Leo Messi - król finałów

Majerr

29 maja 2015, 11:45

Sport

54 komentarze

Leo Messi jest prawdopodobnie najlepszym piłkarzem w historii piłki nożnej nie tylko z powodu swoich spektakularnych boiskowych zagrań czy liczby tytułów oraz rekordów, jakie wciąż padają jego łupem, ale także z racji tego, że Argentyńczyk jest decydujący i robi różnicę w spotkaniach finałowych, które zapewniają mistrzowskie puchary.

Odkąd Leo dołączył do pierwszego zespołu Barçy wziął udział w siedemnastu finałach i w aż trzynastu z nich odniósł końcowe zwycięstwo. W sumie na 21 spotkań (należy pamiętać, że finał Superpucharu Hiszpanii jest dwumeczem) Leo strzelał bramki w dwunastu przypadkach, gromadząc ich na swoim koncie aż osiemnaście. Oprócz imponujących zdobyczy bramowych Messi może pochwalić się także czterema zanotowanymi asystami w tych finałach. Kibicom Barçy szczególnie w pamięci utkwiły bramki Leo z dwóch finałów Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi (2009 i 2011) oraz z dwóch finałów Klubowych Mistrzostw Świata (w 2009 roku z Estudiantes La Plata i w 2011 roku z Santosem).

Także występ Messiego w dwumeczu Superpucharu Hiszpanii z 2011 roku przeciwko Realowi Madryt był jednym z najlepszych finałów w wykonaniu cracka Barçy. Katalończycy pokonali odwiecznych rywali 5:4 (2:2 na Bernabéu i 3:2 na Camp Nou), a Argentyńczyk zdobył jedną bramkę w Madrycie i dwie w stolicy Katalonii, z czego jedną z nich w samej końcówce, co sprawiło, że mistrzowski tytuł trzeci rok z rzędu wylądował w rękach Carlesa Puyola. W tamtych dwóch spotkaniach Leo zanotował także dwie asysty, co oznaczało, że wziął udział we wszystkich trafieniach swojego zespołu.

W 2010 roku Sevilla także odczuła na własnej skórze, czym jest pucharowy głód Leo Messiego. Po pierwszym zwycięskim dla Sevillistas spotkaniu na Sánchez Pizjuán 3:1, w którym wystąpił mocno rezerwowy skład Barcelony, w rewanżu Leo ustrzelił hat-tricka a gospodarze dokonali imponującej remontady 4:0. Również aktualny przyjaciel Messiego - Neymar w 2011 roku musiał uznać wyższość napastnika Barçy, który dwukrotnie pokonał bramkarza Santosu.

Wygranie 13 z 17 finałów oznacza, że skuteczność Messiego w tych spotkaniach wynosi 76%. Dotychczas Leo jedynie cztery razy musiał uznawać wyższość rywala (trzykrotnie z Realem – dwa razy w Pucharze Króla i raz w Superpucharze Hiszpanii oraz jeden raz z Sevillą w Superpucharze Europy w 2006 roku). Już jutro najlepszy piłkarz świata ma okazję powiększyć swój pucharowy dorobek w FC Barcelonie, na co ma wielką ochotę, co potwierdził zamieszczając wczoraj na koncie na Twitterze wiadomość: „Następnym przystankiem jest finał Pucharu Króla”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (54)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze