Po trzy punkty w hicie na Camp Nou!

n00stress

18 kwietnia 2015, 02:13

627 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:0

Herb FC Barcelona

Valencia CF

VCF

  • Luis Suárez 1'
  • Lionel Messi 94'

Już o 16:00 FC Barcelona podejmie na Camp Nou Valencię. W tym sezonie Nietoperze, które otrzymały gigantyczny zastrzyk gotówki od Petera Lima, udowodniły, że na dobre wracają do czołówki, a meczem z Barçą na pewno będą chciały to potwierdzić. Z drugiej strony jest Duma Katalonii, która po remisie z Sevillą zrobi wszystko, żeby wygrać i zachować dwa punkty przewagi nad Realem Madryt. To wszystko sprawia, że czeka nas wyjątkowe popołudnie!

W czwartkowe popołudnie Barcelona przywitała nas piękną słoneczną pogodą. Do stolicy Katalonii przyjechaliśmy pełni nadziei, że po kapitalnym spotkaniu na PSG przyjdzie kolejne wielkie widowisko. „Valencia w tym sezonie po raz kolejny rozdaje mistrzowskie karty” - rzucił starszy mężczyzna, kiedy siedzieliśmy w kawiarni nieopodal znanej wszystkim ulicy La Rambla. I ciężko nie przyznać mu racji, kiedy popatrzymy w terminarz hiszpańskiej Primera División. Nietoperze, które w lecie 2014 roku otrzymały gigantyczne wsparcie od Petera Lima i w końcu mogą myśleć o powrocie do czołówki, walczą z Atlético o podium, ale w samej końcówce sezonu zagrają zarówno na Camp Nou, jak i na Santiago Bernabéu. Czy Valencię stać na dwa wielkie mecze? Zespół Nuno pokazał, że w starciach z czołówką jest bardzo groźny, dlatego podopieczni Luisa Enrique nie mają prawa zlekceważyć przeciwnika. 

Sezon 2014/15 wkracza w decydującą fazę i już wiemy, że o mistrzostwie zdecydują detale. „To przypomina mi sezon 2006/07, kiedy trenerem Królewskich był [Fabio - przyp. red.] Capello. Do dzisiaj nie mogę pogodzić się, że Real wygrał lepszym bilansem dwumeczu” - dodał później ten sam starszy mężczyzna, nawiązując do niezapomnianego sezonu, kiedy Real Madryt na koniec miał identyczny bilans punktów co Barcelona, a o mistrzostwie decydował wynik dwumeczu. Czy teraz będziemy przeżywać podobny horror i emocje do samego końca? Wszystko na to wskazuje. O tytule zdecydują detale, a zaledwie dwa punkty różnicy miedzy dwoma gigantami tylko potęgują emocje. 

Przez tunel w Paryżu po trzy punkty na Camp Nou

Na Camp Nou znów powrócił uśmiech. Po zremisowanym pojedynku z Sevillą, w którym podopieczni Luisa Enrique dali sobie wydrzeć dwubramkowe prowadzenie, Barça rozegrała znakomite spotkanie w Paryżu, gdzie pokonała miejscowy PSG 3:1. Na najwyższe uznanie zasłużył przede wszystkim Luis Suárez, który otworzył tunel - jak pisała po meczu katalońska prasa - między nogami Davida Luiza i sprawił, że Barcelona spokojnie może skupić się na Valencii. 

Jeżeli jesteśmy przy Suárezie, to warto wspomnieć o dyspozycji tridente Messi-Suárez-Neymar. Wszyscy trzej zawodnicy, oprócz zdobywania wielu bramek, bardzo często uczestniczą przy trafieniach swoich kolegów z zespołu. W obecnej chwili Messi, Suárez i Neymar są trzema najlepszymi strzelcami w zespole, a ponadto zanotowali najwięcej asyst spośród wszystkich członków drużyny. W samych rozgrywkach ligowych tridente MSN strzeliło 62 gole i zanotowało 23 asysty. W sumie Messi, Neymar i Suárez uczestniczyli przy 70 z 85 bramek Barcelony w lidze. Robi wrażenie? Zdecydowanie. Te statystyki są szczególnie ważne, kiedy zobaczymy, że w sobotnie popołudnie Barça zmierzy się z drugą najlepszą defensywą La Liga. Tacy obrońcy jak Otamendi, Mustafi czy Gaya na pewno nie ułatwią Barcelonie zadania. 

Valencia wraca do czołówki

To już nie jest Valencia, w której panuje chaos. Na Mestalla w lecie nie obyło się bez zmian. Los Ches przejął Peter Lim, a w roli szkoleniowca zatrudnił Nuno Espirito Santo. Z początku mogło się wydawać, że zwolnienie Pizziego, który, było nie było, uratował skórę Valencii w zeszłym sezonie, oraz zatrudnienie Portugalczyka to ruchy raczej wizerunkowe niż realne zmiany na tle sportowym. Nuno udało się jednak zrewidować tę opinię i to na swoją korzyść. Nietoperze prezentują wszystkie te cechy, którymi w poprzednim sezonie popisywało się Atlético. Skuteczne stałe fragmenty gry, świetna organizacja i stabilna defensywa to tylko niektóre z nich.

Na Camp Nou czeka nas wyjątkowe spotkanie, a końcowy rezultat może być kluczowy w kontekście całego sezonu. W listopadowym starciu tych dwóch drużyn o końcowym triumfie Dumy Katalonii zdecydował

target="_blank">buzzer-beater Sergio Busquetsa. Wychowanek w doliczonym czasie gry zapewnił Barcelonie zwycięstwo 1:0 i niezwykle ważne trzy punkty. Na Camp Nou emocje również są gwarantowane. Tu decydują detale detali, najdrobniejsze szczegóły, pojedyncze błędy i przebłyski geniuszu. My możemy się tylko cieszyć, że tridente Messi-Suárez-Neymar ma się dobrze. W takich meczach ich skuteczność może być decydująca. Nie przedłużając, napiszemy krótko: vaaamos Barça!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (627)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy