Mnóstwo emocji w derbach Madrytu, skromne zwycięstwo Juventusu nad Monaco po rzucie karnym, wysoka wygrana Barçy na Parc des Princes (3:1) oraz ogromna sensacja w meczu Porto z Bayernem (3:1) – tak w dużym skrócie można podsumować pierwsze ćwierćfinałowe mecze najwspanialszych klubowych rozgrywek na świecie – Ligi Mistrzów.
Po prawie czerech tygodniach oczekiwania na ekrany naszych telewizorów/komputerów powróciły rozgrywki, które elektryzują cały piłkarski świat. Liga Mistrzów wkroczyła w decydującą fazę, gdzie już tylko osiem zespołów walczy o miano najsilniejszej drużyny na Starym Kontynencie. W czterech meczach ćwierćfinałowych zobaczyliśmy w sumie dziewięć bramek. Z pewnością nie zabrakło emocji na najwyższym poziomie, spektakularnych akcji indywidualnych czy ogromnych sensacji.
Na pierwszy ogień, we wtorek, do gry wkroczyły drużyny Atlético, Realu, Juventusu oraz Monaco. Derby stolicy Hiszpanii zapowiadały się iście imponująco i spełniły oczekiwania kibiców. Pomimo bezbramkowego remisu fani nie mają prawo narzekać na poziom widowiska, które toczyło się w bardzo szybkim tempie, a piłkarze jednego i drugiego zespołu zostawili na placu gry całe swoje serca. Sporo akcji, pięknych wymian podań, kilka godnych podziwu rajdów indywidualnych, cała masa przepychanek i utarczek słownych. Temperatura na Calderón była niesamowicie gorąca i należy się spodziewać, że w rewanżu nie będzie inaczej. W najbliższą środę to Santiago Bernabéu zadecyduje o tym, która część Madrytu upije się ze szczęścia, a która ze smutku.
W drugim spotkaniu mistrzowie Włoch pokonali na własnym stadionie Monaco, które rundę wcześniej sensacyjnie wyeliminowało Arsenal. Juventus odniósł skromne zwycięstwo 1:0 po trafieniu Arturo Vidala z rzutu karnego i przed rewanżem w Monako wydaje się zdecydowanym faworytem, choć losy rywalizacji w żadnym wypadku nie zostały jeszcze rozstrzygnięte. Ci kibice, którzy postanowią wybrać to spotkanie, zamiast derbów Madrytu, mogą spodziewać się pasjonującego, zaciętego starcia, w którym losy awansu do półfinału mogą ważyć się do samego końca.
Z kolei w środę PSG mierzył się u siebie z FC Barceloną, zaś FC Porto podejmowało na własnym stadionie faworyzowany Bayern Monachium. Katalończycy gładko poradzili sobie z mocno osłabionymi kadrowo paryżanami. Brak Ibrahimovicia, Verrattiego, Motty czy Silvy (Brazylijczyk zszedł z placu gry już na początku spotkania z powodu kontuzji) wyraźnie wpłynął na postawę PSG, który w starciu z Barçą był po prostu wystraszony i kompletnie zagubiony. Francuzom najbardziej brakowało pazura w grze i woli walki, jaką wykazali w dwumeczu z londyńską Chelsea. Goście byli lepsi w każdym elemencie gry i dobra postawa całej drużyny oraz indywidualne popisy poszczególnych zawodników (szczególnie Suáreza) pozwoliły Katalończykom na osiągnięcie tak wysokiej przewagi, że chyba nawet najwięksi optymiści wśród kibiców klubu z Paryża nie widzą większych szans na awans swoich ulubieńców do dalszej fazy turnieju.
Podczas gdy my emocjonowaliśmy się meczem Barcelony, w Portugalii dochodziło do iście szokujących scen. FC Porto sprawiało wielką sensację i po zaledwie dziesięciu minutach prowadziło już 2:0 z Bayernem Pepa Guardioli. Co prawda Niemcy potrafili strzelić kontaktowego gola za sprawą byłego piłkarza Barçy Thiago Alcântary, jednak w drugiej połowie Jackson Martínez dołożył trzecie trafienie dla swojej drużyny (autorem pierwszych dwóch był Ricardo Quaresma) i wielka sensacja stała się faktem. Gol Thiago daje nadzieję Bawarczykom na odwrócenie losów ćwierćfinałowej rywalizacji, lecz zdobycie dwóch bramek przeciwko tak grającemu Porto nie będzie należało do najłatwiejszych wyzwań. Czy Portugalczycy wytrzymają presję, jaka się teraz wokół nich wytworzyła, i będą w stanie wyeliminować znacznie bardziej renomowanego rywala? Tego dowiemy się już w najbliższy wtorek, choć kibice Barcelony z pewnością mogą żałować, że w tym samym czasie ich ulubieńcy będą grali na Camp Nou, ponieważ rewanż Niemców z Portugalczykami zapowiada się naprawdę gorąco. Czy w Monachium zapłoną drzewa? I czy ponownie nie zapłoną ze wstydu? We wtorek poznamy odpowiedzi na te pytania.
W związku z zakończeniem pierwszych ćwierćfinałowych meczów Ligi Mistrzów prezentujemy Wam najciekawsze statystyki obecnej edycji Champions League. Jednocześnie zaznaczamy, że jeżeli ktoś z Was ma ochotę zapoznać się ze znacznie większą liczbą przeróżnych cyferek oraz statystyk, musi kliknąć w ten link i wyszukać interesujące go informacje.
NAJLEPSI STRZELCY:
|
Piłkarz |
Bramki |
Mecze |
Minuty |
Bramka na mecz |
Bramka co liczbę minut |
|
|
1. |
Luiz Adriano (Szachtar Donieck) |
9 |
7 |
628 |
1,29 |
70 |
|
2. |
Lionel Messi (FC Barcelona) |
8 |
9 |
787 |
0,89 |
98 |
|
3. |
Cristiano Ronaldo (Real Madryt) |
8 |
9 |
795 |
0,89 |
99 |
|
4. |
Luis Suárez (FC Barcelona) |
6 |
6 |
527 |
1,00 |
88 |
|
5. |
Jackson Martínez (FC Porto) |
6 |
7 |
539 |
0,86 |
90 |
|
6. |
Sergio Agüero (Manchester City) |
6 |
7 |
550 |
0,86 |
92 |
|
7. |
Karim Benzema (Real Madryt) |
6 |
8 |
597 |
0,75 |
100 |
|
8. |
Carlos Tevez (Juventus) |
6 |
9 |
800 |
0,67 |
133 |
|
9. |
Edinson Cavani (PSG) |
6 |
9 |
840 |
0,67 |
140 |
|
10. |
Thomas Müller (Bayern) |
5 |
7 |
521 |
0,71 |
104 |
NAJLEPSI ASYSTENCI:
|
Piłkarz |
Asysty |
Mecze |
Minuty |
|
| 1. | Cesc Fàbregas (Chelsea) | 4 | 8 | 696 |
| 2. | Koke (Atlético) | 4 | 8 | 743 |
| 3. | Lionel Messi (FC Barcelona) | 4 | 9 | 787 |
| 4. | Pajtim Kasami (Olympiacos) | 3 | 6 | 391 |
| 5. | Łukasz Piszczek (Borussia) | 3 | 5 | 392 |
| 6. | Andrés Iniesta (FC Barcelona) | 3 | 7 | 501 |
| 7. | Yacine Brahimi (FC Porto) | 3 | 8 | 615 |
| 8. | Eden Hazard (Chelsea) | 3 | 7 | 654 |
NAJBARDZIEJ BRAMKOSTRZELNY ZESPÓŁ:
|
Zespół |
Bramki strzelone |
Średnia bramek strzelonych |
Bramki stracone |
|
|
1. |
Bayern |
24 |
2,67 |
7 |
|
2. |
FC Porto |
24 |
2,67 |
5 |
|
3. |
Real Madryt |
21 |
2,33 |
6 |
|
4. |
FC Barcelona |
21 |
2,33 |
7 |
|
5. |
Chelsea |
20 |
2,5 |
6 |
|
6. |
Arsenal |
18 |
2,25 |
11 |
|
7. |
Szachtar Donieck |
15 |
1,88 |
11 |
|
8. |
Borussia |
15 |
1,88 |
9 |
|
9. |
Atlético |
15 |
1,67 |
4 |
|
10. |
Schalke |
13 |
1,63 |
19 |
NAJWIĘKSZA LICZBA PODAŃ (ZESPÓŁ):
|
Zespół |
Podania |
%Celnych podań |
Posiadanie piłki (%) |
Posiadanie piłki (czas w minutach) |
|
|
1. |
Bayern |
6319 |
91 |
63 |
36 |
|
2. |
FC Barcelona |
6120 |
91 |
62 |
36 |
|
3. |
Real Madryt |
5236 |
90 |
56 |
35 |
|
4. |
PSG |
4798 |
91 |
49 |
30 |
|
5. |
Juventus |
4792 |
89 |
58 |
34 |
|
6. |
FC Porto |
4532 |
88 |
57 |
32 |
|
7. |
Chelsea |
4249 |
90 |
53 |
35 |
|
8. |
Arsenal |
4145 |
89 |
54 |
34 |
|
9. |
Borussia |
4030 |
87 |
51 |
31 |
|
10. |
Manchester City |
4004 |
88 |
48 |
31 |
NAJWIĘKSZA LICZBA PODAŃ (PIŁKARZ):
|
Piłkarz |
Podania |
%Celnych podań |
Średnia podań na mecz |
|
|
1. |
Giorgio Chiellini (Juventus) |
690 |
92 |
77 |
|
2. |
Toni Kroos (Real Madryt) |
675 |
95 |
75 |
|
3. |
Xabi Alonso (Bayern) |
636 |
94 |
91 |
|
4. |
Lionel Messi (FC Barcelona) |
595 |
87 |
66 |
|
5. |
Jérôme Boateng (Bayern) |
587 |
92 |
73 |
|
6. |
Cesc Fàbregas (Chelsea) |
584 |
90 |
73 |
|
7. |
Javier Mascherano (FC Barcelona) |
576 |
95 |
72 |
|
8. |
Isco (Real Madryt) |
531 |
90 |
66 |
|
9. |
Leónardo Bonucci (Juventus) |
524 |
90 |
58 |
|
10. |
Maxwell (PSG) |
523 |
92 |
58 |
Komentarze (31)