Jak poinformowała rozgłośnia radiowa Catalunya Radio, Xavi Hernández wybrał się do stolicy Kataru Dauhy, aby ostatecznie przeanalizować ofertę, jaką złożyła mu drużyna Al–Saad. Wydaje się, że już w ciągu najbliższych dni finalnie dowiemy się, czy legenda Barçy rzeczywiście pożegna się z klubem po zakończeniu obecnego sezonu.
Na chwilę obecną Generał nie chce podpisywać jeszcze żadnego kontraktu. Jego podróż ma służyć dokładnemu rozpatrzeniu oferty i jak najlepszemu jej przeanalizowaniu. Piłkarz Barçy wczoraj wspólnie z rodziną udał się w podróż do Kataru, korzystając z okazji, że Luis Enrique dał swoim podopiecznym aż trzy dni wolnego od treningów.
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Xavi opuści klub swojego życia i po zakończeniu trwającego sezonu przeniesie się do stolicy Kataru, gdzie otrzymałby dwuletni kontrakt (z opcją przedłużenia o rok) i 10 milionów euro rocznie za sezon. Co więcej, Katarczycy oferują Generałowi pracę w akademii Aspire, gdzie mógłby on zacząć swoje przygotowania do kariery trenerskiej, jakiej na pewno podejmie się w przyszłości.
Wszystko wskazuje na to, że jest to ostatni rok, gdy możemy cieszyć się grą Xaviego Hernándeza w Barcelonie. Najprawdopodobniej Xavi odejdzie na piłkarską emeryturę, jednak z wszelkimi osądami należy poczekać aż do momentu wydania oficjalnego oświadczenia ze strony katalońskiego klubu lub samego zawodnika. Doskonale pamiętamy, że Generała miało już nie być na Camp Nou przed rozpoczęciem obecnej kampanii. W letnim okienku transferowym wszyscy byli niemal święcie przekonani, że Xavi odejdzie do Kataru, lecz ostatecznie taki scenariusz się nie sprawdził. Obecnie nie ma żadnej pewności, że taka sytuacja się nie powtórzy, dlatego nie należy zbytnio rozdmuchiwać sprawy, lecz wykazać się cierpliwością i czekać na konkretne, potwierdzone informacje.
Komentarze (122)