Barcelona Luisa Enrique jako jedyny hiszpański zespół na tym etapie sezonu gra jeszcze na wszystkich trzech frontach (Liga, Liga Mistrzów, Puchar Króla). Dobra postawa w tych rozgrywkach pozwala marzyć kibicom Barçy o zdobyciu trypletu na koniec sezonu.
Podopieczni Lucho kontynuują świetną passę dziewięciu kolejnych zwycięstw z rzędu. Patrząc na ostatnie lata, obecnej Barçy brakuje jeszcze tylko dwóch wygranych, aby wyrównać osiągnięcie drużyny z czasów Pepa Guardioli, gdy ta była w stanie wyjść zwycięsko z jedenastu kolejnych pojedynków. Wszystko to, co dzieje się obecnie w stolicy Katalonii, ma bardzo silny związek z postawą trójki napastników, Messiego, Suáreza oraz Neymara, których forma sieje postrach na całym Półwyspie Iberyjskim.
Tercet Barçy jest jej ofensywną duszą, pozwalającą na wygrywanie kolejnych spotkań. Ze 102 bramek, jakie dotychczas strzelili podopieczni Lucho, tridente MSN zdobyło aż 62 gole, co oznacza, że 60% trafień Blaugrany jest autorstwa Argentyńczyka, Urugwajczyka oraz Brazylijczyka. Patrząc na te liczby, można odnieść wrażenie, że tak złożona linia ofensywna Barçy może naznaczyć pewną epokę w światowym futbolu.
Obecny tercet Barcelony posiada lepszą średnią bramek niż najbardziej efektywne tridente XXI wieku, złożone z Messiego (38), Eto’o (36) oraz Henry’ego (26), z sezonu 2008/09. Statystyki napastników Luisa Enrique są wręcz porażające. Z 34 rozegranych spotkań ofensywna trójka Barçy trafiała w aż 23 meczach. Messi uczynił to w 20 pojedynkach, Neymar w 17, zaś Suárez w 6. Ponadto cała trójka zanotowała wspólnie już 29 asyst, co jest rezultatem iście imponującym. Argentyńczyk 16 razy posyłał kluczowe podanie, Urugwajczyk robił to 9-krotnie, zaś Brazylijczyk - 4 razy.
Jeżeli chodzi o spotkania, w których wszyscy trzej napastnicy Barçy trafiali do siatki rywala, to jak do tej pory zdarzyły się cztery takie przypadki: z PSG w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, przeciwko Elche w Pucharze Króla, z Atlético w lidze na Camp Nou, oraz w niedzielnym ligowym meczu przeciwko Baskom z Bilbao. Występ na San Mamés był prawdziwym pokazem siły tercetu Barçy, który udowodnił, że wspaniale się rozumie, a pomiędzy jego zawodnikami jest dobry feeliing.
Dwie bardzo podobne akcje
Na San Mamés jedna z bramek dla Barçy padła po wspaniałym kontrataku, w którym uczestniczyła cała trójka. Neymar posłał podanie do Suáreza, który zobaczył pędzącego prawą stroną Messiego. Urugwajczyk zagrał do Argentyńczyka, a ten po chwili zwrócił futbolówkę Suárezowi, który mocnym i precyzyjnym strzałem pokonał Gorkę Iraizoza.
Zaledwie dziesięć dni wcześniej kibice zgromadzeni na Vicente Calderón byli świadkami bardzo podobnej akcji. Wtedy to Messi rozpoczął kontratak, zagrywając piłkę do Suáreza, który natychmiastowo, zewnętrzną częścią stopy, uruchomił świetnym podaniem wybiegającego na pozycję Neya. Brazylijczyk nie zawiódł w starciu z Oblakiem, wyrównując stan rywalizacji na 1:1.
Bez wątpienia w chwili obecnej Barcelona posiada najbardziej niszczycielską linię ofensywną w całej Europie. 2015 rok w wykonaniu Messiego, Suáreza i Neymara jest iście imponujący. Postawa całej trójki napastników Barçy jest jednym z kluczy transformacji zespołu, która nastąpiła po porażce na Anoeta.
Komentarze (111)