Ernesto Valverde okazał swoje zadowolenie z magicznej nocy, jaką przeżyli wszyscy Baskowie na San Mamés, ostrzegając jednocześnie, że taki wynik osiągnięty przeciwko innemu zespołowi wystarczyłby do zapewnienia sobie tytułu, lecz nie ma o tym mowy, gdy rywalem jest Barça.
– To prawda, że jest to bardzo wydatny wynik, który przykuwa uwagę, ponieważ Barça zazwyczaj nie traci czterech bramek. To była magiczna noc i zobaczymy, czy jesteśmy w stanie zatrzymać Barcelonę w poniedziałek, ponieważ wciąż pozostaje wiele do wykonania. Wiemy, co czeka nas na Camp Nou. Teraz rywalizacja jest bardziej wyrównana, ponieważ mamy margines błędu, lecz pozostaje nam wiele cierpienia, czego jesteśmy świadomi. Nic nie zostało jeszcze rozstrzygnięte, ponieważ Barça jest zdolna do wszystkiego – powiedział po zakończeniu pierwszego spotkania o Superpuchar Hiszpanii Ernesto Valverde.
Odnośnie samego meczu trener Athleticu stwierdził: – pierwsze pięć minut w wykonaniu Barçy były niesamowite, a po bramce Mikela San José na 1:0 kluczem były dwie niewykorzystane przez nich okazje na początku pierwszej połowy, gdy Pedro uderzył w poprzeczkę, a strzał Leo Messiego wybronił Iraizoz. W tamtym momencie odżyliśmy i strzeliliśmy pozostałe trzy bramki.
Na koniec Valverde zapewnił: – potrzebuję wszystkich moich podopiecznych na zbliżające się trzy spotkania, jakie rozegramy w przyszłym tygodniu. Najpierw w poniedziałek zmierzymy się z Barceloną, w czwartek pojedziemy na Słowację na mecz z Żiliną, a w niedzielę ponownie zagramy z Barçą w ramach pierwszej kolejki La Ligi.
Komentarze (67)