Barcelona pomimo walki w końcówce przegrała w Sewilli 1:2. Bramki dla gospodarzy zdobyli Krohn-Dehli oraz Iborra, natomiast jedyne trafienie dla Barcelony zanotował Neymar, wykorzystując rzut karny. Podopieczni Luisa Enrique ponownie pokazali, że potrafią walczyć do końca. Świetnie dysponowany był jednak Sergio Rico, a Sandro, Neymar i Suárez obijali słupki.
Barcelona rozpoczęła trudne wyjazdowe spotkanie z Sevillą bardzo osłabiona. W związku z licznymi absencjami w pierwszej jedenastce znalazło się miejsce dla Munira oraz Roberto, a do bramki po dłuższej przerwie wrócił Claudio Bravo. Wygodnie na fotelach przeznaczonych dla rezerwowych rozsiedli się natomiast ter Stegen i Dani Alves. Tymczasem w środku pola większą kontrolę miała zapewnić dwójka defensywnych pomocników – Sergio Busquets i Javier Mascherano.
Bez bramek w pierwszej połowie
Początki spotkań w wykonaniu Barcelony to w ostatnich tygodniach spory problem – podopieczni Luisa Enrique dość powoli wchodzili bowiem na odpowiednie obroty, często dając się zepchnąć do defensywy. Tym razem wyglądało to zdecydowanie lepiej i już w piątej minucie pierwszą okazję na oddanie groźnego strzału miał Roberto, ale został zablokowany przez Krychowiaka. Chwilę później Sergio Rico musiał już interweniować po uderzeniu Neymara. Swojej szansy szukał także Munir, piłka poszybowała jednak wysoko ponad poprzeczką. Gospodarze odpowiedzieli strzałem po rzucie rożnym, ale Bravo nie dał się zaskoczyć. Z każdą kolejną minutą mecz stawał się bardziej wyrównany.
W 21. minucie dobrą okazję miał Gameiro, ale Bravo świetnie wyszedł z bramki i skutecznie przeszkodził Francuzowi w oddaniu skutecznego strzału. W odpowiedzi szybka akcja Barcelony i Luis Suárez umieścił piłkę w siatce – niestety z uwagi na pozycję spaloną skończyło się na rzucie wolnym za popełniony wcześniej faul. Ze stojącej piłki uderzył Neymar, a futbolówka po odbiciu od słupka długo toczyła się po linii bramkowej i dzięki rozpaczliwej interwencji obrońcy nie została skierowana do siatki przez żadnego z zawodników Barcelony. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy bliski zdobycia bramki był Suárez, ale trafił w spojenie słupka z poprzeczką.
Krohn-Dehli i Sergio Rico robią różnicę
Druga połowa rozpoczęła się od dwóch mocnych akcentów – najpierw sędzia oraz Claudio Bravo rozwiali nadzieję Sevilli na zdobycie bramki po składnej akcji, a następnie Neymar i Piqué próbowali pokonać Sergio Rico – bezskutecznie. W 52. minucie Sevilla przeprowadziła znakomitą akcję prawym skrzydłem – Gameiro dokładnie zagrał w pole karne, a Krohn-Dehli silnym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Zaledwie chwilę po celebracji mogło być 2:0, ale Piqué zatrzymał uderzenie. W 58. minucie gospodarze już jednak dopięli swego. Strzelec pierwszej bramki tym razem wystąpił w roli podającego, a Iborra podwyższył prowadzenie skutecznym strzałem głową.
W międzyczasie na boisku zameldowali się Alves i Sandro, zmieniając Mathieu oraz Munira. Barcelona przypomniała o sobie w 63. minucie – Rakitić posłał dokładną piłkę do Neymara, a ten przedryblował kilku obrońców i groźnie uderzył, ale właśnie wtedy festiwal znakomitych interwencji rozpoczął Sergio Rico. Chwilę później golkiper gospodarzy jeszcze dwukrotnie popisał się wyśmienitymi paradami, ratując zespół przed utratą bramki. W 73. minucie sędzia postanowił wyciągnąć pomocną dłoń Barcelonie i podyktował rzut karny – Tremoulinas co prawda zagrał ręką, ale można mieć poważne wątpliwości, czy miało to miejsce w polu karnym. Jedenastkę zamienił na bramkę Neymar i goście wrócili do gry.
Doskonałą okazję do wyrównania miał w 78. minucie Sandro, jednak trafił w słupek. Kilka kolejnych akcji miało finał w postaci zablokowanych uderzeń i wszystko wskazywało na to, że tylko strzał rozpaczy może przynieść cenny punkt Barcelonie. Niestety nic takiego nie miało miejsca i podopieczni Luisa Enrique musieli pogodzić się z porażką.
Bramki:
1:0, Krohn-Dehli (52’)
2:0, Iborra (58’)
2:1, Neymar (73’, rzut karny)
FC Sevilla: Sergio Rico, Tremoulinas (min. 89, Mariano), Kołodziejczak, Andreolli, Coke, Krychowiak, Iborra (min. 70, Reyes), Krohn-Dehli, N’Zonzi, Vitolo oraz Gameiro (min. 72, Llorente).
FC Barcelona: Bravo, Roberto, Piqué, Mathieu (min. 60, Alves), Alba, Busquets, Mascherano, Rakitić, Munir (min. 60, Sandro), Suárez oraz Neymar.
Komentarze (3223)