozostaje optymistą i stara skupić się na kolejnym spotkaniu.
Zapytany o tweeta Arbeloi (Jak trudno wygrać z jedenastką rywali!), który pogratulował również Illarramendiemu i Granero, stoper odpowiedział: - piłkarz, który zagrał w pierwszym składzie w jednym na 32 spotkania, nie zasługuje na odpowiedź. Powiem przyjaciołom, by mi powiedzieli, żebym nie mieszał się w sprawy pozaboiskowe, gdy nie będę brał udziału w grze.
Piqué skomentował także sam mecz: - zaczęliśmy od straty gola z kontry i to nas skrzywdziło. Nie graliśmy dobrze w pierwszej połowie, a druga była skomplikowana. Rywale też grają, ale teraz najważniejszy mecz jest w środę. Tam będziemy grali w najważniejszych rozgrywkach ze wszystkich. W trakcie sezonu żadna drużyna nie może robić wszystkiego perfekcyjnie.
Hiszpan stara się być optymistą: - środa jest bardzo ważna. Oczywiście, że 0:1 nie jest dobre. W drugiej połowie zagraliśmy lepiej i stworzyliśmy okazje, ale to nie wystarczyło. Wypracowaliśmy przewagę i mogliśmy sobie pozwolić na takie potknięcia, ale wyczerpaliśmy już limit. Musimy iść dalej. Mam pełne zaufanie. W tej drużynie nie można go tracić.
Komentarze (75)