Jak po każdym meczu Barçy w obecnym sezonie, dziennikarze katalońskiego Sportu dokonali analizy spotkania z Villarrealem za pomocą kolorów sygnalizacji świetlnej. Jaki był największy plus, a jaki największy minus zwycięskiej potyczki na El Madrigal?
Zielony: Pierwszy finał Lucho. Na chwilę obecną Luis Enrique spełnia oczekiwania. Pierwszy finał sezonu, a w nim znajduje się już FC Barcelona. Sposób gry zespołu może podobać się bardziej lub mniej, lecz prawda jest taka, że działa on w momencie rozgrywania dwumeczów.
Co więcej, Barcelona notuje świetną passę w Pucharze Króla, wygrała bowiem wszystkie dotychczasowe osiem pojedynków (Huesca, Elche, Atlético oraz Villarreal). Teraz pozostaje już tylko ostatnia, lecz najbardziej skomplikowana sprawa – zwycięstwo w finale.
Żółty: Brak kontroli. W obecnym sezonie obserwujemy Barçę, która nie kontroluje już tak meczów, jak zwykła to robić podczas ostatnich kampanii. Luis Enrique preferuje bardziej wertykalną grę, co ma wyraźny wpływ na postawę zespołu. W meczu z Villarrealem, przy wyniku 1:0, Barça potrzebowała kontroli nad spotkaniem, której w rzeczywistości nie udało się uzyskać. Podopieczni Marcelino dominowali w posiadaniu piłki, chociaż nie stworzyli sobie zbyt wielu groźnych sytuacji bramkowych.
Czerwony: Kontuzja Busquetsa. Bez wątpienia najgorszą wiadomością dzisiejszego meczu jest kontuzja Busquetsa. Pomocnik Barçy otrzymał mocne uderzenie ze strony Piny, co spowodowało, że musiał opuścić plac gry. Komunikat FC Barcelony mówi o kontuzji prawej kostki, choć nieznany jest stopień jej zaawansowania.
Zobaczymy, w jaki sposób Luis Enrique rozwiąże nowo powstały problem. Wydaje się, że to Mascherano przejdzie do środka pola na zbliżające się najważniejsze mecze. Inną opcją jest Rakitić, którego już na tej pozycji sprawdzał Enrique. Nie można zapominać, że w odwodzie pozostaje na przykład Sergi Samper, który mógłby ogrywać się w nieco mniej istotnych ligowych meczach.
Komentarze (45)