Claudio Bravo we wczorajszym meczu po raz 22. w tym sezonie zachował czyste konto. Mimo że bramkarz Barçy jest bardzo bliski zdobycia Trofeo Zamora, jak sam przyznaje, bardziej liczą się dla niego trofea drużynowe.
- Dla mnie dużo ważniejsze są cele zespołowe, mistrzostwo, Puchar Króla i Liga Mistrzów, niż indywidualne. Pracujemy nad tym, by zachowywać czyste konto. Jeśli to się udaje, to świetnie, ale ważne jest, by zespół wygrywał - powiedział.
- To mecz, który przywołuje u mnie bardzo dobre wspomnienia. Cały czas spędzony w Sociedad był bardzo przyjemny, z Realem grałem w europejskich pucharach, ale abstrahując od tego, mam poczucie, że zagraliśmy świetny mecz i zrobiliśmy krok do przodu - dodał.
Chilijczyk był też pytany o wynik Realu Madryt, który, gdy rozmawiał on z dziennikarzami, przegrywał z Valencią. - Od dawna skupiamy się tylko na sobie i wypełnieniu naszego celu. Zrobiliśmy kolejny krok i trzeba to potwierdzić.
Na koniec dziennikarze zapytali, gdzie wolałby świętować mistrzostwo: za tydzień na Calderón czy w następnej kolejce na Camp Nou. - Człowiek zawsze chce świętować, nieważne gdzie, ale kwestia tytułu wciąż nie jest rozstrzygnięta. Są jeszcze punkty do zdobycia i wiele sytuacji do rozegrania. Zobaczymy, co się wydarzy - zakończył.
Komentarze (82)