Obecna Barcelona jest najlepszą drużyną na świecie i kto wie, czy nie najlepszą w historii. Możemy być pewni, że w ostatniej dekadzie Duma Katalonii nie ma sobie równych. Żaden zespół nie zdobył w ciągu ostatnich 10 lat tylu tytułów, co Barça. Dla przykładu Real Madryt zdobył 10 pucharów, czyli nawet nie połowę tego, co Blaugrana. Dominacja Barcelony w Hiszpanii i Europie wydaje się być niepodważalna.
Wszystko zaczęlo się w sezonie 2005/2006. Był to trzeci rok pracy trenerskiej Franka Rijkaarda, drużynę do zwycięstw prowadził Ronaldinho, a prezydentem był Laporta. Chociaż ligę Barcelona wygrała rok wcześniej (po sześciu sezonach bez sukcesu na krajowym podwórku), wielka euforia nastąpiła dopiero po finale w Paryżu. Druga w historii Liga Mistrzów stała się trzecim trofeum w sezonie wraz z ligą i Superpucharem Hiszpanii.
Niestety zespół popadł wtedy w samozadowolenie (tak zdefiniował ten kryzys Laporta). Nastąpiły dwa lata, podczas których Barcelona nie potrafiła zdobyć żadnego trofeum, dlatego potrzebna była rewolucja, jaką przeprowadził Guardiola.
Z klubu musieli odejść Rijkaard, Ronaldinho i Deco. Zaczęła się era Messiego, który pod dowództwem Pepa stał się najlepszym graczem na świecie. W ciągu czterech sezonów Barça wygrała czternaście tytułów: dwa razy Ligę Mistrzów, trzy razy ligę, dwa Klubowe Mistrzostwa Świata, dwa Superpuchary Europy, dwa Puchary Króla i trzy Superpuchary Hiszpanii. W sezonie 2008/2009 Barça zdobyła również pierwszy tryplet w swojej historii.
Sezon 2012/2013 był równie intensywny, jak i tragiczny. Tito Vilanova wygrał Ligę z rekordem punktów, ale jego choroba i późniejsza śmierć (25 kwietnia 2014 roku) miała duży wpływ na zawodników, co sprawiło, że druga część sezonu była dla zawodników prawdziwą męką. Z Tatą Martino na ławce Barça zdobyła tylko Superpuchar Hiszpanii.
Druga rewolucja nastąpiła wraz z przybyciem Luisa Enrique oraz prezydenta Bartomeu. Messi, który przez cały poprzedni rok borykał się z problemami fizycznymi i osobistymi powrócił do wielkiej formy i kierowania grą Barcelony. Pozwoliło to Barçy zdobyć historyczny drugi tryplet – coś czego nigdy nie dokonał żaden inny klub. Zabójcze trio MSN strzeliło w sezonie 122 gole, co okazało się kluczem do odniesienia końcowego sukcesu.
Liczba dwudziestu trzech tytułów może się jeszcze powiększyć o kolejne trzy. Podopieczni Lucho zagrają o Superpuchar Europy przeciwko Sevilli, Superpuchar Hiszpanii przeciwko Athletikowi Bilbao oraz Klubowe Mistrzostwa Świata. Wygrywając je, Barça mogłaby zostać drugi raz w historii drużyną sześciu tytułów. Niespotykane!
Komentarze (106)