Leo Messi spełnił obietnicę, jaką złożył niegdyś Samuelowi Eto’o, i wspólnie z Deco udał się do Gabonu, gdzie obaj położą pierwszy kamień pod budowę przyszłego stadionu Port-Genil. Ma być on jednym z obiektów, na którym będą rozgrywane mecze Pucharu Narodów Afryki w 2017 roku.
Samuel Eto’o, który posiada w Gabonie własną fundację, przeprosił obu swoich przyjaciół, że nie mógł towarzyszyć im w podróży do afrykańskiego państwa z powodu napiętego terminarza. Jednocześnie Kameruńczyk podziękował obu byłym kolegom z katalońskiej szatni za spełnienie swoich obietnic dotyczących wizyty w Gabonie.
„Życzę wam dobrej podróży do mojego drugiego kraju, Gabonu. Spotkacie tam przyjaznych i życzliwych ludzi. Dziękuję za spełnienie obietnicy! Nie mogę być tam z wami, ponieważ mój kalendarz mi na to nie pozwala. Obyście cieszyli się waszym pobytem. Do szybkiego zobaczenia!” – napisał na swoim koncie na Instagramie Eto’o.
Crack Barçy spełnił swoją obietnicę odwiedzenia Gabonu, dokąd został zaproszony przez samego prezydenta kraju. Messi nie jest pierwszym piłkarzem Barçy, który zawitał w tym afrykańskim państwie, gdyż już w 2012 roku Valdés i Xavi udali się tam, aby wspomóc Eto’o w akcie inauguracyjnym jego fundacji.
Komentarze (56)